Bądź na bieżąco – nasz newsletter
Umów się na konsultację
zapisz
się

Jak odzyskać radość z pracy?

Czy praca lidera może być zabawą? Dlaczego nie? Jesteśmy dorośli, ale to nie oznacza, że nie możemy czerpać dziecinnej przyjemności nawet z odpowiedzialnych zadań. W tym odcinku pomagam, na bazie własnych doświadczeń, odzyskać radość z pracy w 5 prostych krokach. 

Posłuchaj podcastu – Jak odzyskać radość z pracy:

Button
Marcin Prokop – szczery wywiad w Greg Albrecht podcast
00:00
00:00

Transkrypcja:

Cześć! Z tej strony Greg Albrecht. Witam Cię w kolejnym odcinku mojego podcastu, w którym przedstawię dzisiaj różne refleksje związane z tym, czy można odzyskać przyjemność, radość z pracy. Czy praca to może być zabawa? Czy jak raz już wejdziemy na ścieżkę taką, w której praca nas w jakiś sposób męczy, coś nam doskwiera, tracimy ten zapał – to czy możemy wrócić? I jak wrócić na tę poprawną ścieżkę radości, czerpania energii, a nie oddawania energii w pracy. Jak odzyskać radość z pracy?

Mam takich kilka refleksji, którymi się podzielę, bo i też mnie bardzo często zdarza się zastanawiać nad tym, a czasem doświadczać takiego spadku radości z pracy. Wtedy czuję, że też jakość tego co robię, jest dużo niższa. Wtedy ta chwila refleksji daje mi możliwość znalezienia odrobinę nowej energii. O tym dzisiaj pogadamy.

#1 Nastawienie do pracy

Pierwsza kwestia, którą chciałbym podkreślić, to jest nastawienie. Mam taką obserwację, że jesteśmy w pewien sposób społecznie warunkowani do tego, żeby myśleć, że praca jest ciężka. Och, ta robota. To jest ciężkie, to jest coś trudnego. To są jakieś wyzwania, to jest coś, co automatycznie w naszej głowie kojarzy się nam jako rzecz, która musi być trudna. W związku z tym, automatycznie, mentalnie – nastawiamy się na to, że to będzie ciężkie, że to będzie coś, gdzie mogą być pewne problemy. I ja czasem obserwuję na przykład przed jakimś warsztatem, czy przed wystąpieniem.

Chwilę, w której nawet obserwuję swoje ciało i widzę, że oni jest napięte. Czuję, jakbym miał się szykować do jakiegoś skoku. Jakbym miał szykować się do jakiejś ucieczki, to jakiejś walki. Wtedy sobie myślę, dlaczego w ogóle mam takie nastawienie? Czy to naprawdę jest tak, że praca jest trudna? Czy rzeczywiście to, co będę robił przekracza moje kompetencje, moje możliwości?

Czy rzeczywiście nie jest tak, że próbuję wykorzystać siłę Hulka do tego, żeby odkręcić na przykład plastikową butelkę? Czy to nie jest nieprawdopodobnie nieadekwatny poziom energii i nastawienia, napięcia, wkładany w to, żeby daną pracę wykonać i z tej perspektywy przekłada się to być może na to właśnie nastawienie? Po co starać się wsadzać tyle energii w coś, co rzeczywiście nie jest tak trudne?

Pierwsza kwestia to jest to nastawienie. Czy to naprawdę jest trudne? Oraz czy możemy bawić się pracą? Czy możemy sobie powiedzieć tak – i w takich chwilach staram się sobie tak powiedzieć. O czym ty w ogóle myślisz? Przecież to jest łatwe. Wiesz jak to zrobić. Jeżeli będą trudności, jakieś wyzwania, to na pewno będzie fajnie, żeby je przełamać, żeby znaleźć rozwiązanie. I kiedy zapomnimy o tym, że ktoś nam kiedyś powiedział, że praca jest trudna, tylko powiemy sobie, że ta praca jest łatwa, to automatycznie będzie nam łatwiej. Będziemy mniej energii wydatkować do tego, i też z przyjemnością, z uśmiechem podejdziemy do tego. Jako nie do wyzwania, które nam zagraża, ale jako fajnej zabawy, która może nam dać siłę.

Czyli to nastawienie z mojej perspektywy ważna kwestia, bo kiedy nie zadbam o to nastawienie świadomie, to czasem właśnie łapię się na tym spięciu w ciele i takim poczuciu, że to może jest coś, co może mi zagrozić.

