Bądź na bieżąco – nasz newsletter
Umów się na konsultację
zapisz
się

Darek Żuk – AIP: wykreował 16.000 startupów i 150.000 nowych miejsc pracy

31 min czytania

Darek Żuk – AIP – posłuchaj podcastu:

Button
Marcin Prokop – szczery wywiad w Greg Albrecht podcast
00:00
00:00

Darek Żuk – AIP – opis odcinka:

Gościem 120. odcinka #GregAlbrechtPodcast jest Darek Żuk, współtwórca ekosystemu startupów w Polsce. 

Darek zaczynał od tworzenia Studenckiego Forum BCC i zmian w prawie. Poprzez studenckie projekty ustaw udało się m.in. wprowadzić ulgę w podatku ZUS dla startujących firm przez pierwsze 2 lata.

W kolejnych latach zbudował:

  • Sieć Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości (AIP), w których startowało dotychczas ponad 16 tysięcy przedsiębiorców. Obecnie te firmy zatrudniają ponad 150 tys. osób i mają obroty powyżej 28 mld zł rocznie.
  • Fundusz AIP Seed Capital (113 inwestycji m.in. CallPage, Glov, Sidly, Qpony.pl)
  • Pierwszą sieć coworkingową w Polsce – business.link. W 2018 roku był to największy brand coworkingowy w CEE (ponad 2500 mieszkańców i 40 tysięcy m2). Sprzedał udziały w lutym 2019 roku do globalnego lidera deweloperskiego Skanska.

Współtworzył także bValue VC (ponad 10 inwestycji m.in. Tidio, Shoplo, Fluentbe, BeRaw) i brand Polski Przedsiębiorczej.

W 120. odcinku #GAP opowiada m.in.:

  • Jakie najbardziej spektakularne wyzwania spotkał na swojej drodze przedsiębiorcy i jak sobie z nimi poradził,
  • Jak można unikać sytuacji kryzysowych i nadmiernego ryzyka,
  • Jak zmieniająca się sytuacja na rynku coworkingów wpływa na aktualną działalność,
  • Dlaczego „timing” jest kluczowy w inwestycjach,
  • Jakie ryzyka niesie ze sobą bycie pionierem w danej branży,
  • Skąd czerpać inspiracje do własnego rozwoju,
  • Dlaczego warto poświęcić czas na zaplanowanie swojej wizji,
  • Czy pracować ciężko zawsze oznacza pracować dobrze,
  • Dlaczego indywidualne podejście mentorów jest ważne dla rozwoju startupów.

Odcinki, które wspominamy w podcaście:

Adam Paluszyński – Soti: od kariery w tenisie do produkcji napojów https://albrechtpartners.com/podcast/adampaluszynski/

Marcin Lenkiewicz – Grupa Qpony-BLIX: od startupowego meetupu do lidera aplikacji shopperowych

https://albrechtpartners.com/podcast/marcinlenkiewicz/

Dołącz do Klubu Greg Albrecht Podcast, aby mieć dostęp do ekskluzywnych materiałów, spotkań i wpływ na kształt tego podcastu: https://albrechtpartners.com/klub

Masz pomysł na temat odcinka? Znasz kogoś, kto powinien być moim gościem? A może chcesz zostać sponsorem podcastu? Napisz do mnie: gregalbrechtpodcast (at) gmail.com

Wideo – Darek Żuk – AIP:

Film

Transkrypcja:

Dziś w Greg Albrecht podcast Dariusz Żuk. Między innymi współzałożyciel akademickich inkubatorów przedsiębiorczości, ale nie tylko. Zaraz o tym dokładnie pogadamy. Cześć Darku. 

Cześć Greg, miło cię zobaczyć.

No właśnie, dawno się nie widzieliśmy, nie słyszeliśmy a widzę, że u ciebie coraz więcej rzeczy się dzieje, o których zaraz opowiesz. Więc może zaczniemy od tego, gdzie dzisiaj jesteś, co dziś robisz, czym się zajmujesz 

No myślę, że opowiedzenie o tym co dziś robię byłoby trochę bez sensu, bez opowiedzenia o tym, co za mną. Więc może dwa zdania o tym co przez te lata. Ja zaczynałem od tworzenia właśnie, tak jak wspomniałeś, akademickich inkubatorów przedsiębiorczości. To jest kilkanaście lat już temu. Zaczęliśmy od dania szansy, mam taką nadzieję, młodym ludziom wystartowania bardzo łatwo i szybko. Bez rejestracji firmy, bez formalności na początku, kontaktu z urzędami i to była taka idea stworzenia Singapuru w Polsce. Wtedy tylko kwestia formalna, ale również kwestia podatkowa, bo początkowo był wysoki ZUS. Teraz jest niższy. Więc staraliśmy się ten ZUS właśnie obniżać poprzez to, że te osoby mogły działać i dalej mogą, w ramach fundacji, w ramach naszej osobowości prawnej. To to był nasz pierwszy produkt, taki można powiedzieć też trochę innowacyjny, bo nie trzeba było wchodzić w te tryby państwowe, a oprócz właśnie formalnych rzeczy podatkowych, też te osoby, które przyszły, zakładały swój projekt, startup, mogły uzyskać dostęp do wiedzy, wsparcia mentorów, też usług partnerów. Mamy dziś takich partnerów jak Brand24, Inpost, Senuto czy wielu innych, którzy dają tym startującym osobom,  startup’om taki łatwy start. Szybką ścieżkę wejścia. Więc to jest ten pierwszy produkt. Ja jestem dumny z tego, że ponad trzynaście tysięcy chyba sześćset, na dzień dzisiejszy projektów było przez te lata, już kilkanaście lat w AIP. Czyli tyle projektów zaczynało. Różnych projektów, bo pamiętam chłopaków, którzy zaczynali radio internetowe na Uniwersytecie Warszawskim. Później się to przerodziło w w chomikuj.pl. Ale też pamiętam twórców Call Page’a, którzy zaczynali od zwykłego sklepu internetowego w AIP. Pamiętam chociażby Missbehave, dziewczyny. Dzisiaj znany brand globalny – odzieżowy, który zaczynał w AIP w Krakowie. Więc różne case’y, z różnych obszarów, z różnych branż. Z tego jestem mega, mega dumny. Założyliśmy sobie taki cel i ja taką sobie dałem wizję i marzenie, żeby Polska była jednym z liderów na świecie, jeżeli chodzi o startup’y, o przedsiębiorczość, czy innowacje. Żebyśmy byli w stanie wykreować do końca 2020 roku 3 takie globalne firmy. Wtedy mówiliśmy Skype’y. Dzisiaj się mówi unicorn’y. Wtedy jeszcze chyba tego słowa nie było parę dobrych lat temu, czy było mało popularne. To jest początek AIP.  To był pierwszy nasz produkt. Później po AIP wystartowaliśmy z funduszem  seed’owym czyli takim funduszem, który inwestował w najciekawsze projekty z obszaru właśnie tego wczesnego etapu seed’owego. Inwestowaliśmy od 100 000 do 400 000 zł w różne projekty i do tej pory zainwestowaliśmy w 113 projektów. Więc  z różnymi sukcesami. Na dzisiaj około 30 paru projektów niestety bez sukcesu padło. Zaczynamy od tych może mniej udanych, ale też dużo projektów się udało tak, bo wyszliśmy chyba z jednym z największych exit`ów w tej części Europy z CallPage`a właśnie, wyszliśmy z Qpony.pl-Blix`a do twórców Allegro. Udało się stworzyć takie brand`y, współtworzyć,  przepraszam, czy zainwestować w takie brand`y jak Sotea. To taka naturalna herbata, która też już jest teraz troszeczkę znana, czy kilka innych brand`ów, jak SiDLY – opaska telemedyczna-, która dzisiaj się rozwija, czy Glov. To jest branża kosmetyczna. To był nasz drugi brand. Trzeci brand, który zbudowaliśmy 6 lat temu, to są Business Linki, sieć coworkingowa, takich cowork`ów, tak, w Polsce i później w tej części Europy. To było moje trzecie dziecko. No i udało nam się zbudować największego gracza w tej części Europy. Nawet jak wchodził WeWork na samym początku. Również pozyskaliśmy inwestora Skanska, który zainwestował 10 milionów euro w ten koncept no i rok temu sprzedałem produkt Skanska, z różnych powodów. Myślę że szerszy już temat do dyskusji. To jest jakby nasz trzeci brand. I czwarty brand, który współtworzyłem, z którego jestem dumny, to jest  fundusz bValue VC. Fundusz, który tworzyłem trzy lata temu. Miałam takie marzenie, żeby stworzyć fundusz złożony z inwestorów, którzy zbudowali biznes, z takich polskich unicorn`ów, czyli powyżej miliarda złotych. Nie euro, nie dolarów, ale złotych. I udało się zabrać paru inwestorów. Zacząłem od Rafała Wrzoski, później MEDICALgorithmics – Marek Dziubiński. Później dołączyli twórcy Work Service, Bakallandu – Marian Owerko. Świetni inwestorzy i jeszcze lepszy team chyba, bo dzisiaj Maciej Balsewicz tym funduszem zarządza. To jest takie dziecko wspólne nasze, z którego też jestem bardzo dumny. Natomiast to jest taka historia, może trochę długa, ale mojego życia tego po dwudziestce można powiedzieć. Robiłem jakieś też inne rzeczy, natomiast dzisiaj głównie skupiam się na funduszu seed`owym na AIP. Dalej wciąż trochę na funduszu bValue, więc to są te obszary, nad którymi pracuje. Ale tak generalnie to pracuję nad tym, żebyśmy mieli te trzy incormy. I ten ekosystem globalny, bo to jest rzecz, która mi się na razie nie udała. I do końca 2020 roku chyba będzie trudno to zrobić. Ale mogę to zwalić na chociażby na pandemię czy na inne kwestie, więc może przesunę trochę ten czas i mam nadzieję, że tę wizję i to marzenie dowiozę. 

