YouTube nie jest już platformą rozrywkową. To najpotężniejsze medium biznesowe XXI wieku. Jeśli Twoja firma nie buduje tam własnych mediów, to… oddaje uwagę klienta konkurencji. Dlaczego długie wideo wygrywa z viralami i jak nie stać się więźniem własnego sukcesu.
Marcin Łukasik – producent, przedsiębiorca i twórca, który przeszedł drogę od 10 lat na antenie RMF FM i Radia ZET do budowania jednej z najprężniejszych firm tworzących content audio i video w Polsce – PLAC360. Dziś analizujemy, dlaczego YouTube stał się ulubioną platformą Polaków i dlaczego każda firma, która chce przetrwać na nowoczesnym rynku, musi zacząć budować tam własne media?
Rozmawiamy o tym, dlaczego YouTube stał się drugą wyszukiwarką świata i co to realnie oznacza dla małych i średnich przedsiębiorstw. Analizujemy mechanizmy budowania uwagi od kluczowego znaczenia dźwięku i światła, przez zarządzanie dopaminą widza, aż po definiowanie sukcesu, który nie zawsze mierzy się liczbą wyświetleń. Rozważamy też, dlaczego wideo o długości 17+ minut wygrywa dziś z krótkimi formami i dlaczego „pójście w viral” rzadko jest dobrym celem biznesowym.
Wchodzimy w kulisy budowania i skalowania PLAC360, dotykając trudnych tematów: od decyzji o wykupieniu spółki i rozstawania się ze wspólnikiem z klasą, po delegowanie zadań w celu odzyskania osobistej swobody. Pojawiają się też wątki osobiste – o cenie niezależności, „sprzedawaniu młodości” za komfort życia na własnych zasadach oraz o tym, jak skutecznie planować czas wolny, by nie stać się więźniem własnego sukcesu.
🎙️ Posłuchaj #347 odcinka Greg Albrecht Podcast: YouTube to nowy Instagram dla brandów | Marcin Łukasik PLAC360

Partnerzy Greg Albrecht Podcast:
Formeds – Odbierz 20% rabatu na suplementy formeds z kodem GREG20. Popraw swoją wydajność, formę i samopoczucie z pomocą wysokiej klasy polskich produktów ze 100% czystym składem, optymalnymi dawkami składników aktywnych i jakości potwierdzonej przez niezależne laboratoria.https://youtu.be/gtEn_c9ysJk
Wspierając naszych partnerów, wspierasz rozwój podcastu!
Transkrypcja:
(Transkrypcja jest generowana automatycznie, może zawierać drobne błędy)
Greg Albrecht: Wykupiłeś wspólnika? Dlaczego?
Marcin Łukasik: Ja bym wręcz nie życzył nikomu, żeby jego pierwszy odcinek był viralem. Usiłowałem zainstalować młynek pod zlewem i normalnie mnie przekonwertowali na klienta. YouTube ma dłuższy watch time na telewizorach niż Netflix.
Greg Albrecht: Kierowała tobą zwykła chciwość?
Marcin Łukasik: Potem przyszedłem do Radia Z. Mi wybiło 10 lat na antenie. Bo jest 25 lat. Jak ktoś wpisuje w Google’a, to często wynik na YouTubie zyskuje mu dużo wyżej. Jest to druga wyszukiwarka świata.
Greg Albrecht: Byłeś przedsiębiorczy, no ale skąd to się wzięło? No, wystałeś to z mlekiem matki.
Marcin Łukasik: Wydaje mi się, że ja bardzo nie lubię mieć szefa.
Greg Albrecht: Dziś w Greg Albrecht Podcast Marcin Łukasik, twórca Plac 360, które produkuje materiały wideo dla firm. Cześć, Marcin.
Marcin Łukasik: Dzień dobry, cześć, witam serdecznie.
Greg Albrecht: Dlaczego każda firma musi być na YouTubie?
Marcin Łukasik: Krótko, konkretnie, rozumiem. Takich odpowiedzi dzisiaj oczekujesz? Tylko takich. Bo z mojej perspektywy YouTube jest nowym Instagramem dla brandów.
Greg Albrecht: Co to znaczy, że jest nowym Instagramem dla brandów?
Marcin Łukasik: Pamiętasz, że kilka lat temu firmy zastanawiały się, zakładać tam w działaniu marketingu. Sobie rozmawiał, zakładać tego Instagrama i zakładać. Wcześniej z Facebookiem to było i tak dalej, i tak dalej. No i teraz widzimy, co się dzieje na Instagramie. Tam są super szybkie treści. A YouTube, dla mnie jest to zaskakujące, ale dużo pracuje na danych. I na przykład z racji, że my się wywodzimy z podcastów, to od trzech lat w badaniach nam wychodzi, że YouTube jest ulubioną platformą podcastową Polaków. Moim zdaniem jest to miejsce, w którym firmy powinny się pokazywać, bo jeszcze jednym ważnym elementem jest to, że jest to druga wyszukiwarka świata. To znaczy, ja wielokrotnie na YouTube wpisuję, jak wymontować coś tam, jak naładować. I wiesz, firma, która produkuje, idąc bardzo szeroko, od części samochodowych po rozwiązania IT, masz trzyminutowy filmik, jak na Google Maps zmienić nazwę, no rozumiesz, tego typu rzeczy. Więc bardzo wstępnie to są takie elementy.
