Bądź na bieżąco – nasz newsletter
Umów się na konsultację
zapisz
się

Książka w czasach ASAP-ów

6 min czytania

“Co się ze mną dzieje? Jestem na dobrej drodze do zostania wtórnym analfabetą!” Do takiego wniosku doszedłem niespełna dwa lata temu patrząc w domu na półki z książkami. Uginały się one pod tytułami kupionymi pięć lat wcześniej, których nigdy nie otworzyłem.

Upadek ideałów

W czasach szkolnych czytałem niemal bez przerwy. Pamiętam, że w podstawówce przeczytałem “Władcę Pierścieni” w trzy dni. W liceum przestudiowałem sumiennie punkt po punkcie listę 100 najważniejszych książek XX wieku wyciętą z gazety.

Dzięki książkom lepiej zrozumiałem siebie samego i innych ludzi. Wzbogaciłem słownictwo, co trwale pomogło mi komunikować się z innymi. Miłość do literatury przekazana w domu, a ugruntowana przez niezapomnianego nauczyciela języka polskiego, profesora Waszaka, popchnęła mnie do studiowania filologii polskiej.

Jednak wpadłszy w młodym wieku wir pracy, zastąpiłem czytanie uczeniem się od innych ludzi i zdobywaniem praktyki w dorosłym życiu. Proces postępował i pewnego dnia zorientowałem się, że mogę na palcach dwóch rąk zliczyć wszystkie lektury z minionego roku.

Budowa nowego systemu

Poczułem niekomfortową pustkę, wyrzuty sumienia, ale też ciekawość spróbowania na nowo. Zrozumiałem, że zależy mi na zmianie, ale nie wiedziałem, jak wprowadzić ją w życie. Metodą prób i błędów zbudowałem system, dzięki któremu z przyjemnością czytam każdego dnia. Oto kilka kroków na drodze do zbudowania swojego systemu.

1. Co czytać?

Zacznij od zera poszukiwanie ciekawych gatunków. Zauważyłem, że to może diametralnie zmienić się w czasie. Dziś bardziej ciekawią mnie biografie, które kiedyś mnie nudziły, niż beletrystyka, w której zaczytywałem się pasjami.

System wyboru lektur, który stosuję to:

● Zapisuję tytuły polecane przez znajomych, autorów podcastów, cytowane w innych książkach.

● Weryfikuję listę lektur w portalu Goodreads.com (to taki internetowy katalog twoich książek z funkcją społeczności) i czytam opublikowane tam recenzje autorstwa innych czytelników. Rzadko czytam tytuły ze średnią ocen poniżej 4.0.

● Dodaję wybrane tytuły do zakładki “Chcę przeczytać”, do której sięgam za każdym razem, gdy zamierzam kupić nową książkę.

2. W jakiej formie?

Nie zaczynaj od cegły. Słonia łatwiej zjeść po kawałku. Na początek polecam książki do 250 stron. Będzie Ci łatwiej utrzymać uwagę i skończyć lekturę. Powodzenie da Ci siłę do zrobienia kolejnego kroku na drodze do zbudowania nowego nawyku.

Przetestuj różne metody. Ja pochłaniam większość książek w tradycyjnym, papierowym wydaniu. Często też słucham audiobooków z aplikacji Audioteka lub Audible.

Zauważyłem, że e-booki nie są dla mnie. Zniechęciły mnie m.in. przez: brak możliwości robienia notatek ołówkiem, drażniące dla oczu promieniowanie czytnika czy to, że nie da się szybko i wygodnie kartkować. Książki przeczytane na Kindle’u ulatują mi z głowy zdecydowanie szybciej niż te papierowe oraz nie mogę ich z łatwością pożyczyć znajomemu.

3. Jak znaleźć czas?

Powiesz, że chcesz, ale nie masz kiedy. Też tak myślałem, zanim na nowo złapałem bakcyla. Zacznij od znalezienia momentów, które mógłbyś w ten sposób wypełnić bez ingerencji w swoje plany.

● W samochodzie czy Uberze słucham beletrystyki – tam skupiam się na doświadczeniu i nie mam przymusu uczenia się. To dobry przerywnik w drodze na spotkanie czy do biura. Czasem długo nie wysiadam z samochodu, bo chcę “dosłuchać” wciągającego fragmentu. Mnie teraz pochłania “Diuna” Franka Herberta, którą dla Audioteki czyta Krzysztof Gosztyła.

● Przed snem czytam biografie i eseje. Zawsze można wygospodarować te 15-30 minut przed pójściem spać. Bez naświetlania się ekranem smartfona i myślenia o tematach zawodowych przyjemniej jest zasnąć. Ostatnio śmieję się na głos czytając autobiografię fizyka, noblisty Richarda Feynmana “Pan raczy żartować, panie Feynman!”.

● Na urlopie często czytam książki inspirujące do rozwoju. To czas, w którym układam sobie na nowo plany i wizje działania. Potrafię czytać nawet siedząc przy śniadaniu. Ostatnio od towarzyszy posiłku skutecznie izolowały mnie “Sztuka zwycięstwa” Phila Knighta (wyśmienita autobiografia twórcy Nike), “Gotowy do biegu” Roberta Starreta (książka o zdrowym ciele, nie tylko dla biegaczy) czy “Człowiek w poszukiwaniu sensu życia” Viktora Frankla (przemyślenia psychiatry, który przeżył obozy koncentracyjne).

