Bądź na bieżąco – nasz newsletter
Umów się na konsultację
zapisz
się

Jak radzić sobie w kryzysie? Doświadczenia 5 przedsiębiorców

7 min czytania
Button
Marcin Prokop – szczery wywiad w Greg Albrecht podcast
00:00
00:00

Opis odcinka – Jak radzić sobie w kryzysie? Doświadczenia 5 przedsiębiorców:

Eksperymentalny odcinek GAP #105, nagrany podczas pierwszego, nieoficjalnego spotkania klubu Greg Albrecht Podcast. W dniu nagrania miała się odbyć Konferencja Business Unlimited dla 230 uczestników, która przez aktualną sytuację na świecie została odwołana dzień wcześniej.

W tym odcinku usłyszysz odpowiedzi 5 gości podcastu m.in. na pytania:

– Jak sobie radzić w takiej sytuacji kryzysowej?
– Czy można się zabezpieczyć w biznesie na wypadek niespodziewanych sytuacji?
– Czego uczą kryzysy?
– Jak zachować spokój?
– Co drenuje z energii bardziej niż działanie w trudnym momencie?
– Jaka była najgorsza sytuacja, z którą się musieli zmierzyć

W podcaście wystąpili (w kolejności wypowiedzi) następujący założyciele firm:

Paweł Prasuła | Grupa EIP (gość odcinka GAP #95: https://albrechtpartners.com/podcast/pawel-prasula-eip-group/)
Agnieszka Górska | Ulala Chef (gość odcinka GAP #53 https://albrechtpartners.com/podcast/agnieszkagorska/)
Jarosław Banacki | Cyfrowe.pl (gość odcinka GAP #19: https://albrechtpartners.com/podcast/jaroslawbanacki/)
Iza Lewandowska | La Millou (gość odcinka GAP #34 https://albrechtpartners.com/podcast/izabelalewandowska/)
Barbara Zych | Employer Branding Institute (gość odcinka GAP #33 https://albrechtpartners.com/podcast/barbarazych/)

Dołącz do Klubu Greg Albrecht Podcast, aby mieć dostęp do ekskluzywnych materiałów, spotkań i wpływ na kształt tego podcastu: https://albrechtpartners.com/klub

Wideo – Jak radzić sobie w kryzysie? Doświadczenia 5 przedsiębiorców:

Film

Zapis rozmowy w #105 odcinku Greg Albrecht Podcast:

Greg Albrecht: Zacznę od Pawła. Powiedz mi, mamy sytuację: odwołane wydarzenie, z dnia na dzień. Jak sobie poradzić z takim niespodziewanym zwrotem akcji? Może miałeś podobne doświadczenie? Jak w takiej sytuacji byś sobie poradził?

Paweł Prasuła: Polecam opanować nerwy, poprosić: “Boże, Ty się tym zajmij”. To pozwala nabrać dystansu. A później przyjąć, co świat przynosi.

Greg: Tak się chyba wczoraj wydarzyło. Oddam teraz głos Agnieszce, która była ratownikiem tego wydarzenia.

Agnieszka Górska: Ja lubię takie sytuacje, one mi dają energię. Oczywiście musisz mieć zasoby i możliwości, żeby sobie z tym poradzić, ale poczułam taki zew, że trzeba pomóc. Wiem, że mam świetnych partnerów, którym mogę ufać, więc było to do zrobienia.

Greg: Jarek, Ty jesteś człowiekiem, który zawsze wszystko dobrze planuje. Jak to jest, kiedy osoba, która ma zawsze wszystko świetnie zaplanowane, doświadcza nagle sytuacji niespodziewanej? Jak sobie radzi w takiej sytuacji?

Jarosław Banacki: Wdrażając plan B. Chociaż oczywiście nie zawsze jest plan B. Cieszę się, że na zewnątrz to wszystko wygląda na takie zaplanowane. 😉

W takiej sytuacji to myślę, że jako lider przełączasz się na tryb autorytarny i działasz szybko i zdecydowanie. No i trzymasz kciuki, że robisz to w dobrym kierunku. Ja miałem kiedyś taką personalną sytuację. Ktoś rozsyłał po całej firmie krzywdzące wiadomości. Trzeba było zbadać temat, czy to wewnątrz zespołu coś się dzieje? Ostatecznie okazało się, że była to osoba z zewnątrz, ze złamanym sercem. Mściła się na całej firmie za swój zawód na jednej z pracownic.