Greg Albrecht: Jak podejść do tego YouTube’a w takim razie? Bo tam też można te krótkie treści publikować, no ale głównie, jak myślimy o YouTubie, to myślimy o tych dłuższych materiałach filmowych i to się wydaje takie, wiesz, drogie i skomplikowane.
Marcin Łukasik: YouTube teraz premiuje dłuższe formy, czyli w ich nomenklaturze są to wideo powyżej 17 minut. Więc de facto takie powinniśmy produkować, żeby ten algorytm wspierać, tak? Zgadzam się, że nie jest to proste. Ja za każdym razem, kiedy zaczynamy jakiś projekt, to staram się nie budować takiej różowej wizji, że w ogóle to jednorożce będą latały i słuchajcie, no to zmieni wasz marketing, bo po pierwsze jest to projekt długofalowy, czyli zakładamy sobie jakiś roczny plan, że publikujemy w pewnej strukturze, tak? Powiedzmy, nie wiem, mamy dwa formaty. Jeden trochę dłuższy, jeden przykładowo, jeden dłuższy z gośćmi, drugi solowy, poradnikowy, on sobie idzie jakimś rytmem, tak jak wszystko w marketingu, czyli jak, nie wiem, tam newsletter, wszystko jest ułożone jakoś w kalendarzu i długofalowo to działa. Natomiast ja zacząłbym od tego, od jakby trzech prostych elementów: do kogo mówimy, co mówimy i jaki ma to wywołać efekt. Bo często oczywiście firmy czy twórcy patrzą na liczby. Moim zdaniem dużo ważniejszą daną względem wyświetleń jest po pierwsze watch time, czyli jak długo widz zostaje z tobą, bo zasób, o który walczymy teraz, to jest czas. I jeżeli ktoś spędza moim zdaniem 15-20 minut czy godzinę, to masz coś na kształt zbudowanej relacji i na pewno to widzisz po swoim formacie, tak, że ktoś już ciebie zna. Wiesz, jak ty myślisz, jakie zdadałeś pytania, co cię interesuje i tak dalej, i tak dalej. Więc budujemy te relacje versus ten Instagram, gdzie oczywiście te wyświetlenia są dużo większe, ale w ciągu godziny jesteś w stanie obejrzeć 50 rolek i nie pamiętasz żadnej. Więc to jest moim zdaniem ta przewaga, czyli budowanie relacji, dłuższa treść, strategiczne podejście i stawiając kropkę, to wcale nie muszą być duże liczby, bo mamy przykłady takich formatów, na przykład dla HR-u, podcast, który ma tysiąc wyświetleń. Wydawałoby się, że to jest pewnego rodzaju jakiś błąd statystyczny. Natomiast on dociera do tysiąca dyrektorów HR w Polsce, to jest target grupa i dacyt. I to jakby to w zupełności wystarczy.
Greg Albrecht: No dobrze, że o tym mówisz, bo też czasem się frustruję odnośnie zasięgów odcinków, bo nie wszystkie mają tak duże zasięgi, a prawda jest taka, że to jest właśnie związane zazwyczaj z po prostu szerokością grupy.
Marcin Łukasik: dla której to jest ciekawe. No wiesz, gdybym nie siedział tutaj ja, tylko Doda, to pewnie o czym byście nie porozmawiali, to miałby to…
Greg Albrecht: Miałby bardzo ciekawe.
Marcin Łukasik: Jakby przy całym wszystkim do tego siebie, pewnie miałby to dużo większe wyświetlenia, tak? Tylko target grupa jest dużo szersza.
Greg Albrecht: No to prawda. Jakie jest kryterium, cokolwiek, tego, żeby na tym YouTubie się pojawić? Nie pytam nawet o pieniądze, ale jaka musi być jakość materiału? Co to powinno być według ciebie, jako takiej noga w drzwi pojawienia się na YouTubie przez firmę, która na przykład, nie wiem, produkuje okna i instaluje w lokalnej społeczności?