No niewątpliwie tego ci życzę i na pewno za chwilę trochę podrążymy  ten temat. W międzyczasie mogę powiedzieć, że dwie z firm, o których mówiłeś, też były gośćmi w moim podcaście, także zapraszam i do rozmowy z Marcinem Lenkiewiczem Qpony BLIX oraz z Adamem Paluszyńskim z Sotea, a tymczasem jestem bardzo ciekaw, co takiego robiłeś, zanim otworzyliście Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości? Skąd się w ogóle w twojej głowie narodził taki szalony pomysł? 

Wiesz co, to było bardzo dawno temu. Ciężko sobie przypomnieć na pewno szczegóły dzisiaj, ale ja zakładałem na pierwszym roku studiów taką organizację studencką, studenckie forum BCC. Taką organizację, która od razu miała w DNA, jakie utworzyłem z dwoma kolegami z mojego miasta, Mariuszem i Jackiem. To od razu tworzyliśmy w tym DNA główny element: promocja przedsiębiorczości  i kreowanie przedsiębiorczości w Polsce, więc stąd się to zaczęło. Później byłem na takim stypendium Erasmus`a w Finlandii. Tam miałem takie zajęcia z wirtualnych firm właśnie, tak. Musiałem stworzyć jakiś wirtualny biznes i wymyśliłem sobie eksport alkoholu z Polski do Chile, eksportowałem Żubrówkę. Żubrówka początkowo wirtualnie, później się okazało, że realnie miałem zamówienie z Chile na pół kontenera Żubrówki i to mi uświadomiło, że to jest chyba  takie w miarę  proste. Nie trzeba układów, dużego kapitału nawet rejestracji firmy, tak i mogę, a może zrobimy coś podobnego w Polsce w większej skali. To był taki gdzieś tam chyba element jeden z elementów. Nigdy chyba pomysł nie ma takiego  świetnego momentu i miejsca. To jest składowa wielu rzeczy, bo pamiętam, że ktoś tam powiedział o inkubatorach na  świecie, więc to był chyba taki element wypadkowy kilku wydarzeń.

A myślałeś kiedyś o tym żeby pójść inną ścieżką, żeby nie być przedsiębiorcą tylko pójść zupełnie inną drogą?

Wiesz co, jak są problemy w biznesie to się pojawiają takie myśli. Na pewno tak, jeżeli są różne trudności no to mówisz sobie kurczę, no a mógłbym może na spokojnie bez jakiś większych problemów. To jest chyba naturalne jak zachęcam ludzi do biznesu, do przedsiębiorczości, uważam, że to jest bardzo dobra droga w życiu, ale też muszę powiedzieć wprost że to się nie wiąże tylko z drogą usłaną różami. To nie jest tak piękne. Są wyzwania, więc wtedy pojawiają się takie momenty, ale generalnie jak się już raz wejdzie na tą drogę to chyba się z niej nie schodzi. Takie mam poczucie jakieś wewnętrzne, że chyba ciężko by było. 

No ja to też dobrze rozumiem. Myślę, że mam podobne doświadczenia. Kiedyś zszedłem z tej drogi i dzisiaj nie wyobrażam sobie nie być przedsiębiorcą, ale  ciekawe jest to co mówisz o tych momentach trudnych, w których gdzieś pojawia się taka myśl. Myślę, że to jest jakiś taki odruch natomiast pytanie czy ta zmiana była w jakikolwiek sposób warunkowo, aby jakikolwiek poziom szczęścia. Prawdopodobnie nie, bo skoro raz już wszedłeś na drogę kreowania rzeczywistości, jednak w dużym stopniu na własnych zasadach, na tyle ile jest to w rzeczywistym świecie możliwe, no to potem trudno jest zejść i i próbować podporządkowywać się  jakiejś wizji zewnętrznej. Myślę, że to jest taki takie duże wyzwanie, a jeżeli chodzi o te wyzwania to jakie najbardziej spektakularne, bolesne wyzwanie wspominasz z tych lat tworzenia czterech brand’ów, które wymieniłeś? 

Wiesz co chyba nie będę tutaj jakiś przełomowy, czy odkrywczy. Ja w ogóle uważam, że biznesy są bardzo powtarzalne, pewne case’y się powtarzają. W każdym biznesie i nawet w podobnym okresie czasu. Więc czasami rozmawiam z founderem to wiem, czuję, że wiem co go spotka za chwilę. To zawsze jest problem z pierwszym zatrudnieniem pracownika, później z founder’ami. Ktoś więcej pracuje, ktoś mniej, jak się rozlicza, później pierwsze zwolnienie pracownika. Później płynność. Tracimy płynność, bo na przykład patrzyliśmy na przychody, a nie na wpływy i tak dalej i tak dalej. Tych case’ów jest na pewno sporo. One chyba są standardowe,  natomiast jak myślę o takim największym przypadku to mieliśmy w AIP tak jak wspomniałem 13000 ponad projektów, natomiast kilka nas oszukało. Mogę tak powiedzieć, bo to jest łatwe, czy w sensie u nas w AIP my dajemy osobowość prawną, my bierzemy odpowiedzialność za te projekty. Dużo osób mi mówiło, że przez te lata będę miał problemy. Ja nigdy w to nie wierzyłem i dalej nie wierzę. Bo ja uważam, że Polacy są uczciwi i 99,9% ludzi jest uczciwych i chce naprawdę dobrze. Więc dlatego raczej warto mówić o swoich projektach niż nie mówić. Warto ufać ludziom, niż nie ufać. Natomiast zdarzają się pojedyncze przypadki. Mieliśmy taki przypadek, że ktoś nas wciągnął w karuzelę vatowską. W AIP swego czasu, z 7 lat temu, 6 lat temu. Urząd Skarbowy przyszedł, wszystkie inne podmioty się rozwiązały na rynku, które były w toku wplątane. Zostaliśmy tylko my i ktoś musi ten podatek należny zapłacić. Naliczono nam wtedy 3 miliony zł należnego vatu. odwołaliśmy się. Cały proces trwał parę lat dobrych. W pierwszej instancji w wojewódzkim sądzie administracyjnym wygraliśmy. W NSA przegraliśmy, bo sąd uznał, że ktoś musi podatek zapłacić nieważne kto. No i dzisiaj zakończyliśmy to tym, że pomimo wielu obietnic różnych stron,  zapewnień i wsparcia i pomocy no skończyło się tym, że urząd rozłożył nam na raty. I dzisiaj to jest 7 milionów złotych, bo z odsetkami przez ten czas tej walki. No więc to jest taka trudna sytuacja na przykład, którą wspominam trochę mniej przyjemnie, tak więc to na pewno. 