4. Jak sprawić by perfekcjonizm nie zabił przyjemności z czytania?

Osoby oceniające jakość życia poprzez osiąganie celów mają czasem ciężko. Też tego doświadczam.

● Niekończenie książek jest OK. Jeśli czytanie idzie ci opornie, nie męcz się. Przymus kończenia marnych lektur może skutecznie zniechęcić. System “zapłacone-zjedzone” nie zadziała. Oddaj komuś tę książkę – zrobisz z niej dobry pożytek, a może dla tej osoby okaże się ona ciekawa.

● Nakarm pragmatycznego potwora. Zawsze czytam z ołówkiem w ręku i zaznaczam ciekawe fragmenty w tekście oraz zapisuję odnośniki do tych cytatów na stronie tytułowej. Czasem, gdy mam taką potrzebę, na koniec robię jednostronicowe podsumowanie tego, czego się nauczyłem z książki. Szczególnie sprawdza się to w przypadku książek biznesowych, które zawierają treści ciekawe dla zespołu, z którym pracuję.

● Daj sobie wybór. Zazwyczaj zamawiam książki pakietowo. To znaczy, że za jednym zamachem kupuję kilkanaście tytułów. Gdy przychodzą, kieruję się intuicją i biorę do ręki tę lekturę, która najbardziej mnie pociąga. W ten sposób nadal czuję, że mam wybór i nie “muszę” czytać jednej konkretnej książki. Ponadto pochłaniam kilka różnych lektur jednocześnie. Wypełniam czytaniem każdy możliwy moment i cały czas mam urozmaicenie.

5. Co jeszcze może cię zmotywować?

Książki są świetnym tematem do rozmowy. To może być dodatkowy argument za tym, by czytać regularnie. Szczególnie, gdy “small talk” nie przychodzi ci łatwo, albo po prostu uwielbiasz dzielić się z innymi swoimi odkryciami.

Co więcej książki to dla mnie fantastyczny prezent i sposób na wniesienie wartości w życie drugiego człowieka. Z przyjemnością pożyczam książki, które przeczytałem… czasem na wieczne nieoddanie.

Jeśli zdarza ci się prowadzić rekrutacje – zapytaj kandydata o ostatnie trzy książki, które przeczytał. Może znajdziecie wspólny grunt, a dyskusja pozwoli nadać rozmowie nowy horyzont i lepiej poznać system wartości tej osoby.

Inspiracje biznesowe

Jakie praktyczne książki związane z biznesem mogę polecić? Trzy najświeższe tytuły, które nie są jeszcze bardzo popularne w Polsce, a przydadzą się każdemu przedsiębiorcy i liderowi biznesu:

1. “Najtrudniejsze w tym co trudne” – o budowaniu biznesu oraz radzeniu sobie w trudnych sytuacjach bez upiększania, szczerze i dosadnie pisze jeden z największych inwestorów w Dolinie Krzemowej – Ben Horowitz.
2. “Never Split the Difference: Negotiating As If Your Life Depended On It” – negocjacje oczami eksperta FBI, Chrisa Vossa, który przez ponad trzydzieści lat skutecznie radził sobie w dialogu z porywaczami. Do sprawdzonych strategii negocjacji, dodaje techniki oparte o emocje. Podważa też niektóre popularne zasady, opatrując to praktyką i racjonalnym uzasadnieniem.
3. “How Brands Grow: What Marketers Don’t Know” – obala wielkie mity branży marketingowej i pokazuje pryncypia budowy marki. Miałem okazję uczestniczyć w dużym projekcie opartym na zasadach z tej książki i jestem pod wrażeniem wyników. Byron Sharp mówi jak jest.

Ten pierwszy krok

Jestem przekonany, że większość z was nie doświadczyła aż takiego czytelniczego upadku, jak ja. Nie zmienia to faktu, że w czasach, gdy czytamy głównie nagłówki w internecie, SMS-y i setki maili, skupienie się na lekturze nie przychodzi łatwo.

Jeśli zdecydowałaś się spędzić trochę czasu z lekturą, wybierz coś, co naprawdę Cię ciekawi, nie jest zbyt długie i zdecyduj, kiedy będziesz to czytać. Jeśli pierwsza książka nie okaże się ciekawa, nie poddawaj się – po prostu odłóż ją i spróbuj kolejnej. Poszukiwanie swojej drogi w czytaniu to przyjemność sama w sobie. Podejmij wyzwanie i wyrób sobie nawyk czytania!

Wspaniałych lektur!

Tekst opublikowany: Business Life Polska, nr. 9, sierpień/wrzesień 2017

Może Cię zainteresować

Moje lekcje z 20 lat kariery zawodowej

Czytaj

Uzależnienie od rozwoju – czy może Ci zaszkodzić?

Czytaj

Business Unlimited Newsletter

Zainwestuj 5 minut w tygodniu, by osiągać więcej. Dołącz do tysięcy przedsiębiorców i zarządzających biznesem w społeczności Business Unlimited. Wymieniaj się wiedzą i doświadczeniami. Otrzymuj co tydzień bezpłatne inspiracje i niespodzianki od gości Greg Albrecht Podcast. Dzięki Business Unlimited staniesz się bardziej skutecznym liderem.

A jeśli zmienisz zdanie? Możesz wypisać się jednym kliknięciem!

×