Marcin Łukasik: No to, jeżeli trzymamy się takiej kategorii pierwszego kroku, w ogóle taki pomysł, realizacja, to uważam, że super pomysłem jest seria dziesięciu odcinków, które w 3-5 minut odpowiadają na najczęstsze pytania klientów. I wiesz, dlaczego tam zawias metalowy czy aluminiowy? Tak? I tutaj odpowiada, że ten jest taki i ten jest siaki. I z jednej strony wykorzystujemy to jako, tak jak wcześniej wspomniałem, drugą wyszukiwarkę świata. Czyli jak ktoś wpisuje w Google’a, to często wynik na YouTubie wyskakuje mu dużo wyżej. W sensie Google podpowiada mu YouTube’a, no bo to jedna firma, więc tam się wzajemnie napędzają. No i też ja tyle razy naprawiając rzeczy w domu, co nie miałem pojęcia, jak coś wymienić. Ale na YouTubie jest 3-minutowy filmik, dlaczego bezpiecznik prądu trzeba zrobić tak. Więc to bym potraktował w ten sposób. Plus można to wykorzystać do komunikacji z klientami. Proszę bardzo, tu macie odpowiedzi na najczęstsze pytania. Więc z jednej strony jako lejek, jako pozyskiwanie. Z drugiej strony właśnie jako do bieżącego użytku. No często my na przykład formaty wideo, które produkujemy, często pojawiają się tylko wewnętrznie. To są na przykład formaty do onboardingu pracowników. Tak? Masz nagraną jakąś taką Wikipedię naszej organizacji. Proszę bardzo, obejrzyj, jak to u nas działa. Więc moim zdaniem to jest taki pierwszy krok. Mówiąc w jednym zdaniu, dałbym to, czego ludzie oczekują. Sprawdził, co wpisują w Google i co my wartościowego możemy przekazać dalej i już.
Greg Albrecht: Przypomniałem sobie, jak usiłowałem zainstalować młynek pod zlewem i rzeczywiście trafiłem na kanał firmy, która jest jakimś bardzo małym sklepem internetowym z młynkami tej firmy. Trafiłem i oni tam mieli w opisie, tam z tym kodem, jak podasz nazwę tego kanału, to masz rabat w sklepie i normalnie mnie przekonwertowali na klienta z tej treści poradnikowej. Więc taka rzeczywista sytuacja z mojego życia. Plus duża wartość.
Marcin Łukasik: Jest taka, że to żyje. To znaczy, że jak masz postać, ja też nie chcę killować Instagrama. Instagram jest rewelacyjny, jest super miejscem, sam masuję sobie głowę rolkami, ale ten filmik poradnikowy o młynku nagrany raz żyje tam przez lata. Na Instagramie nikt ci raczej nie znajdzie tego czegoś, a tutaj cały czas masz osadzone i do czasu jakiejś, wiesz, wielkiej zmiany, to cały czas sobie pracuje.
Greg Albrecht: No dobra, chcę nagrać ten poradnik i być może jeszcze, żeby nie robić tutaj z tego jakiejś rozmowy kontrolowanej, sponsorowanej. Nie chcę przyjść do was i w tym pięknym studiu tego nagrać, tylko chcę sobie to nagrać swoim iPhonem czy tam jakimkolwiek telefonem w biurze. Czy to jest okej? Jaka jest dzisiaj bariera wejścia, jeżeli chodzi o jakość treści i jak reagują użytkownicy? Bariera wejścia
Marcin Łukasik: Jest super niska z mojej perspektywy. Teraz można nagrywać iPhone’em. Jest dużo takich rozwiązań, jak na przykład taka kamera DJI Pocket Osmo, malutka, pracująca na konferencje, super. Tyle, co jest materiału nagranego na te mikrofony krawatowe, lux. Elementem, który dużo zmienia, jest światło. Tak, mówiąc stricte technicznie, że jeżeli mamy beznadziejne światło, jesteśmy w jakimś ciemnym, brzydkim pomieszczeniu, to nawet jakbyśmy mieli najdroższy sprzęt na świecie, to tak nie zadziała. Wydaje mi się, że fajną definicją jest to, że sam byś chciał oglądać ten materiał. Bo mi się tak często zdarzało w czasie pandemii, jakby bardzo spopularyzowały się wszystkie rozmowy na Zoomie, tak, wrzucane jako podcasty. No i to jest fajne, bo możesz sobie pogadać z kimś ze Stanów i tak dalej. Lepiej mieć gościa na Zoomie, niż go nie mieć w ogóle. Ale ja często, wiesz, wsiadam do samochodu, tam mam całkiem spoko audio i jest fajny gość, fajny prowadzący, wiem, że będzie mięso w tej rozmowie. No i ja po trzech minutach niestety muszę wyłączyć, bo po prostu
Greg Albrecht: łeb nie boli. Okej, czyli trzeba mieć jakieś oświetlenie, na to zwróćcie uwagę i drugie, żeby dźwięk był przyzwoity, że jak ktoś nie będzie nawet patrzył na ekran, bo sobie będzie kroił w tym czasie pietruszkę czy marcheweczkę, to będzie w stanie tego słuchać, bo nie będzie mu trzeszczało w uszach. Co jeszcze powinien wiedzieć człowiek prowadzący firmę, który ma być może jedną osobę od marketingu, która robi wszystko w tej firmie, zanim wejdzie w ten świat YouTube’a? Czy coś musi wiedzieć, co sprawi, że prawdopodobieństwo dotarcia na przykład z jego treścią do widzów będzie zdecydowanie większe, niż jak tego nie zrobi? Uważam,