A co byś zrobił inaczej, żeby uniknąć tej sytuacji? Czy uważasz, że coś w ogóle można było zrobić, żeby uniknąć tej sytuacji?

Wiesz co, na pewno ja mam takie poczucie, że my uniknęliśmy wielu sytuacji, robiąc wiele różnych procedur, procesów. Team naprawdę ciężko przez te lata pracował i dalej pracuje na to, żebyśmy dali zarówno wartość, ale też unikali nadmiernego ryzyka. Ja uważam, nawet mówię, że ta skala tych problemów jest bardzo mała, prawda. No trafił się jeden duży przypadek, ale biorąc pod uwagę 13000 projektów. Jeżeli mamy dwa, trzy, cztery przypadki to jest naprawdę promil wszystkich. Co można byłoby zrobić więcej? No na pewno jakieś lepsze procedury wtedy, które później wprowadziliśmy. Można by było zrobić, można byłoby szybciej te projekty wyłączyć z AIP, jak gdzieś tam te przychody rosły, bo widzieliśmy, że przychody rosły. To te projekty wyłączyliśmy z AIP jak można powiedzieć nieładnie, wyrzuciliśmy, ale one przeszły do innego inkubatora. Znowu zaczęły robić tam jakieś dziwne transakcje. No, więc pod innym brand`em, nazwiskiem, więc mogliśmy gdzieś tam próbować szukać jakichś linków, połączeń i tak dalej. Ale wiesz, jak to jest. No ciężko. Łatwo się mówi po fakcie prawda, bo z tysiąca różnych elementów wiadomo, co nie zadziałało, ale w tamtym momencie konkretnym można było poprawić 1000 różnych elementów i być może byśmy tego jednego nie wyłapali, więc to tak. Inaczej, ja nie żałuję niczego. W sensie nie żałuję żadnej chwili, bo uważam, że to, co udało się zrobić mojemu teamowi, to jest świetna robota i ja nie mam pretensji do nich w żaden sposób. Nie.

Czy jest jakiś jeden twoim zdaniem powód? Czy jaki jest jeden lewar, jedna dźwignia główna? Ja wiem, że to na pewno jest praca wielu składowych. Świetny team, jasna wizja i tak dalej i tak dalej. Czy uważasz, że jest jakaś jedna dźwignia, która była waszą taką  unfair advantage, taką przewagą jakąś intelektualną konceptualną czy inną, która przyczyniła się do tego, że naprawdę zbudowaliście coś, co ma tak ogromną skalę? No bo 13000 projektów to pewnie są takie miejscowości, które nie mają zarejestrowanych takiej liczby przedsiębiorstw. Ja myślę, że takich miejscowości jest mnóstwo. 

Kiedyś liczyliśmy, że rocznie tam czasami zbliżamy się pod chyba procent czy półtora działalności w Polsce. Też te projekty wychodzą, wchodzą, więc fluktuacja jest większa, więc jest to  jakaś skala, biorąc pod uwagę, że te projekty są trochę bardziej na lekko wyższym poziomie. Jakby w sensie innowacji czy jakichś projektów. Raczej nie przyjmujemy takich prosty biznesów, bardzo prostych, nie? Wiesz co, wydaje mi się, że zawsze. Może inaczej. Ja uważam, że dużo przed nami. Także to nie jest tak, że dzisiaj możemy się chwalić, że osiągnęliśmy nie wiadomo jaki sukces. Bardziej patrzę z perspektywy zawsze tego, co przed nami, niż tego co się nie do końca dobrze udało. Jeżeli mam wymieniać jakieś takie czynniki, które pozwoliły nam dojść do tego momentu miejsca, gdzie jesteśmy. Wydaje mi się, że taka duża determinacja i wiara w to, że kiedy to było kilkanaście lat temu, ja pamiętam na SGH czy na uczelniach nikt nie mówił o przedsiębiorczości. Każdy chciał iść do Conquest Consulting, do IT innych firm, które dzisiaj już nie funkcjonują. My wtedy mówiliśmy o przedsiębiorczości. Każdy mówił: no bez sensu, no, po co przedsiębiorczość? Dzisiaj można zarobić w consultingu dobre pieniądze. Jako przedsiębiorczość to patrzą na nas jak na takich wariatów, więc wydaje się,  że pomimo tego, że byliśmy tacy trochę hate`owani. No to trzymaliśmy się swoich przekonań, swojej jakiejś wizji i tego, że wierzymy w to, że to jest dobre  dla ludzi, dla Polski, dla społeczności, szczerzej, globalnie. Wydaje mi się, że ta wiara połączona z taką jakąś determinacją pozwoliła nam coś osiągnąć, tak. Pytanie: co? To już jest odpowiedź tutaj względna, natomiast wydaje się, że tak.

A w jaki sposób przeszliście z tego modelu udostępniania, powiedzmy, tożsamości prawnej i tworzenia przestrzeni fizycznej? Bo też AIP w pewnym okresie dysponowało i wiem dokładnie, jak to wygląda teraz. Ale pamiętam bardzo dobrze, to też była sieć pewnych przestrzeni, na przykład na uczelniach, czyli to był taki akcelerator tego projektu. Jak przyszliście z tego modelu funkcjonowania do modelu inwestycyjnego i co wpłynęło na to? Poza możliwościami, jakie elementy się złożyły, że w cudzysłowie udało się, bo to się wiadomo nic nie udaje, ale wam udało się w to wejść, skutecznie w inwestycje?

Wiesz co, to jest chyba taka obserwacja, nie? Takiego Next Steps. Patrzysz na rynek, widzisz jakie są potrzeby też tych klientów w tym przypadku, bo tak trzeba też nazwać grupę startupów. No i ewidentnie było widać wciąż, że firmy, które się rozwijają potrzebują suportu w postaci niewielkiej rundy kapitałowej, potrzebują właśnie nawet tej niewielkiej, z naciskiem na niewielką, bo często danie za dużych pieniędzy psuje ten biznes, a nie pomaga. Więc  danie tej niewielkie rundy danie jakiegoś dodatkowego wsparcia akceleracyjnego. To było bardziej obserwacja, że to jest potrzebne. Nawet nie analiza globalna. Ja pamiętam, że my zrobiliśmy Business Linki jako komórki dopiero 2015 roku startowaliśmy, w 2012 roku z Business Linkami. Jak Uniwork w Stanach. Dopiero w 2015 roku ktoś mi powiedział, że jest taki gracz jak coolwork. To nie było tak, że my patrzyliśmy na nich i kopiowaliśmy. Bo gdzieś tam się tworzy coś podobnego, tylko patrzyliśmy na potrzeby. Tutaj nieco może być takim Next Big Thing. Dla tych dla tych firmy, jak one się rozwijały, to parzymy: No ok, są dzisiaj w inkubatorach, ale potrzebują miejsca, jak zarejestrują już firmę. Potrzebują miejsca, gdzie zarejestrują tę firmę, gdzie będą się lokować, gdzie będą dalej współpracować ze sobą. Dlatego powstała idea coworków. Nie nazywaliśmy tego też coworkami, bardziej akceleratorami. Na początku były inkubatory. Później akceleratory. Tutaj gdzieś wspierający był fundusz feedowy. Tak więc chyba wydaje mi się obserwacja i rozmowa z klientami, prawda?