#2 Sprawczość i cel w pracy

Drugi punkt po samym nastawieniu, to jest też kwestia celu i sprawczości. To znaczy, że ta radość z pracy, zabawa, entuzjazm do tego, żeby działać, żeby pracować spada, kiedy – mówię o swoich doświadczeniach. Kiedy nie mam przekonania co do tego, czemu ma służyć to, co mam zrobić. Czyli nie jestem przekonany, czy to ma sens. Czy to zadziała? Czy to jest coś fajnego? Na przykład miewam nawet takie wątpliwości, kiedy nagrywam te podcasty. To są takie chwile, kiedy zastanawiam się, ale czy to naprawdę będzie wartościowe? Czy to będzie przydatne? Co ja mogę wnieść dzięki temu? Czy rzeczywiście to, co powiem komuś się przyda? Mam takie wątpliwości. Może i dobrze, bo to mnie w jakiś sposób stymuluje czasem do tego, żeby tworzyć coś nowego, innego. Nie nagrywać byle czego. Tego, co mi tylko przyjdzie do głowy.

Z drugiej strony, czasem, kiedy mam te wątpliwości, to spada moje zaangażowanie i mniej czuję tej przyjemności, a bardziej czuję obowiązek. Im mniej czuję po co coś robię. Im mniej czuję, że to da taką wartość. Dla kogoś to może być wpływ na innych ludzi. Dla kogoś to mogą być potencjalni nowi klienci. Dla kogoś to może być jeszcze jakiś inny typ wyzwania. Na przykład pokazanie, że potrafię coś zrobić. To jak nie złapiemy tego celu w danym działaniu, a szczególnie w naszej pracy jako całości. Nie zdefiniujemy, co zyskujemy w naszej pracy, a uważam, że w każdej pracy można znaleźć perspektywę co zyskujemy. Chociażby w kontekście rozwoju. Uczenia się, pokonywania jakichś trudności. Dawania wartości innym ludziom.

Dopóki nie złapiemy i nie przypomnimy sobie jaki ten cel jest? Co nas tak naprawdę napędza? To możemy mieć trudności i wtedy znowu ta praca z radości, z zabawy – zamienia się w ciężki – specjalnie to mówię – ciężki obowiązek. Coś takiego, co może nam przeszkadzać. Jeżeli masz takie poczucie, wątpliwości. Jest jakieś przygnębienie związane z pracą, zamiast entuzjazmu – może warto wrócić do tego, co naprawdę lubisz robić w tej pracy? Co jest fajne? Po co to robisz? To jest taki wytrych numer dwa.

#3 Zmęczenie fizyczne

Trzecia kwestia – to, co naprawdę przekłada się czasem na to, że coś, co nas bawiło, staje się dla nas przykrym obowiązkiem, jest po prostu przemęczenie. I tutaj bardzo dużo ambitnych osób – już o tym mówiłem w innych odcinkach. To jest może oczywistość. Też słychać to w odcinkach z gośćmi. Jest po prostu tak ambitna, że cały czas dokłada sobie nowe rzeczy. W pewnym momencie, nawet jakbyśmy jedli nasze ulubione przysmaki. Jakieś czekoladki, owoce, albo ulubione danie. Albo nasz ulubiony napój, albo jakbyśmy tylko nawet jeździli na rowerze, jeżeli jest to nasze ulubione zajęcie – to jeżeli byśmy to robili dwadzieścia cztery godziny na dobę, to będziemy mieli tego dość. Widzę u tych przedsiębiorców, i u liderów ten kłopot, że biorą coraz więcej tego. To, co zaczynało się jako fascynacja, jako zabawa, jako entuzjazm. Stało się takim uzależnieniem, które może przeciążać.

Tutaj świadomie warto patrzeć i redukować, bo umiemy sobie dokładać nowych zadań. Raczej osoby, które są powiedzmy mało rozwojowe – nie słuchają tego podcastu. Osoby, które słuchają tego podcastu, są z natury ambitne i chcą się rozwijać. No i osoby, które mają taki profil, też chętnie dokładają sobie rzeczy, a niechętnie z nich rezygnują. W związku z tym zastanów się. Co możesz zredukować? Czego możesz w ogóle nie robić? A co możesz komuś oddelegować? Dużo na ten temat też mówię w swoim kursie VOD, czy online „Skuteczny lider w 7 krokach”. Tam pogłębiam ten temat. Wszystkie obszary redukcji. Także jeżeli to Cię zaciekawi, to też zachęcam do spróbowania tego kursu. „Skuteczny lider w 7 krokach”. Czyli punkt trzeci – fizyczne zmęczenie. Fizyczne. Przeładowaniem, nadmiarem działań. Nadmiarem projektów.