Marcin Łukasik: że kluczem do sukcesu jest po pierwsze regularność, po drugie plan dystrybucji, czyli my działamy w ten sposób, że z jednego odcinka staramy się stworzyć jak najwięcej treści. Przykładowo, publikujemy to wideo, z niego wycinamy sobie pięć, dziesięć rolek, zależnie. Dodatkowo robimy z tego newsletter, który uzupełniamy o jakieś, nie wiem, ja tu zaraz polecę jakąś książkę, a ty tam powiesz o jakimś nowym zegarku i to wiesz, ekstra treści w newsletterze, więc też budujesz bazę newsletterową. Dodatkowo na przykład robimy infografikę z jakimś ciekawym cytatem. Chodzi mi o to, że de facto z jednego odcinka jesteśmy w stanie wyprodukować dziesięć, piętnaście publikacji na różne kanały. To też ważne, żeby to nie było zrobione tak, że my sobie wytniemy rolkę i tam wrzucimy ją, tak? Bo dobrze wiemy, że inne rzeczy gryzą na Linkedinie i inne rzeczy gryzą na TikToku. Więc ta treść powinna być dostosowana, ale uważam, że kluczem do sukcesu i to też dla działów marketingu jest fajnym elementem, takim argumentem do obrony budżetu, bo często jest tak: „No dobra, ale to tyle kosztuje”. No okej, ale jeżeli przeliczysz to na ilość publikacji na kanałach, to wcale nie wychodzi tak dużo. My często mamy takie, no może nie często, ale czasami mam takie telefony: „Dzień dobry, ja chciałbym nagrać”. Mówię: „Jeden odcinek? Bez sensu, że jeden odcinek. Wolę nic nie zmieniać, będzie najwięcej pracy i się nic nie wydarzy”. No tak, ale to będzie viral. Ja mówię: „No dobra, ale co to będzie viral? Bo tam będzie ktoś i on powie o tym”. Ja mówię: „Okej, no może to będzie viral, ale to jest 1% szans, nie? Że raczej sukces na YouTubie to jest konsekwentne publikowanie co tydzień i zdarzają się, no sam widzisz po swoich wynikach, jakby masz pewnego rodzaju jakąś tam średnią i zdarzają się strzały i te strzały sprawiają, że ta średnia delikatnie rośnie, ale sytuacja, w której ja bym wręcz nie życzył nikomu, żeby jego pierwszy odcinek był viralem, bo on wystrzeli, wszyscy wejdą na kanał i tam będzie jeden filmik i nikt tam nie zostanie”.
Greg Albrecht: Oglądam YouTube’a 20 lat i mam może z 15 kanałów subskrybowanych. Że nie subskrybujesz? Nie, niczego, nie? Okej. Ale ty, słuchaczu, zasubskrybuj teraz ten podcast, bo znowu bez tego nie będę mógł takich wspaniałych gości jak Marcin zapraszać i też postawiłem sobie cel, żeby w tym roku jednak tych subskrypcji było więcej, bo to bardzo pomaga naprawdę rozwijać ten kanał i utrzymuje motywację.
Marcin Łukasik: I uważam, że subskrypcje są bardzo ważne, czy w ogóle wszystkie interakcje, czyli komentarz, łapka w górę. Słuchaj, to jest mega śmieszne, bo jak ja to mówię, to brzmi, jakbyśmy, wiesz, prowadzili po prostu live’a dla nastolatków, tak? Słyszałem,
Greg Albrecht: Że teraz jest coś też takie jak hype. Jest podbij. Widziałem, widziałem dużo, dostałem punktów w jednym filmie tego, tych i nawet nie wiem szczerze mówiąc, jak to się robi, bo już jestem nie z tej generacji.
Marcin Łukasik: Jest po prostu przycisk podbij, więc słuchajcie, podbijajcie i to naprawdę robi robotę.
Greg Albrecht: To mega działa w algorytmie. Zobaczyłem, bo w jakimś filmie bardzo dużo dostałem tych podbić, a potem mówię: „Matko, ja już jestem dinozaurem, ja nawet nie wiem, jak to się robi, a tam jest jakaś bardzo ważna funkcja”, więc dobrze, możesz o tym trochę dzisiaj powiedzieć, jak to zrobić. Czyli regularne publikowanie. Wspomniałem, że nie życzysz nikomu, żeby pierwszy film był wiralem. To mój pierwszy odcinek podcastu na YouTubie, który zrobiłem tak profesjonalnie w Observe. Dokładnie miał taki efekt, bo to była rozmowa z Miłoszem Brzezińskim. To jest chyba największy, pod względem liczby odsłon, odcinek mojego tego kanału do tej pory przez ostatnie dwa lata i później już było kilka takich, może większych rozmów, ale żadna nie osiągnęła aż takiego efektu. No dobra.
Marcin Łukasik: Ale Miłosz ściągnął ruch na kanał, na którym już coś było. W sensie, były poprzednie, tam ile teraz masz odcinków?
Greg Albrecht: Ze 400? No, 350, mniej więcej.