Fajna kompozycja. Taka biznesowa. A jeżeli spojrzeć na perspektywę czasu i wpływu czasu na ten model biznesowy. No bo też mieliście to szczęście i odwagę do tego, żeby być pionierami na tym rynku, co z jednej strony powodowało że prawdopodobnie na początku popyt na tego typu usługi był mniejszy. No, bo kształtowaliście ten rynek startup`owy i też takie jest moje doświadczenie, bo ja byłem mentorem w AIP. Pewnie, zanim to było modne też i jakby nie każdy był wtedy mentorem i bardzo fajnie to wspominam. Dużo ciekawych projektów wtedy też poznałem, z którymi nadal mam z niektórymi kontakt, ale też obserwuję ten rynek, ja osobiście startupowy. Pewnie bliżej od 7 lat no i on niesamowicie wyewoluował. To znaczy jeżeli chodzi o wyceny, rundy, świadomość tego międzynarodowego ekosystemu wszystkie te wymiary pomijając, że też jakaś w cudzysłowie mniejszym lub większym konkurencja typu WeWork wchodzi do Polski czy no właśnie rundy, które dzisiaj  dzisiaj każdy zaczyna rozmowy prawie od miliona złotych albo dwóch milionów, bo się mówi: ach konkurujemy globalnie. Nie oceniam tego, nie mówię, czy to jest prawda obiektywna, czy nie, tylko jaki jest klimat w cudzysłowie na mieście. Jak ten kontekst zmieniający się wpłynął na waszą strategię i na atrakcyjność oferty, dopasowanie tej oferty?

A to jest to jest  dobre pytanie, tak. Jak się zmienił? Wiesz co, no często mówi się, że pioniera poznaje się po śladach, po strzałach na plecach. I tych śladów mam osobiście sporo znowu. Nie żałuję niczego, bo ja wolę kreować, tworzyć niż być takim followersem, nawet, jak to się wiąże z większymi trudnościami a mniejszymi zyskami. Przekładając już konkretnie na pieniądze,tak, bo to na pewno z tym się też wiąże. I tak, mieliśmy tak, bo timing na przykład coworkowy 2012 rok to też była utopia. To był początek tego rynku w Stanach tak jak Uniwork startował, a my w Polsce próbowaliśmy na 1200 metrach robić w zebrze koło. Co naprawdę wykrwawialiśmy się w każdym miesiącu tak de facto, bo jak skończyły się  fundusze unijne, które na początku dawały nam jakieś finansowanie. To później trzymanie tego było niezwykle trudne, bo ten timing. Ja teraz to raczej sugeruję startup`om, żeby trochę jakby czekać i szukać tego timingu. Nie robić dużych inwestycji w sytuacji kiedy my nie czujemy wewnętrznie, a nawet nie tyle wewnętrznie ile na papierze albo w brille klientach, produktach, że to działa tak już na większą skalę. Wydaje się, że to jest jakaś nauka, ale fajnie jest kreować, nie? Tak pionierskie rzeczy więc mam takie poczucie. Nie, ja nie  mówię, że byliśmy już pionierami już od startupów czy nawet coworków, bo były jakieś koncepty. Robiliśmy to razem z innymi graczami. Wielu świetnych twórców tego systemu jest do dzisiaj  z nami. Wielu też już nie ma w sensie swoich produktów, które już gdzieś tam sprzedali albo zakończyli działalność. Mam takie poczucie, że byliśmy jednym z tych pionierów. To jest fajne poczucie. 

A jaki rozdział uważasz, piszecie dzisiaj jako kreatorzy, jako pionierzy? Czy raczej uznaliście nasza epoka jako kreatorów i takich pionierów ryzykantów, którzy totalnie tworzą coś od zera, jakby już się wyczerpała i dzisiaj chcemy bardziej działać na zasadzie kapitalizowania tej świadomości w innym formacie czy trochę przejścia do takiej roli obserwatora, bo ta potrzeba kreacji już się nasyciła. Bo też jest jakaś ewolucja osobista, tak? Jakby każdy ewoluuje i ma różne etapy, w którego życiu też mniej lub bardziej wiążą wciągają. Jak to wyglądał u was?

Tak. Wiesz co, u mnie osobiście to też jest dobre pytanie, bo można powiedzieć, że te trzy brand`y czy cztery, kreowaliśmy. Mam poczucie, że kreacja jest wyzwaniem dużym, tak. Mam kilka pomysłów, ale robię to ostrożnie teraz. Tak więc na pewno będę chciał jeszcze parę rzeczy wykreować i stworzyć. Natomiast dzisiaj skupiam się na tym, co też już robimy. Wydaje mi się, że jeszcze dużo możemy zrobić z obecnymi produktami. Już nie jest Business Linkami. Tak jak mówiłem, z tego etapu swojego życia wyszedłem. Do końca roku jeszcze mogę korzystać z brandu w kilku lokalizacjach. Natomiast sprzedałem brand, sprzedałem te główne lokalizacje i za chwilę wychodzę ze wszystkich, więc ten etap swojego życia co-workowy zamykam. Chociaż też to był ciekawy element. Natomiast w innych obszarach jak AIP,  gdzie chciałabym zbudować globalną platformę do testowania pomysłów na biznes. Nie tylko w Polsce, ale globalnie. Uważam, że jest taka potrzeba, bez rejestracji firmy, z dużym wsparciem tak samo w seedzie. Uważam, że brakuje w Europie programów akceleracyjnych dobrych, ciekawych. Tutaj widzę swoje, nasze pole do popisu. Tutaj to są te dwa tematy, w bieżących produktach, nad czym chciałbym popracować, a na nowe rzeczy jeszcze przyjdzie czas myślę. 

To powiedz coś o tym Business Linku, bo też byłem konsumentem pośrednio tego produktu i też bywałem często i bardzo to miejsce akurat w zebrze dobrze wspominam, ale nie tylko. Więc temat bliski mojemu sercu i obserwowałem to z zewnątrz. Widziałem, że Skanska wchodzi w temat. Czy możesz coś opowiedzieć, o tym jak to się wydarzyło? Jak to się robi? Jak to się sfinalizowało?