Czasem nawet to, co ma nam służyć fizycznie, jak sport – też kreuje przemęczenie. Dla mnie są takie momenty, w których czuję, że po prostu jestem tak przetyrany, że czego bym nie chciał zrobić, to po prostu już mi się nie chce. Nie mam do tego entuzjazmu. Wtedy najlepsze lekarstwo, które mi przychodzi łatwo, to jest po prostu – pozwolić sobie na to, żeby nic nie robić przez jakiś czas. Jak nic nie robię przez jakiś czas, to po pierwsze, pojawiają się nowe pomysły.

Oczywiście to „nic”, jest w cudzysłowie, bo cały czas coś robię, ale nie robię nic w swojej skali. Redukuję do 30–40% intensywność pracy i innych aktywności. Po prostu więcej wypoczywam i daję sobie tę perspektywę dystansu. To pomaga znowu dostrzec barwy w tych działaniach. Zrozumieć „Okej, dlaczego mnie bawiło to? Skąd płynęła to zadowolenie? Jak odzyskać radość z pracy?”, bo przemęczenie może niestety zbudować nam negatywną asocjację. Nawet rzeczą, którą najbardziej lubimy. Nawet z tymi czekoladkami, jeżeli je uwielbiamy, to jak będziemy je jedli cały czas, to i one nam mogą obrzydnąć. Także trzeci punkt – zmęczenie, dbanie o redukcję i o potencjalnie też delegowanie, bo to też jest droga do tego, żeby redukować.

#4 Urozmaicaj, a odzyskasz radość z pracy

Jak ta radość z pracy nadal nie napływa. Mimo to, że już powiedzieliśmy sobie, że to wcale nie jest trudne. Zmieniliśmy nastawienie. Myślimy, że to jest łatwe. Wiemy, że mamy cel. Rozumiemy dlaczego to robimy i redukujemy nasze zmęczenie. Czyli jesteśmy bardziej wypoczęci. Mamy większą energię, to wtedy pojawia się kolejny punkt. Czasem powtarzalność dla niektórych osób, to jest coś, co po prostu męczy. Urozmaicenie sposobu robienia tego, co już robiliśmy. Co nawiasem mówiąc – także może się przekładać na efekty, na wyniki. Może nam bardzo pomóc w odzyskaniu przyjemności. Co to może być?

Ostatnio na przykład nagrałem dwa podcasty z samochodu. Było to wywołane taką sytuacją powiedzmy, że musiałem je nagrać w danym miejscu, w danym momencie. Zobaczyłem jak to jest nagrywać podcast z samochodu. Czy to można zrobić. To była dla mnie jakaś zmiana otoczenia, zmiana środowiska. Nowe wyzwanie, nowy bodziec. Zobaczyłem, że to nagle pokazało mi, że coś, co robię regularnie – jest inne, kiedy zrobię to w innym otoczeniu, w innym środowisku. Przez to, jest to jakieś fajne, nowe wyzwanie. Nowa zabawa. Sprawdzam się, czy mogę to zrobić? Czy to się da? Jaka będzie jakość? To urozmaicenie jest czymś niezwykłym. Albo pójście nawet do pracy, czy pójście na spacer inna drogą.

Czasem takie zmiany bardzo pozytywnie stymulują nasz mózg. Pokazują nam różnicę między jednym dniem, a drugim. Pokazują nam to, że jesteśmy w stanie też mieć sprawczość, czyli wpływać na to, jak pracujemy, co robimy. Poprzez to, że jeżeli nasze bodźce, nasze zachowania są różne, to nie zlewają nam się w jeden długi ciąg. Kiedyś też już chyba o tym mówiłem. Są takie badania, które pokazują, że upływ czasu jest mniejszy. Tak subiektywnie. Czyli, że czas wolniej płynie, kiedy robimy dużo rozmaitych rzeczy, bo wtedy nasz mózg ma więcej takich słupów powiedzmy na te drodze. Które pokazują mu różne punkty, które zapamiętujesz. Wtedy dzięki temu właśnie, że tych rzeczy robimy dużo różnych – to nasze wspomnienia się zapisują jako bardziej barwne i czas wolniej płynie.