Marcin Łukasik: To jest dla mnie na przykład niesamowite. To jest element, który jest też najtrudniejszy, bo jak startuje jakiś nowy format, to jest wiadomo ekscytacja, cukier ci skoczy, tam brawa na LinkedInie, wow, wow, a potem przychodzi taki listopadowy wieczór, kiedy pada śnieg, gość się spóźnia, ty masz, już jesteś po całym dniu pracy, jeszcze musisz nagrać odcinek, więc uważam, że twórcy, którzy utrzymują tę regularność, to jest coś, co gwarantuje…
Greg Albrecht: No to prawda, to mogę ze swojej perspektywy dorzucić coś tym wszystkim firmom i przedsiębiorcom, którzy w tym momencie, po obejrzeniu tego odcinka, zaczną produkować swoje treści na YouTubie, że jest naprawdę trudno jednoznacznie określić, czy robisz coś dobrze, czy nie. W długim terminie można to zobaczyć, ale w krótkim nie, dlatego że uważam, że jest wiele sytuacji, w których oczekujemy bardzo klarownej informacji zwrotnej, typu: widzieliśmy, że ktoś miał milion odsłon albo miał 100 tysięcy lajków i to się nie wydarzy prawdopodobnie na początku. Albo jak się wydarzy, to co się wydarzyło w przypadku mojego odcinka z Miłoszem, no to później generuje poczucie frustracji, kiedy kolejne odcinki nie mają aż takiego impaktu, a powodów może być mnóstwo, bo analizowałem to przez wszystkie przypadki i chociażby dobór gości ma ogromne przełożenie na to, no bo są goście masowi, jak powiedziałeś, Doda i tym podobne osoby, które jakby każdy się zaciekawi, co tam powiedziała, i osoby, które są super ekspertami w danej dziedzinie, ale siłą rzeczy, jak to obejrzy 10 tysięcy osób, to jest gigantyczny sukces. Ja oceniam, że jeżeli jest 10 tysięcy odsłon odcinków w tym kanale, to jest super sukces, naprawdę, w takim segmencie biznes, bo rzeczywiście tak uważam, jest mniej więcej, tak wygląda ta grupa.
Marcin Łukasik: No tak, to jest target grupa, która też inaczej konsumuje. Ja też bardzo zachęcam, jak już rozmawiałem w tym kontekście YouTube’a dla biznesu, robienia kontentu, który, bo tak, po pierwsze, czy nazywamy to podcastem, videocastem, webinarem, rozmową, live’em, whatever. Jest to content wideo na YouTube’a. Co ciekawe, to są dane z sierpnia zeszłego roku, zeszłego roku, 2026. Patrz, kurczę, się człowiek złapał na tym, że YouTube ma dłuższy watchtime na telewizorach niż Netflix.
Greg Albrecht: Zdecydowanie. Niesamowite. I ma większy udział chyba w oglądalności w telewizji niż, to jest jeszcze ciekawe, niż Netflix. Czyli jak myślimy oglądanie na telewizorze, to myślimy Netflix, ale robimy YouTube. Tak.
Marcin Łukasik: Tak, zdecydowanie. I wiesz, ja mam bardzo dużo formatów, które oglądam regularnie, które się pokazują raz w tygodniu. Traktuję to jako trochę taką swoją ramówkę telewizyjną, bo wiem, że ten dodaje odcinek w czwartek, ten dodaje, okej, tu jest w piątek, coś tam. Oczywiście obejrzysz, kiedy chcesz, ale sam jakby widzisz po swoim formacie, że publikuje się regularnie. Ja sobie odpalę ten podcast wtedy, kiedy mnie chwilę nie ma. Tak, że jakby bardzo lubię twój format, ale nie ma tak, że siedzę, mówię: „A, zaraz będzie nowy odcinek”. Ale wiem, że już się ukazał.
Greg Albrecht: Zaczynam żałować, że cię zaprosiłem, naprawdę. Nie jesteś zgrzany w piątek o piątej, że pojawia się nowy odcinek. Siadamy całą rodziną i oglądamy. To chciałem usłyszeć.
Marcin Łukasik: I do czego zmierzam, że z perspektywy biznesu sugerowałbym, żeby robić content dla naszej target grupy, ale raczej w takim ujęciu, że powiedzmy, że naszą grupą są już wcześniej wspomniani dyrektorzy HR, ale raczej nie mówimy do nich w momencie, kiedy oni są w garniturze, tylko kiedy oni już zdejmą krawat i siedzą na kanapie przed telewizorem. Czyli oni sobie tam myślą trochę o tej firmie, ale to nie jest spotkanie zarządu, tylko to jest pan Marek, który mówi: „O kurczę, rekrutacja, tam AI, jak to zrobić?”. I bardziej ten styl komunikacji, taki trochę 20% luźniejszy, wciąż profesjonalny, merytoryczny itd., itd., ale taki jakby zastanawiając się, kiedy ta osoba tę treść konsumuje.