 Jasne. My startowaliśmy w 2012 roku z zebrą, pierwszą lokalizacją. Później otworzyliśmy kolejne, mniejsze w lokalnych miastach regionalnych. Później był stadion Narodowy. Przebieg wtedy największe koło w tej części Europy – 5 tysięcy metrów – do dzisiaj funkcjonujący, działający. I później stanęliśmy przed pytaniem co dalej?  I tak jak mówiłem, pionierskie działania też mają to do siebie, że trzeba szukać albo szybkiego rozwoju, albo praktycznie bardzo ciężko jest utrzymać taki brand, nie? My mieliśmy dwie drogi, tak. Albo iść do przodu i szybko się rozwijać. No albo byśmy niestety z tym brand`em zostali na jakimś  poziomie. Albo w ogóle by nas nie było, tak. No wybraliśmy ścieżkę szybkiego wzrostu a szybki wzrost był możliwy z takimi graczami jak Skanska w tamtym momencie, bo oni widzieli tę  potrzebę największą, czyli takimi graczami deweloperskimi  i rozmawialiśmy z minimum z dwoma w tamtym czasie. I ściągnęliśmy  dwóch graczy, z którymi prowadziliśmy rozmowy i na końcu wybraliśmy Skanska i Skanska wybrała nas. To był ciekawy proces, bo jak się okazało, to był pierwszy deal taki startup’owy dla Skanska i to nawet globalny, nie tylko w Polsce więc takiego prostego wydawałoby się, bo 10 milionów euro dla tak dużej firmy globalnej to jest niezauważalny wydatek, ale, dlatego że to był trochę całkowicie inny model, niż do tej pory dla nich. To się okazało, że oni musieli uzyskać wszelkie zgody, nawet na radzie nadzorczej Skanska, szwedzkiej globalnej firmy. To było ciekawe doświadczenie dla mnie, prezentacje dla globalnego zarządu, przekonywanie trochę o nowej wizji świata, która nadejdzie. No i ostatecznie sukces. To też nam się ten proces przeciągał. Ja pamiętam, już byliśmy naprawdę na końcówce, to też jest chyba domena do startupów u wielu niestety, że płynność też się kończy i run way. Nasz czas był bardzo krótki, więc tu de facto brakowało nam dwa, trzy miesiące do  tego, żebyśmy się nie podnieśli już. No i to był ostatni moment kiedy kiedy udało nam się ten deal ze Skanska domknąć. Skanska zainwestowała 10 milionów euro w spółkę, plus drugie tyle fit-out, czyli wyremontowanie nowych pięciu lokalizacji, które stworzyliśmy między innymi w Warszawie Astoria Business Thing i w czterech innych miastach, w tym czeskiej Pradze. Nowe lokalizacje zrobiliśmy w przeciągu 6 lat. 2012 –  do 2018 roku zbudowaliśmy około 12000 metrów kwadratowych, a później takie powierzchnie co-work`owe, a później 2 lata zbudowaliśmy 20 parę tysięcy metrów. Tak więc to był bardzo taki czas intensywny dla nas i ciekawy. Też bardzo dużo tempo no i z trzydziestoma paroma tysiącami metrów i już paroma tysiącami mieszkańców, jak mówiliśmy na naszych klientów. Byliśmy liderem w tej części Europy w co-work`ach, więc to było coś, co nam się udało, tak. Ten produkt, który musieliśmy zrobić, bardzo mi zależało na tym, żeby nie było to tylko i wyłącznie miejscem do pracy, ale żeby to było właśnie taki akcelerator, żebyśmy tam dawali dużo więcej usług. Bardzo też postawiliśmy na design. Moim takim marzeniem było to, żebyśmy budowali co-work`i w świetnym designie. Z taką premią pięciogwiazdkowego hotelu, tak uważałem. Kiedyś ktoś mi powiedział: dlaczego startupy nie pracują w garażu tylko w takich biurowcach? Trochę się wkurzyłem i  mówię: dlaczego mamy kopiować Dolinę Krzemową? Może oni niech kopiują nas, nie? Czemu startup`y mają nie pracować w dobrych warunkach, za niewielkie pieniądze, tak. No i później się okazało, że faktycznie te co-work`i tę jakość produktów podnosiły bardzo mocno. To było story. Później było w 2019 roku wyjście, exit nasz z tej spółki. Sprzedanie udziałów do Skanska i de facto zamknięcie tego rozdziału, tak. Trochę smutno, bo chciałem jakby jeszcze zrobić trochę  więcej, ale tak to jest.

A, jaki był warunek czy napęd? Co spowodowało, że z tej częściowej inwestycji doszło w końcu do tego całkowitego exitu? Czy to był plan od początku? Czy to na gorąco wyszło, w procesie śledzenia KPI  i była taka sytuacja, że nagle pojawił się pomysł: no dobrze, no to może rzeczywiście to jest taki moment panowie, jesteśmy w stanie to kupić. Wy powiedzieliście: „hmm rachunek sumienia, rzut oka na konto bankowe i mówimy: dobra, róbmy to.”?

Wiesz co, pieniądze są ważne na pewno. Bez nich się wielu rzeczy nie uda  zrobić. Natomiast dla mnie one nie są najważniejsze, paradoksalnie i one nie były kluczowym czynnikiem dla mnie. To od niedawna mogę mówić, bo nie ma już NDA i nie obowiązuje w tym zakresie. Ja mam taką naturę jednak pójścia do przodu, takiej walki, takiego zdobywania i osiągania nowych celów i moim marzeniem było to, żebyśmy byli poprzez Business Link`i tym właśnie jednym z liderów na świecie. Czyli miejscem w ce jako ce. Miejscem na mapie świata, które wyróżnia się pod kątem startupów, innowacji. I Business Linki dla mnie miały być tym core`m. Tutaj trochę gdzieś się czasami nam te wizje rozjeżdżały z firmą, która jednak jest firmą deweloperską w dużym stopniu. Po drugie no lokalizacje lokowaliśmy w budynkach Skanska. Ich nie było tak dużo, tak. No ja wiedziałem, że wejście u yorka spowoduje dużą zmianę na rynku i albo będziemy znowu szybsi, albo nas nie będzie w perspektywie dwóch lat. Nie chciałem, dalej bym nie chciał być tylko i wyłącznie takim nie wiem jak to nazwać, ale na przykład wasen, czyli usługą dodaną do jakiegoś biurowca. To jest moje marzenie w życiu żeby coś takiego robić, tak. To jest jakiś powód. Też z finansowych powodów też było to, że była ta sprawa z VAT-em, o której wspomniałem na początku, tak. Fundacja dołożyła w tamtym okresie już milion złotych do tej sprawy. Potrzebowaliśmy  na to więcej cashu. To też jakiś był element i argument. KPI, były dowożone zgodnie z biznesplanem, który sobie zakładaliśmy. Natomiast mam takie też poczucie, że korporacja. I to jest też element mojej decyzji na przyszłość. Że chciałby mieć pełną decyzyjność, nie. Uważam, że nie miałem tej decyzyjności. Zgodziłem się na taki model trochę łączony, że korporacja współdecydowała o tym, na co wydajemy pieniądze, jaki team będzie inside i tak dalej. Mam poczucie, że musi być jeden zespół decyzyjny, jedna osoba decyzyjna. Inaczej idziemy  na pewne kompromisy, pewne elementy na przykład. No korporacje tak patrzy z perspektywy niezmienialności pewnego biznesu. Startup to jest cały czas zmiana, ciągły proces zmiany. Bez zmiany nie da się osiągnąć sukcesu czy innowacji. Tutaj na pewno też to. Zdecydowaliśmy się, że albo będziemy rośli szybko i to ja wykupię, mojego partnera, czyli Skanska Skanska. I wtedy znajdę inwestora, który wykupi partnera, wykupi inwestora i dołoży kapitał. I będziemy się rozwijali szybko, ale nie udało mi się znaleźć. To była duża kwota tak rzędu no  kilkudziesięciu milionów euro tak w sumie,  no  albo to odwrotnie Skanska wykupi  mnie tak. No i doszło do tego, że ten scenariusz się zrealizował.  Ciekawe to jest,  co mówisz bo to w sumie można powiedzieć na początku i częsty też case a propo  wyzwań z  funder`ami , którzy po prostu mają inną wizję na swoje życie trochę nie ma tego tego połączenia czasem celów tak, czyli jakby każdy ma dobry cel, tylko ma pewien  dobry cel wedle swojej miary i wy tutaj chyba też tego doświadczyliście,  że trochę korporacja ma fajny cel, który do kontrybuuje do ich celu głównego, a wy mieliście jakby swój cel, który kontrybuuje do waszego celu i nie zawsze to się da jakby w jedno pudełko wpakować, więc jest to też takie wyzwanie, które obserwuje często Tak samo jak ty o tym wspomniałeś zarówno na poziomie co-founderów jak i na poziomie relacji między funder`ami a  inwestorami. Czyli ,że jakby rzeczywiście trzeba jasno i klarownie powiedzieć sobie otwarcie jak my to widzimy i ale oczywiście czasem praktyka to dopiero decyduje o tym tak. Często jest tak ,że Thunder się boi tak powiedzieć coś szczerze ,bo boi się, że się inwestor wycofa. Inwestor nie mówi wprost bo się boi ,że startup tego nie kupi. I będzie postrzegany jako wykorzystany to do celów korporacyjnych i tam gdzieś są może niedopowiedzenia często, tak jak mówisz tak, to jest jakiś kejt, natomiast też znowu  nie żałuję niczego tak uważam, że świetna  lekcja no mało jest takich  przypadków, globalnej inwestycji tak wielomilionowe euro i właśnie z globalnym graczem w sensie z kimś kto jest, takim globalnym graczem, więc na pewno dużo zobaczyłem dużo się nauczyłem i tego nie żałuję. Bez  dwóch zdań nie  jest to rzecz, którą mógłbyś żałować bo jak wiesz słucham tego i obserwuje co się dzieje wokół, no to myślę, że takich tematów jest bardzo mało i też ciekawy dowód na to,że pewna historia, która została zaczęta jako pomysł na kartce papieru, skończyła się jakimś konkretnym materialnym rezultatem, który też doceniła bardzo dużo organizacją. Więc myślę, że to jest  jakby wiele miar i pewien też dowód skuteczności waszej jako teamu, to jest naprawdę super fajnej i przejdę od tego do takiej kwestii, która wydaje mi się bardzo ciekawa Bo podejmujesz od wielu lat trudne ryzykowne decyzje, które są oparte w dużym stopniu na wizji. Skąd czerpiesz inspiracje do własnego rozwoju? Czyli w jaki sposób kształtujesz swój mechanizm poznawczy i sposób podejmowania  decyzji. Co na niego najbardziej wpływa ? Co optymalizuje te decyzje, jakie masz źródła inspiracji wiedzy ? A to dobre pytanie już ciekawe pytanie. Wiesz co wydaje mi się  że znowu to nie jest jeden element to jest kilka elementów, które gdzieś sobie wypracowałem ,bo myślę ,że to się bierze od takich rzeczy jak gdzieś rozładowywanie stresu na przykład. Ja zrobiłem różne rzeczy tak latałem na szybowcach, nurkowałem  i tak dalej, ale odkryłem że najłatwiej i najlepiej dla mnie  jest biegać.  Biegam, medytuję .Codziennie staram się opuścić w roku   więcej niż 10- 15 dni bez medytacji. Wiara mi pomaga. Jestem wierzący. Pomaga mi czytanie, dużo staram się czytać  za dużo nawet tych takich gazet w sensie  Income, Fast Company, Wild czy kilka innych jakiś tytułów globalnych. Staram się trochę czytać książek oczywiście i słuchać jak biegam., Dużo słucham nie audiobooków więc to zawsze gdzieś mam tam takie wrażenie może zostaje staram się eksperymentowałem z różnymi dietami, to też mi pomaga.Oczyścić trochę umysł, więc ilość elementów  wydaje mi się  gdzieś tam szukam tej inspiracji. Prawda wydaje mi się ,że to nie jest taki jeden element na przykład oderwanie od rzeczy mi pomaga. Tak nie wiem 6 lat temu sprzedałem samochód i nie mam  mam samochodu na przykład to mi bardzo pomaga mam wolną głowę od iluś tam rzeczy prawda ,które  kiedyś mi zagracały świadomość.  Ilość elementów staram się nie wiem czy dałbym tutaj jakąś rangę  jednemu  elementowi, który mi  pomaga mi osobiście  w jakimś takim na przykład  podróże oczywiście. Ja na przykłada lubię  bardzo fajne hotele i to jest moje  takie hobby. Fajne hotele są designerskie.Ciekawe stąd się wzięły pomysły na  BiznesLink  na design  z moją żoną teraz Gosią obecnie więc dużo różnych elementów  Jakie hotele jakoś najbardziej zapadły ci w pamięć ,które masz gdzieś z tyłu głowy i mógłbyś polecić jako takie naprawdę ciekawe albo co najmniej jeden jako takie ciekawy doświadczenie które przychodzi do głowy ? Wiesz co na przykład na Negresko hotel w Nicei. To jest świetny hotel ,który jest taki jednym budynkiem z dziełami sztuki to parę lat temu chyba 4 lata temu zmarła właścicielka która miała około stu lat. Ona  do końca życia praktycznie tym hotelem zarządzała mieszkała w tym hotelu, taki trochę eklektyczny ale świetny tak ,więc na przykład ten hotel bym polecał. 