W podobnych sytuacjach liczą się godziny, trzeba działać jak najszybciej. I pamiętać o komunikacji, to ona jest najważniejsza.

Greg: Jakie były najważniejsze elementy w tej sytuacji?

Jarosław: Zbadanie sytuacji: rozmowa ze wszystkimi, których nazwiska się w tych wiadomościach pojawiły. Zebranie tych informacji, wypracowanie rozwiązań i ich wdrożenie.

Tylko to nie jest działanie misternie zaplanowane. Trzeba się przełączyć w ten tryb autorytarny, nie pytać nikogo o zdanie, tylko działać. I trzymać kciuki, że to dobre działanie. Jak rząd Chin w walce z wirusem.

Greg: Iza, jaka była najbardziej niesamowita sytuacja kryzysowa, która Wam się przydarzyła w biznesie? Jak z niej wyszliście?

Izabela Lewandowska: Ja oddzielam sytuacje kryzysowe biznesowe od prywatnych. Tak, jak Agnieszka, w każdym kryzysie jestem w stanie znaleźć coś pozytywnego, znaleźć w tym energię. Nie przypominam sobie sytuacji, w której bym była załamana.

To, co mnie załamuje, to ludzie. Czasem zawód na człowieku, partnerze biznesowym, to jest coś, z czym trudniej sobie radzić. Najtrudniejsza sytuacja, jaką miałyśmy, to po roku działalności, podpisałyśmy umowę z dużą korporacją. Zobowiązałyśmy się w niej do dostarczenia kilkunastu tysięcy produktów do 80 tysięcy sklepów.

Nie miałyśmy świadomości, że ktoś może chcieć nas oszukać. Okazało się jednak, że w umowie były zupełnie inne zapisy. Był to tak naprawdę nie zakup, tylko komis. Część rzeczy musiałyśmy zrobić na nasz własny koszt. O mały włos nie zniknęłyśmy wtedy z powierzchni ziemi. Na pewno był to błąd, którego nigdy więcej nie popełnimy.

Od tego czasu zdecydowanie wolę się angażować w mniejsze inicjatywy. Nie tylko firma mnie zawiodła, ale też ludzie, bo przecież za tą firmą stali ludzie, którzy mówili nam coś zupełnie innego.

Teraz też reaguję na wszystko na chłodno, nawet, jeśli dzieją się niesamowite rzeczy.

Greg: Czyli kiedy dzieje się coś fantastycznego, to przyglądasz się, czy to nie jest zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe, tak?

Izabela: Nie, ja się cieszę, ale zanim podejmę decyzje, które będą miały swoje konsekwencje w przyszłości, to zawsze konsultuję się z prawnikiem lub z osobami, którym zawodowo ufam. Chcę, by ktoś spojrzał na to z boku, bardziej analitycznie. Ja mam tendencję do zachwycania się, co ma swoje plusy, ale ma też minusy. Dlatego bardzo doceniam osoby, które mnie stopują, jak Kasia, która jest tutaj.

Barbara Zych: Ja prowadzę biznes dosyć długo i mam za sobą sporo kryzysów. A ponieważ jestem singlefounderką, aktualnie jedyną osobą w zarządzie, to z wieloma problemami musiałam sobie radzić. Jestem też psychologiem, a to jest niefajne być psychologiem w biznesie. Nie polecam, bo człowiek rozkminia za dużo.

My, jako przedsiębiorcy, nieustannie jesteśmy narażeni na sytuacje niekomfortowe i musimy balansować na granicy ryzyka. W biznesie kryzysy zawsze będą.