Greg Albrecht: 17 minut plus padła taka liczba. Mnóstwo osób, takich, które spotykam, mówi, że to jest niewiarygodne, jak ja długie te odcinki nagrywam. Jeżeli, okej, było kilka, które miały dwie godziny, ale zazwyczaj miały około godziny i ludzie mi mówią: „Słuchaj, no ja, ja nie jestem w stanie wysłuchać czegoś takiego długiego, bo jadę samochodem pół godziny, chciałbym to obejrzeć pół godziny”. I słyszę ciągle presję, żeby robić krótsze, żeby być krótsze. Nie poddaję się temu, szczerze mówiąc, specjalnie, bo…
Marcin Łukasik: Zapiszmy ten pomysł, wrócimy do niego.
Greg Albrecht: Dziękuję, dziękuję za rekomendacje, dziękuję za feedback, ale nie skorzystam w jakimś tam ujęciu. Ale takie są informacje zwrotne. Czy jeżeli chodzi o tę dolną granicę, rozumiem, że YouTube promuje 17 minut, ale jaka jest twoim zdaniem lub wedle twojej wiedzy na podstawie danych górna granica, taka, która gwarantuje większy sukces w kanale niż średnia na przykład w kontekście długiego kontentu?
Marcin Łukasik: Uważam, że zrobić godzinną, merytoryczną rozmowę, to naprawdę trzeba mieć skill i ja bym sugerował zostawiać słuchacza z niedosytem niż z przesytem. Nie ma jednej, jakby jednej liczby, bo też często widzowie oglądają, wiesz, część… bo obejrzysz sobie pierwszą godzinę, jutro obejrzysz drugą godzinę rozmowy. Ja bym trzymał się tego, żeby, no to co jest ważne na YouTubie, to utrzymanie poziomu dopaminy, tak? Jak ktoś sobie ogląda TikToka, tam go strzela cały czas, tutaj dwóch gości siedzi w jakimś…
Greg Albrecht: Czyli to muszę rzucić cię szklanką. To uważam,
Marcin Łukasik: Że to by było świetne, tak? Gdybyś… Słuchaj, naprawdę.
Greg Albrecht: Gdyby,
Marcin Łukasik: Gdyby, wiesz, gdybyśmy w pewnym momencie się pokłócili i oblałbym cię wodą, zobaczyłbyś na YouTubie o taki skok, że tam jest replay, że tam ludzie wracają. Więc no, co do zasady w naszym obrazku za dużo się nie dzieje? Siedzi dwóch gości naprzeciwko siebie.
Greg Albrecht: i coś tam… Nuda, nic się nie dzieje, jak w rejsie.
Marcin Łukasik: Tak, jakby totalnie. Więc jakby musisz, na przykład, nie wiem, budować rozmowy tak, żeby były tak zwane niskowiszące jabłka. Czyli powiedzmy, nie wiem, ja teraz polecam super aplikację albo mówię…
Greg Albrecht: Proszę.
Marcin Łukasik: Super aplikacja?
Greg Albrecht: Nie.
Marcin Łukasik: O kurczę. Blinkist? Taka do skryptowych książek?
Greg Albrecht: Totalnie nie kupuję. Pobudźmy się. Nie da się, moim zdaniem, niczego nauczyć ze streszczenia. Moja opinia na temat książki.
Marcin Łukasik: Moja kontropinia jest taka, że jest to fajne wejście w jakiś temat, że jestem… Mówię: „O, taka książka”. Patrzę: 450 stron. Czytam 20 minut. Mówię: „Dobra, to mój temat”. Idę dalej.
Greg Albrecht: Tak, do tego też Dżemina jest bardzo dobry. Jak już jesteśmy w świecie alfabeta, mówimy, jaki YouTube jest wspaniały, to możemy też powiedzieć, że Dżemina jest wyśmienity. Takie analizy robi tematów, że już, jeżeli miałbym czytać Blinkista, to bym zapytał Dżemina o opracowanie tematu na podstawie wiodących siedmiu książek w temacie. On zaciąga wszystkie tezy, robi mi integrację. Negocjacje na podstawie top 7 książek biznesowych. Jeszcze LLM.
Marcin Łukasik: Zrobi ci z tego podcast.
Greg Albrecht: No tak, i potem wygeneruje mi z tego podcast, jadę sobie i słucham.
Marcin Łukasik: I on w ogóle chyba to już zaraz wracamy, ale on w ogóle teraz może być interaktywny, że leci podcast i ty możesz zadawać pytania. Coś takiego, nie wiem.
Greg Albrecht: Tak, jeszcze tego nie testowałem. Okej, okej. Ja akurat jestem w interfejsie graficznym z moim LLM-kiem, ale no można się dużo nauczyć. Czyli niskowiszący owoc, to było to jabłko, wrzuciliśmy jakąś aplikację, ktoś nie używał AppBlinkista, ktoś nie używał Gemini’a, pobrał sobie i coś się wydarzyło. Tak, tak. Co jeszcze? Co jeszcze warto było?