 Super, nie słyszałem, więc myślę, że to ktoś na pewno skorzysta i pojedzie może też będzie okazja. Bo już się to wszystko teraz odmraża więc będzie znowu trochę więcej tej wolności jeżeli chodzi o przemieszczanie się i to też jest zawsze jakaś dobra rzecz.

Na przykład sorry to właśnie było bo to jest na przykład można zobaczyć na korytarzu rysunki Salvadora Dali bo ta właścicielka była jego przyjaciółką. I to są takie niesamowicie fajne rzeczy, gdzieś w korytarzu tu Salvador Dali tam fajne jakieś starożytne eksponaty, więc fajny naprawdę polecam. Ciekawy jest w ogóle bardzo fajna  perspektywa na ten na rozwój. Myślę ,że to też bardzo rezonuje we mnie i staram się też to powtarzać. To holistyczne podejście do człowieka jako jakby jednak jednostki z krwi i kości ,ale która też ma swoją duchowość i że te bazowe elementy również stanowią pewien fundament naszej skuteczności w biznesie Czyli że jakby nie da się oddzielić tego żeby być znaczy może niektórzy dają radę nie wiem spać na kanapie jeść hamburgery i gdzieś tam czy spać 4 godziny i myśleć tylko o pracy, ale w długim terminie to raczej nie kontrybuje do takiego czegoś co jest trwałe, co rzeczywiście też buduje pewne szczęście wewnętrzne. I taką siłę do tego żeby pokonywać te wyzwania w innych aspektach. Kiedy to ten biznes przynosi wiele ryzyk jednak.

Powiedziałeś o spaniu właśnie bardzo ważne. Bo jest taki dziwnych trendów spać jak na krócej jak najwięcej pracować ,Prawda?  po nocach i tak dalej. Uważam ,że wielu ludzi a nawet kojarzę wiele osób, które o tym mówią, ale wcale tak nie robią. Więc to jest tak ,że naprawdę ja uważam, że między siedem osiem godzin trzeba spać naprawdę. Nie dajmy się wkręcić ludziom, którzy opowiadają dwie-trzy godziny śpię, robię cały czas jestem na chodzie. No nie no, po prostu są jakieś pewne rzeczy, które uważam są kluczowe. Jak powiedziałeś, w naszym życiu, i trzeba zwrócić na to uwagę. Fizjologii nie da się oszukać. Ja na przykład mam ogromną wiarę w to. To może przechodzimy do  takiego filozoficznego aspektu, ale możemy sobie na to pozwolić. Ja mam ogromną wiarę też w to, że pewne prawdy, duże prawdy o życiu, to nie jest odkrycie ostatnich dwudziestu czy pięćdziesięciu lat. Czyli, że pewne fundamentalne prawdy o tym jak żyć, co daje radość, co daje satysfakcję i spełnienie to można przeczytać coś, co było napisane 500 lat temu i być może będzie trafniej sformułowane niż w najnowszym poradniku „How to become rich, famous and successful”. To jest też ciekawe, że próbujemy tak bardzo czasem promować to co jest nowe, a strasznie gardzimy czasem, tak społecznie, tym, co stare. Bo dzisiaj wszystko, co nowe, szczególnie w świecie startupów jest jakby zawsze seksi, cool i new big thing. Ale potem możesz wziąć z półki jakąś przykurzoną książkę. I powiedzieć wow to jest jakaś prawda, która po prostu zmienia moje, życie, nie ? Na przykład tak jest z dietami. Ja na przykład stosuje low carb dietę. Ona jest dzisiaj tak nazywana świetnie, właśnie ketogeniczna low carb i tak dalej, ale to jest dieta przodków, tak? Kiedyś ludzie, no nie jedli kilograma owoców, nie kupowali na targu tylko zerwali sobie parę, zjedli, zjedli to, co upolowali, nie mieli makaronów, nie robili ich i tak dalej, więc to jest taki powrót trochę do przeszłości nie? Tylko jak mówisz  nazwany ładnie, obrandowany i ileś różnych nazw do tego i każdy ma swój model, nie? Więc tak to  prawda.  