Tak samo tutaj to urozmaicenie – może być czymś, co nas po prostu pobudzi. Czyli zrobienie tego samego, w inny sposób. Może w innym miejscu. Może spotkanie się gdzie indziej. Może prowadzenie sesji coachingowej… Ja na przykład prowadzę niektóre sesje coachingowe z takimi osobami, które nie mają ochoty rozmawiać przez video. Nie bardzo mają czas i chęć się spotykać. To prowadzę niektóre sesje przez telefon. To jest naprawdę rewelacyjna rzecz. Można być w fajnym środowisku. Spacerować, robić coś innego. Równocześnie dostarczać taką samą, a może nawet lepszą wartość tej osobie po drugiej stronie i vice versa. Czasem osoby, którym pomagam, także w tym czasie robią coś innego. Na przykład spacerują, czy jeżdżą sobie samochodem. To pomaga im się skupić i zmienić perspektywę do tego, jak ta praca, jak to działanie wygląda. Jest to coś nowego, coś świeżego. Co także daje pewną radość. Pewnego rodzaju zabawę z tego. Odejmuje tego ciężaru gatunkowego, który mamy zaszyty w słowie praca.

#5 Jak otoczenie wpływa na czerpanie radości z pracy?

No i last, but not least. Czyli taki piąty punkt, to otoczenie. Bardzo istotny. Środowisko. Jak odzyskać radość z pracy dzięki otoczeniu? Niestety wśród ludzi, którzy na nas negatywnie oddziałują – trudno jest czerpać zabawę i bawić się pracą. To jest banalna kwestia. To znaczy, że czujemy się dobrze, wśród ludzi, których lubimy, którym ufamy. W środowisku, w którym wiemy, że jesteśmy bezpieczni. Nie zawsze tak jest. Dla mnie to zawsze był priorytet. Dlatego kiedy zaczynałem mieć wątpliwości co do tego, czy środowisko w którym pracuję jest właściwe, to naprawdę się temu przyglądałem. Szukałem sposobów do naprawy, ale kiedy widziałem, że ten wpływ mój jest za mały, to po prostu odchodziłem, rezygnowałem. To jest taka charakterystyczna rzecz, którą nawet możesz zobaczyć na moim LinkedIn, ile różnych rzeczy w życiu robiłem. Nigdy się nie bałem tych zmian. Tylko raczej czułem „Okej. Może to środowisko nie jest dla mnie optymalne. Może to, co już mogłem zebrać, zabrać z tego miejsca – już zostało zabrane. Może są inni ludzie, z którymi będę mógł współpracować i czuć się dobrze?”

Dzisiaj mam poczucie, jestem bardzo szczęśliwy, bo naprawdę pracuję ze wspaniałymi ludźmi. Zarówno wewnątrz, w zespole Albrecht&Partners, ale także mam niezwykłych klientów, partnerów biznesowych, z którymi współpracuję i to sprawia, że kiedy idę porozmawiać z kimś, kiedy z kimś współpracuję, to nie mam jakichś lęków. Nie mam obaw. Nie muszę niczego udawać. Mogę być sobą. To oczywiście także jest dużo łatwiejsze, niż za każdym razem próba nakładania jakiejś maski i udawania kogoś, żeby osiągnąć jakiś cel. To także kreuje pewną radość, pewną spontaniczność. Taką dziecięcą spontaniczność, którą mamy jako dzieci, kiedy też jak jesteśmy bardzo mali, to nie wiemy, że można nakładać jakieś maski. Po prostu jesteśmy sobą.

#Jak odzyskać radość z pracy – podsumowanie

Także pięć punktów. Pięć punktów, które mam nadzieję, że Cię zainspirowały. Jeszcze dodam coś za chwilę, więc jeszcze się nie rozłączaj. Natomiast podsumowuję. Po pierwsze – pierwsza kwestia – nastawienie. Praca jest łatwa. Praca może być przyjemna. Druga kwestia – sprawczość i cel. Co ja zyskuję? Dlaczego lubię to co robię? Dlaczego się na to zdecydowałem? Co jest fajnego w tym co robię? Trzecia kwestia – zmęczenie fizyczne. Czyli odpoczynek. Redukowanie, delegowanie, żeby nie być przemęczonym. Po czwarte – urozmaicanie. Co możesz zrobić inaczej? Jak możesz daną czynność wykonać inaczej? Piąte, niezwykle ważne – otoczenie. Z kim pracujesz? Czy odcinasz te negatywne relacje? Czy koncentrujesz się na tym, żeby móc być sobą i pracować w sposób, który jest zgodny z Tobą każdego dnia?