Marcin Łukasik: Książka do polecenia. Może na przykład, wiesz…
Greg Albrecht: Dobrze, to poleć. Jaką książkę polecisz, którą przeczytałeś w ostatnich… Nie na Blinkistie. Nie na Blinkistie.
Marcin Łukasik: W ostatnich kilku latach, z racji, że używałem dużo Blinkista, przestałem czytać tak zwane mądre książki.
Greg Albrecht: No to może być głupia.
Marcin Łukasik: Może być… Nie wiem, czy głupia, ale ja na przykład przeczytałem ostatnio całą serię Jamesa Bonda. Z racji, że bardzo lubię Jamesa Bonda, ale filmy poniżej Pierce’a Brosnana mi nie siadają. Trochę oldschoolowe są za bardzo.
Greg Albrecht: Są oldschoolowe.
Marcin Łukasik: Więc taki, wiesz, doktor, no… Tamte strzelanie… No wiesz, o co chodzi? Wybuchający długo.
Greg Albrecht: Próbowałem też.
Marcin Łukasik: No więc właśnie. Ale bardzo polecam książkę, bo czytasz i tam jest James Bond w nowej furze i ten, i w fajnym garniturze i wyobrażasz sobie to, jak wygląda to teraz. Więc przeczytałem całą serię Bonda raz jeszcze. Super przygoda. I bardzo polecam „Jak zostać stoikiem”. To jest taka króciutka książka. Ona ma tam ze 150 stron. Takie proste porady, jak się tam myśleć o tym, żeby być spokojniejszym.
Greg Albrecht: Dobra, czyli aplikacja, książka już była, którą polecasz. I co jeszcze? Sprawia, że treść, którą tworzymy, która jest długa, serwuje ludziom zastrzyki dopaminy. O, na przykład super sztuczka.
Marcin Łukasik: Nie tylko taka do wideo, ale też na przykład, jak ktoś prowadzi jakieś, nie wiem, warsztaty, szkolenia i tak dalej, to zrobić pauzę. Bo wiesz, ktoś sobie teraz ogląda, coś sobie robi na komputerze, mówi: „O kurde, coś wiesz”. Że łączył mi się, odtwarzasz? Zepsuło się, nie? I więc to przyciąga uwagę. No ale to bardziej sztuczki. To jakby też nie zachęcam do tego, żeby każdy w tym momencie używał wszystkich, tylko bardziej się zastanowił.
Greg Albrecht: No bo ja jestem teraz tym przedsiębiorcą, który nas słucha. Jak to, co przed chwilą powiedzieliśmy, ma się do treści na tym YouTubie? Chyba, że mówię, weźmie tę Dodę i ona tu zatańczy z PDD-im na scenie i będzie super, no to wiadomo, że się będzie klikał. Każdy ma potem ten dylemat, czy to dobrze działa. Więc powiedz, jak sprawdzić, czy to, co robimy, ma sens?
Marcin Łukasik: Zrobiłbym sobie dwie, trzy bajer persony widza, widzki. Że na przykład mówimy do kobiet w wieku 30-35, które mieszkają tam w średnim lub dużym mieście i interesują się pilatesem, tak? I jak dzień takiej osoby wygląda? Okej, jedzie rano do pracy, potem idzie ten i wyobraźmy sobie konkretną sytuację. Jak ta kobieta jedzie autobusem, włącza ten dziesięciominutowy filmik, ogląda go na telefonie, wyłącza i z czym ona ma zostać? Czy ma być zainspirowana, czy ma być wyedukowana, czy ma się dowiedzieć czegoś, czy może ma być rozśmieszona? To jest mega, to jest, uważam, że content, taki funny content jest super trudny do robienia, ale on w ogóle najlepiej, wiesz, gdybyśmy tutaj, gdybyśmy byli stand-uperami i mówili o biznesie, miliony wyświetleń, przynajmniej tak myślę. Więc zaczynamy od tego, co ma jej to dać, jakby z jaką emocją ona ma zostać na końcu. A teraz pytanie: czy to działa? Moim zdaniem realnym takim, żeby to sprawdzić, to jest mniej więcej pół roku regularnej publikacji.
Greg Albrecht: I po czym poznamy, że zadziałało? No bo już mama nam napisała, że fajny content, wszyscy projektanci zgodnie z nakazem wysłanym mailem zalajkowali. Tam już wiadomo, klienci napisali: „Bardzo fajne”, ci zasługi napisali: „Bardzo fajne”, czyli już zdobyliśmy 58 odsłon na YouTubie. Że jak mierzyć? No jak to, jak zmierzyć, czyli po czym ja poznam, że robimy coś, co ma sens.
Marcin Łukasik: A co nam ma to dać na końcu? Bo często, bo teraz tak, pytanie.