No i też, a co powiesz na takie takie sformułowanie? Bo ja ostatnio często je stosuje, ale ty masz też dużo szersze doświadczenie w tym i też obcujesz z tysiącami przedsiębiorców. Czy zgodzisz się z tym, że ważne rzeczy duże rzeczy w biznesie wcale nie są trudne, zazwyczaj są łatwe, tylko trudne do wprowadzenia. Czyli, że jakby prawdy w biznesie, które funkcjonują są z zasady proste, tylko trudno jest je  czasem wprowadzić ze względu na pewną konsekwencje realizacji, na przykład. Czyli bardziej to cierpi w egzekucji, a nie w tym, że trzeba mieć jakieś nie wiadomo jaki pomysł. Tak, tak, tak, tak, to jest prawda Ja na przykład uważam, że ten kto dużo pracuję nie pracuje ciężko, nie? To też jest taki stereotyp, że po prostu trzeba się urąbać, nie po pachy tak ? mówiąc wprost tak  i po prostu jak jestem zarobiony. I siedzę po prostu po 16 18 godzin i pokazuje to jeszcze wszystkim, więc jakby, wystarczy jak się skupisz na tym co jest kluczowe, tak? jak mówisz i to dowiedziesz prawda? Dowiedziesz do końca i to być może wystarczy, tak? Nie musisz robić tysiąca rzeczy. Tylko to co jest kluczowe trzeba wybrać, prawda?  i to jest ważna rzecz,i to jest kwestia poświęcenia czasu na to, żeby zaplanować sobie pewną wizję., Zaplanować sobie pewne cele czy OKR’y, jak je nie nazwiemy, ale więcej czasu poświęcić na to myślenie i te rzeczy wpadają czasami niespodziewanie.Ja zrobiłem sobie właśnie taki dzień off.Soboty ostatnio, taki totalny urlop.Kiedy oderwałem się tam od maili, od takich quady biznesowych, czytania i tak dalej, po prostu  wieczorem wpadł mi świetny, świetny film, do obejrzenia. Dzięki temu jakieś miałem pomysły . Jakbym siedział cały dzień coś tam tylko czytał biznesowego to prawdopodobnie by mi nie wpadło, nie? Ale wracając do tego, o co pytałeś. Uważam, że kwestie są proste, tylko pytanie jak je realizujemy. Jak też wybieramy, te rzeczy prawda? Bo to, czy się jesteśmy w stanie zastanowić nad tym poważnie, porządnie usiąść i wybrać te klucze.

A jaka jest twoim zdaniem taka jedna prawda, dotycząca biznesu w ogóle, która na przykład jest powszechnie głoszona, która nie jest prawdą? Albo może jest odwrotnie, może jest jakaś prawda, którą ty uważasz za dużą prawdę, a ona nigdzie nie jest czy rzadko jest powtarzana? 

Wiesz co ja uważam, że  za dużo nadużywa się słowa szczęście i udało się uważam, że to jest, po prostu osiągamy coś dlatego nasze doświadczenie nam to podpowiada, nasza intuicja czasami. Nabyta, to co nabyliśmy z wielu lat doświadczeń.Czy z iluś   miesięcy, więc to jest nie zawsze szczęście, prawdopodobnie bardzo rzadko jest szczęście, tak w tym więc, ja bym tutaj uważał na to. A to co powiedziałem się głosi, że po prostu musisz się no naharować, a często ludzie pracują, pracują, a po dwóch miesiącach dopiero dochodzą do tego, że niepotrzebnie to robią tak? Nie zastanowili się nad tym porządnie, więc wydaje mi się, że tutaj jest gdzieś często problem, ale co jeszcze jest taką… To dobre pytanie, zastanawiałem się co z tych zgłoszonych prawdach, co ostatnio mi się rzuciło w oczy, a jest takim fake’m dla mnie tak myślę, że jest tego dużo. Bo to jest takie wiesz, że trudno mi powiedzieć teraz .Jak mi coś coś wpadnie do głowy to powiem, ale zastanowię się chwilę na tym.

 Nie no jasne, to wiesz to też nie są zawody. A ja myślę, że to co mówisz o tej ciężkiej pracy to jest też strzał w sedno, którego też doświadczam pracując nie tylko, co jest  ciekawe, nie tylko z młodymi startup’owcami, którzy można powiedzieć Ok. Może jeszcze nie mają kompetencji, ale mają zapał nadrabiają know-how i swoją selektywność  swoją energią, która wypływa z ich młodego wieku, ale  niestety i to jest jeszcze bardziej smutne, spotykam tu 40, 50 letnich prezesów firm, z którym czasem pracuję. U których też czasem dostrzegam taki paradoks nadal, że nie zmienili tego rytmu i nadal próbują bardzo ciężko wiosłować do przodu A de facto a de facto nie wiadomo czy to wiosło tak naprawdę, czy ten kajak jest ustawiony w tę  stronę co co trzeba. Ciekawi mnie jaki jaki ty masz model podejmowania. Czy masz jakieś model podejmowania decyzji, czy jakiś holistyczny model tego, żeby podjąć jakiś algorytm podejmowania decyzji wyboru?  poza intuicją, którą trudno jest skopiować i przedstawić komu innemu.To czy jest jakieś inne coś co byś zasugerował, jako sposób podejmowania decyzji wyboru, co robić, a czego nie robić.

Wiesz co myślę, że ciężko jest podać jakiś algorytm. Bo to będzie chyba wiesz, tak dopasowane musi być do danej sytuacji, nie? Ja bym się bał dawania takich złotych  reguł, zasad. bo one są bardzo trudne, później ktoś się tego tego trzyma , albo wierzy w to nie daj Boże i po prostu wiesz, będzie to każdej sytuacji to stosował, nie więc… Nie raczej bym case-by-case nie? Tak też pracuje ze startup’ami,  że ktoś ma jakiś problem to dzwoni do mnie, rozmawiamy o tym. Natomiast nie robimy takich spotkań ogólnych gdzie tłumaczymy  startup’om rób tak, nie rób tak, tutaj masz taką zasadę na slajdzie, tam masz taką, nie. Po prostu wiesz, wydaje mi się, że to nie do końca chyba tak działa, nie, że to wiesz… Ja już na przykład nie wierzę  w taki model właśnie akceleratorów, które robią wykłady startup’ów dla mego bardzo takiego, że ściągają startup’y tak? I one pracują razem przez parę tygodni, mają jakieś spotkania wykłady, no bo każdy start’up i każdy case jest inny  i to jest ciężko tak wiesz, dopasować tą wiedzę do każdego, więc ja bym zachęcam, żeby sobie szukać mentorów Mądrych ludzi wokół siebie, z którymi możemy przedyskutować, zadzwonić na przykład, o każdej porze dnia i nocy, czasami nawet. Bo u mnie tak jest że ktoś pisze do mnie.To  ja czasami też odpowiadam w nocy, ale  nie obiecuję tego, ale jak mogę, to zrobię, natomiast znaleźć sobie takich mentorów.  Czytać ciekawe rzeczy, bo to zostaje. To jest paradoks taki,  że nam się… my może widać po naszych włosach nasz wiek, ale ogólnie to nie widać po nas tego doświadczeni. I tego co my, wiesz uczymy  się słuchamy , ale to zostaje gdzieś czasami się łapię i widzę, że wprost wpada mi do głowy jakiś Case z książki, który gdzieś słyszałem, czy jakiś tam element i to mi gdzieś pomaga , więc mentor Słuchanie rzeczy ciekawych, wybieranie tego znowu, nie na zasadzie takiej,że że zobaczę listę, ktoś mi tam udostępnił na fanpage’u Gdzieś tam na Linkedinie,  jakby listę książek.Ja teraz siedzę, czytam wszystko, bo naprawdę ktoś mądrze powiedział, że nie dalibyśmy rady chyba tam w 1000 lat przeczytać, nie ?które dzisiaj już mam, a co dopiero za parę lat naprawdę, wybierz sobie na spokojnie, jakoś poświęćmy ten czas, nawet godzinę w tygodniu raz na 2, 3 tygodnie czytamy krótkie, są takie aplikacje, to w ogóle do recenzji krótkich, tak? Możemy zobaczyć, możemy poczytać, dopytać się znowu osoby, które coś polecają, więc ja bym bardziej tu sugerował niż dawał jakieś takie kilka złotych reguł. 