A to, co myślę, że w takim kryzysie pomaga, to pomyśleć sobie: “Co się może najgorszego wydarzyć? Co mnie czeka, kiedy wydarzy się to najgorsze? Co wtedy zrobię?”. Wtedy otwierają się niesamowite przestrzenie myślenia, polecam taką symulację. Pomaga ona opanować strach i mu nie ulec (bo myślę, że każdemu z nas, przedsiębiorców, ten lęk czasem towarzyszy).

Greg: Paweł, bo tak szybko zabrałem Ci głos. A Ty często mówisz o kortyzolu. “Trzeba jechać na wysokim kortyzolu, bo to mnie motywuje”. Jak to jest z tym kortyzolem?

Paweł: Większość z Państwa jest najprawdopodobniej ćpunami kortyzolowymi. Kortyzol to lęk i tożsamość. Jak znamy własną tożsamość, to lepiej opanowujemy lęk, łatwiej łapiemy dystans. Jak znamy średni poziom kortyzolu, czyli to, jak się hartowaliśmy przez poprzednie lata przy okazji różnych wydarzeń.

Myślenie strategiczne, a praca nad sytuacją turbulentną i kryzysową, to są dwie różne rzeczy. Wszyscy są dobrymi strategami, ale jak później pojawia się kryzysowa sytuacja, to musimy opanować kortyzol i własne ego. To jest związane z równowagą między tym, jak prowadzimy własne ja i jak prowadzimy biznes. Bo ta sytuacja kryzysowa dotyka zawsze naszych emocji, naszych partnerów, naszych wyobrażeń. Nie wiemy, jak opanować lęk.

Czym jesteśmy lepiej przygotowani na opanowanie lęku, tym lepiej sobie radzimy. Dlatego jeśli wcześniej pracowaliśmy nad sobą i nad własnym ja, to zdajemy sobie sprawę, na jakim pułapie kortyzolowym jesteśmy.

Trzeba po prostu medytować.

Greg: Na koniec podsumuję to jakoś, ale dajmy jeszcze Agnieszce się wypowiedzieć. Jaka jest Twoja perspektywa, Aga, po tym, co wysłuchałaś?

Agnieszka: Ja wczoraj też zanim dostałam Twojego dramatycznego maila, to rano medytowałam. Może to mi też pomogło.

Chciałam natomiast opowiedzieć historię kryzysową z mojej firmy. Uważam, że kryzysy są nam bardzo potrzebne, żeby się mocno rozwijać. Dlatego ja w pewnym sensie czekam na kryzysy. Choć oczywiście ich nie planuję. Chodzi mi bardziej o to, żeby z takiego kryzysu wyjść wzmocnionym.

Przykład: Początek działalności Ulala Chef. Pierwsze nasze weekendy z dużą liczbą przyjęć. Jest niedziela, siedzę przy rodzinnym śniadaniu. Dzwoni do mnie klient i mówi: “Agnieszka, o co chodzi? Dzwoni do mnie żona, że ktoś jej puka w okno. To są Twoi kucharze, są gotowi, żeby nam zrobić przyjęcie. Ale my dopiero za 2 tygodnie mamy to przyjęcie!”

Ja wtedy zdałam sobie sprawę, że to nie jest tak, że problem jest to, że ci moi kucharze pojechali do tego klienta 2 tygodnie wcześniej. Problem jest taki, że oni powinni być teraz w zupełnie innym miejscu Warszawy. Być może z zupełnie innym menu. Na szczęście byli na tyle wcześnie i mieli odpowiednie menu (tylko zły adres), że zdążyli dotrzeć do tego odpowiedniego miejsca i na czas wydali przyjęcie.

Ostatecznie wszyscy byli zadowoleni, ale to jest kryzys, który wspominam z zimnym potem. Szczególnie, że ten klient był bardzo sceptyczny i wiercił mi dziurę w brzuchu o różne rzeczy, jeszcze wcześniej.

Natomiast ten mini kryzys nauczył nas tego, że kucharze robią wiele rzeczy w jednym momencie, pracują w takim tempie i z tyloma wątkami, że trzeba ich tak wesprzeć systemem, żeby takie sytuacje się nie zdarzały. Żeby kucharz nie musiał zaglądać do skrzynki mailowej i patrzeć, gdzie ma pojechać, tylko żeby miał to w SMS, który do niego przychodzi 2 godziny wcześniej. Zbudowaliśmy system, który działa. Dlatego temu kryzysowi jestem wdzięczna.