Jeżeli o te rzeczy zadbasz, to uważam, że praca może być zabawą. Jeżeli nadal masz pewne wątpliwości, to wyobraź sobie siebie, kiedy byłaś, czy byłeś małym człowieczkiem. Kilkuletnim, lub dziesięcioletnim. Jakie rzeczy wtedy sprawiały Ci przyjemność. Jakie rzeczy naturalnie Cię przyciągały? Może w tych rzeczach, które wtedy robiłaś, czy robiłeś – są jakieś elementy, które możesz wprowadzić do swojej pracy. Do swojego sposobu pracy. Nawet jeżeli to będzie niekonwencjonalne. Tak, żeby podbudować i znaleźć jeszcze więcej takiej naturalnej radości. W miejscu pracy. Żeby zbudować to pozytywne, wesołe skojarzenie ze swoją pracą.

Po co to wszystko robić? Po co to robić? Po to, żeby być usatysfakcjonowanym! Mieć wspaniały czas. Wspaniałą radość z pracy, a nie myśleć, że: „O, matko, jestem wymęczony. O, nie. Muszę iść do pracy.” Nawet kiedy mamy pracę, którą sami sobie kreujemy jako przedsiębiorcy, to także możemy się wpakować w taki sposób myślenia, że to jest jakiś ciężki, przykry, męczący obowiązek. Przez te rożne elementy higieny, których nie spełniamy. Kiedy mamy takie nastawienie, zmniejsza się nasza efektywność, Mamy gorszy wpływ na innych, bo to czuć i widać jak się czujemy. To się przekłada na ludzi w naszych zespołach. Co więcej – poza tym, że mamy gorsze wyniki i gorzej wpływamy na otoczenie – sami się gorzej czujemy. Męczymy się i tworzy się w naszej głowie taka awersja do pracy, której nie chcemy mieć, bo to się naprawdę nie opłaca. Dlatego zrób wszystko co możesz, żeby odblokować się. Odzyskać radość z pracy i mieć z niej po prostu dobrą zabawę.

Jeżeli masz dalsze wątpliwości jak to zrobić – zawsze możesz skorzystać ze wsparcia. Wsparcia coacha, czy kogoś, kto pomoże Ci spojrzeć na Twój biznes, na Twój sposób działania, z perspektywy. Jeżeli to jest dla Ciebie ciekawe, to zachęcam. To już wszystko w tym odcinku. Dlatego, jeżeli podobał Ci się, to teraz kliknij subskrybuj, gdziekolwiek go słuchasz i dołącz do klubu na www.gregalbrecht.io/klub. To jest zupełnie bezpłatne. Także zachęcam, bo tam będziesz otrzymywać fajny biuletyn z inspirującymi tekstami. To wszystko jest zupełnie za darmo. Dlatego dołącz na www.gregalbrecht.io/klub. To tyle ode mnie w tym odcinku. Dziękuję bardzo i do usłyszenia już niebawem.


Szukasz indywidualnych konsultacji biznesowych? Napisz do mnie!
Dołącz do Klubu Greg Albrecht Podcast, aby mieć dostęp do ekskluzywnych materiałów, spotkań i wpływ na kształt tego podcastu.
Masz pomysł na temat odcinka? Znasz kogoś, kto powinien być moim gościem? A może chcesz zostać sponsorem podcastu? Napisz do mnie!

Może Cię zainteresować

How to become a great mentor

Czytaj

Moje lekcje z 20 lat kariery zawodowej

Czytaj

Business Unlimited Newsletter

Zainwestuj 5 minut w tygodniu, by osiągać więcej. Dołącz do tysięcy przedsiębiorców i zarządzających biznesem w społeczności Business Unlimited. Wymieniaj się wiedzą i doświadczeniami. Otrzymuj co tydzień bezpłatne inspiracje i niespodzianki od gości Greg Albrecht Podcast. Dzięki Business Unlimited staniesz się bardziej skutecznym liderem.

A jeśli zmienisz zdanie? Możesz wypisać się jednym kliknięciem!

×