No, a propos też książek, ja mam taką metodę, że zawsze sobie analizuję. Przede wszystkim na goodreads tam są oceny i patrzę mniej więcej, co mówią komentarze i to pozwala oszczędzić sporo czasu, bo czasem w tym pędzie za zdobywaniem wiedzy, uświadamiamy sobie jak dużo jednak czasu w to inwestujemy, żeby przeczytać książkę. Trzeba prawdopodobnie kilkadziesiąt godzin przeznaczyć, powiedzmy od 10 do 30 godzin na czytanie książki i teraz to jest niesamowicie cenny czas, bo ile innych rzeczy można zrobić i czasem może lepiej pójść na rower, czy cokolwiek innego tak ? jak mówisz, puść postać pod prysznicem, albo obejrzeć film czy… i nagle pojawić się jakaś myśl niż koniecznie faszerować kolejnym bodźcem, ,który gdzieś tam ciebie dociąży i tak naprawdę, w ogóle nie będziesz mógł przeprocesować na swoje na swoją konkretną sytuację, w której teraz jesteś. Tak kończąc powoli, powiedz co teraz AIP, teraz to co to są za cele, co to są za inicjatywy i czego Tobie i całemu zespołowi powinniśmy jako słuchacze życzyć? 

 Tak dzisiaj AIP to jest grupa około tysiąca takich projektów wewnątrz, a ruszyliśmy z taką akcję AIP i jej pomagamy. W ramach, której chcemy zachęcić Polaków, szczególnie w tym kryzysie do startowania w biznesie, wydaje się, że dajemy narzędzia w AIP, ale to też są możliwości oczywiście poza AIP na rynku, więc tego bym sobie życzył, żeby jak najwięcej Polaków startowało w biznesie, żebyśmy za parę lat byli tą siłą globalną nie z tym, że lokuje się najwięcej outsourcingowych firm w Polsce pomimo tego, że płacą dobrze i dajemy im spore ulgi. To życzyłbym sobie tego ,żebyśmy jednak byli globalnym liderem w przedsiębiorczości. W tym, że kreujemy nie jedną firmę, bo to może być przypadek, nie mówię szczęścia, ale jakiś tam przypadek, ale żebyśmy wykreowali kilka globalnych firm.Bo to pokaże, że zbudowaliśmy spójny ekosystem, tego też bym sobie też życzył, a no i jak będę się starał i staram się uzupełniać ten ekosystem produktami dzisiaj. To jest AIP tak za chwilę mam nadzieję rozwój seedów, bo uważam, że tutaj jest potrzeba duża takiego szóstego etapu inwestowania brakuje. I tak mamy dzisiaj dużo funduszy milion, 3, 4 miliony to brakuje tego wszystkiego, właśnie pół miliona złotych i wsparcie takie mentorów inwestorów, tak?  Na pokładzie ostatnio taką inwestycję zrobiliśmy pleading, gdzie właśnie wciągnęliśmy oprócz nas, twórców, kupców flix-a. Wszyscy zainwestowali we trzech bohaterów, z współtwórców dużej , globalnej firmy oni się nie ujawniają, ale to jest też duzi, fajni przedsiębiorcy i właśnie ten model. chciałbym rozwijać, więc uzupełniasz te braki, które są w ekosystemie jako AIP jako seed, a może też kolejne brandy, więc to tak przed nami w i tak chcemy za chwilę jeszcze większej skali, wyjść poza Polskę prawdopodobnie, ale najpierw w Polsce jeszcze rozwinąć ten produkt testowania. Dołączyć wielu partnerów nowych, zrobić nowy system IT, bo tam wszystko się dzieje poprzez specjalny system taki siaki, wewnętrzne wystawiania faktur, obsługa prawna, więc informatyzujemy firmę, dajemy niższe koszty, dajemy wsparcie partnerów, to jest moje założenie, więc tak, generalnie od dużej wizji Polski jako lidera jednego z liderów na świecie po to mniejszą… wizje czyli AIP i seed jako platforma do testowania i jako wiodący akcelerator w  Europie. To to jest ten temat na dzisiaj  dla mnie ważny.

Super to tego też ci życzę,  czy coś jeszcze chciałbyś dodać na koniec co powinno trafić do wszystkich i z nimi pozostać?

Wiesz co dodałbym to, żeby właśnie słuchali. Nie chodzi już o mnie, ale żeby słuchali ogólnie twoich podcastów i to na to się nie umówiliśmy tutaj ale przesłuchałem kilka i uważam, że naprawdę jak mówimy o tej wiedzy, jak mówimy o doświadczeniu o tym co nam i wam może pozostać w głowach To to co dzisiaj podcasty  tak są takim elementem i myślenie o tych globalnych tak podcastach i  globalnych materiałach z jednej strony bo dzisiaj mamy taki sam dostęp i jak patrzę to czyta dzisiaj nie wiem Gates  czy Bezost to ja mogę czytać to samo  i czytam to samo.  To jest niesamowite prawda, że dzisiaj możemy to robić a 30 lat temu czy 20 było to trudne. Przewoziłem sobie drukowaną Wild’s gazetę  a dzisiaj mam dostęp do tej wiedzy globalnie, więc z tego korzystajmy, ale też korzystajmy z lokalnie to co ty robisz? Bo to co Stanach nam ktoś powie często się nie przekłada na polski rynek prawda ?, więc musimy mieć te dwie perspektywy też  bardzo ważna. do tego bym  skręcił chyba i powiedział na koniec. Dzięki wielkie 

Super Darku. Ja się bardzo cieszę, to wszystko też zasługa Olgi z twojego zespołu, która  wrzuciła mi taki pomysł, mówię „No tak jak mogłem w ogóle wcześniej o tym nie pomyśleć?”. Więc też i dla niej wielkie dzięki. Dzięki tobie za ten czas i trzymam kciuki za kolejne wizjonerskie inicjatywy twojego autorstwa, autorstwa twojego zespołu, zakończone powodzeniem. Dzięki ci wielkie za tą rozmowę.

Dziękuję Greg, cała przyjemność po mojej stronie. Dziękuję bardzo, do zobaczenia.

Do zobaczenia!

Może Cię zainteresować

Jak ocenić swój biznes i wyznaczyć nowe cele?

Czytaj

Dawid Mędrek – PushPushGo: jak mentalnie jako founder przygotować się na sprzedaż swojej spółki?

Czytaj

Business Unlimited Newsletter

Zainwestuj 5 minut w tygodniu, by osiągać więcej. Dołącz do tysięcy przedsiębiorców i zarządzających biznesem w społeczności Business Unlimited. Wymieniaj się wiedzą i doświadczeniami. Otrzymuj co tydzień bezpłatne inspiracje i niespodzianki od gości Greg Albrecht Podcast. Dzięki Business Unlimited staniesz się bardziej skutecznym liderem.

A jeśli zmienisz zdanie? Możesz wypisać się jednym kliknięciem!

×