Greg: Dzięki Wam wszystkim. Zastanawiam się, co mogę powiedzieć gwoli podsumowania. Może dopowiem, jakie było moje wczoraj doświadczenie, jako, że jestem na bieżąco.

Jak odebrałem rano telefon, że zasady w przestrzeni, w której to wydarzenie miało się odbyć uległy zmianie, to za chwilę miałem zaplanowaną sesję z klientem, więc musiałem się trochę otrząsnąć.

Wcześniej się zastanawiałem, co by było gdyby, bo sytuacja wokół jest, jaka jest. Spróbowałem znaleźć dobre strony tego, że to wydarzenie się nie odbędzie. W pierwszej kolejności poinformowałem partnerów, a potem wysłałem wiadomość, która starałem się, żeby była w miarę zrównoważona.

Agnieszka się odezwała, później Paweł… Największa lekcja w tej całej sytuacji dla mnie, to tak jak mówi Warren Buffett: Dopiero jak idzie odpływ, to okazuje się, kto stoi w wodzie bez gaci. W tej sytuacji to poczułem. Poczułem, że jest jakaś grupa osób, na których mogę mega polegać.

I praca, którą wkładam w tworzenie tego wszystkiego (a jest to jakaś inicjatywa społeczna), też mnie nauczyła takiego życia społecznego i bycia wśród ludzi. Bardzo to wczoraj odczułem i bardzo za to wszystkim dziękuję. Myślę, że to wsparcie osób bliższych i dalszych, a także wyrozumiałość wszystkich, sprawiła, że mogłem do tego podejść na spokojnie.

Medytowałem też rano, ostatnio robię to regularnie. I to chyba to. Dziękuję wszystkim bardzo.

Agnieszka: Mogę coś jeszcze dodać? Jest też taka cecha ważna przy kryzysie i jest to wola walki do końca. O tej woli walki opowiadał kiedyś Paweł Sieczkiewicz u Ciebie. Opowiadał historię jak to wspólnik chciał zamknąć firmę, która dziś się nazywa Telemedico i kwitnie, a Paweł postanowił jeszcze powalczyć. W tym kryzysie wczorajszym też tak było. Postanowiliśmy, że będziemy jeszcze walczyć o to. To nie jest tak, że pierwsza przeszkoda nas zwala z nóg.

Greg: No właśnie, dzięki wszystkim. Mam jeszcze jedną refleksję. Wydaje mi się, że gorszym zjawiskiem jest to, jak boimy się kryzysu, niż to, co się dzieje, gdy one faktycznie się dzieją. Jesteśmy mentalnie tak przygotowani do kryzysów, że kiedy one następują, to naturalnie znajdujemy rozwiązania. A dużo czasu żyjemy bojąc się kryzysów, które nie następują. Taką mam refleksję po rozmowach z różnymi ludźmi. Myślę, że życie w tej obawie drenuje bardziej z energii niż działanie w kryzysie, który trwa tylko chwilę. Bo czym jest ta chwila vs. to całe życie, które możemy żyć w napięciu i oczekiwaniu na kryzys, który może nastąpić.

Może Cię zainteresować

Jak ocenić swój biznes i wyznaczyć nowe cele?

Czytaj

Dawid Mędrek – PushPushGo: jak mentalnie jako founder przygotować się na sprzedaż swojej spółki?

Czytaj

Business Unlimited Newsletter

Zainwestuj 5 minut w tygodniu, by osiągać więcej. Dołącz do tysięcy przedsiębiorców i zarządzających biznesem w społeczności Business Unlimited. Wymieniaj się wiedzą i doświadczeniami. Otrzymuj co tydzień bezpłatne inspiracje i niespodzianki od gości Greg Albrecht Podcast. Dzięki Business Unlimited staniesz się bardziej skutecznym liderem.

A jeśli zmienisz zdanie? Możesz wypisać się jednym kliknięciem!

×