Greg Albrecht: Czy patrzymy? No właśnie, co ma nam to dać? To jest dobre pytanie, bo nie uwierzysz, ale ja się nigdy nie zastanawiałem, robiąc ten kanał, o co mi ten podcast. Czy ludzie mają różne tezy na temat tego, dlaczego ja produkuję ten podcast? Część z nich być może w czasie stała się prawdziwa, typu, że ma to wpływ na mój biznes. Ma, ale nie była to moja pierwotna intencja. Po prostu spodobały mi się podcasty Tima Ferissa. Stwierdziłem, że w sumie tego jeszcze nie robiłem, więc mogę to porobić. Potem zacząłem, że to jest super okazja do rozmawiania z mężczynami, ludźmi ode mnie, a potem i jeszcze sobie powiedziałem, że w związku z tym, że mam tendencję do zmieniania różnych rzeczy, to przetestuję jedną rzecz, którą będę robił konsekwentnie i dlatego robię to 8 lat. I to był taki splot okoliczności. Tam nie ma buyer persony, tam nie ma, rozumiesz, tam nie ma strategii, tam nie ma celu biznesowego. Tego wszystkiego nie było, w związku z tym powiem szczerze, że w zasadzie nie wiem, jak się mądrze do tego zabrać poza moją wiedzą marketingową, żeby taki cel wiarygodny określić. Kiedy siadam przed tym moim YouTubem, mówię: „No dobrze, drogi, jestem tym przedsiębiorcą”. Mówię: „Drogi YouTubie, chcę z tobą współpracować, będę wrzucał treści. Po czym poznam, że zrobiłem coś dobrze?”.
Marcin Łukasik: Ja bym traktował YouTube jako górę lejka marketingowego, czyli właśnie pierwszy, może drugi kontakt, jakby drugi kontakt z marką, pewnego rodzaju dawanie wartości. No i na tym etapie lejka, no nie mamy konwersji. Natomiast mamy budowanie świadomości, mamy dzielenie się wiedzą, mamy, często są to formaty edukacyjne, mamy przede wszystkim widoczność, to o czym rozmawialiśmy przed nagraniem, że u ciebie jakby ciężko stwierdzić, czy to jeden do jeden konwertuje, bo nie ma takiej sytuacji, że ktoś teraz ogląda i wiesz, pisze do mnie, czy do ciebie mówi, tak, działamy w ogóle jutro. Ale zobacz, jeden materiał, drugi materiał, masz jakąś widoczność, z czego pojawiają się zaproszenia na występy, nie wiem, czy jakieś power speeche, czy consulting, czy no, w jakiś sposób musi to spinać.
Greg Albrecht: Bez dwóch zdań, znaczy wiesz, po ośmiu latach i trzystu pięćdziesięciu odcinkach łatwo jest zobaczyć, że to zadziałało, ale można powiedzieć, no dobra, ta analiza wsteczna zawsze skuteczna. Jak zaczynałem, to nikt nie miał kanału na YouTubie prawie. W związku z tym miałem jakąś przewagę, chociażby z tego względu, znaczy nie nikt, ale powiedzmy, że jeszcze nie osiem milionów Polaków miało swój kanał, tylko sto tysięcy Polaków miało swój kanał. I teraz dziś, ten pierwsze pół roku, opublikowałem sześć miesięcy po 4,24 odcinki czegoś tam. Jak myślisz, jakby przyszedł do ciebie ten klient, powiedział, dobra, no zainwestowaliśmy z panem, panie Marcinie, ileś tysięcy złotych, tak jak pan kazał, nagraliśmy takie odcinki, byliśmy tu w tym miejscu, nagraliśmy to, potem jeszcze, tak jak pan kazał, zapłaciliśmy za acy w YouTubie, żeby to jeszcze lepiej wyglądało. Jesteśmy tutaj, wydaliśmy 50 tysięcy, 100 tysięcy, nie wiem ile. Niech pan nam teraz pokaże, że to zadziałało. To jaka jest miara, taka rzeczywista, jakbyś to dzisiaj ty był tym przedsiębiorcą i miał te pieniądze wydać.
Marcin Łukasik: Jakby fajny, uważam, że super ciekawe pytanie, które jakby bardzo często się pojawia, bo my też produkując formaty na tym się skupiamy, bo możemy robić najciekawsze treści, ale na koniec się pojawia jedno zasadnicze pytanie: a co my z tego mamy? Uważam, że największym zwycięstwem jest przede wszystkim budowanie własnego zasięgu i własnego medium, czyli to, co mówisz, subskrypcje. No zobacz, nie dopalasz swoich odcinków, a regularnie masz jakąś ilość wyświetleń. To, co często robią marki, to kupują ten zasięg, albo od influencerów, albo w Google Adsach. To jest trochę tak, że na przykład, nie wiem, w Google Adsach wydajemy powiedzmy, nie wiem, 5-10 tysięcy miesięcznie, no i z czasem możemy ten stosunek zmieniać, bo mamy swój zasięg. To jest mniej więcej takie jak, nie wiem, budowanie bazy newsletterowej. Po prostu masz grupę, masz do nich kontakt, jesteś w stanie nadawać własne komunikaty. Uważam, że najlepszym forum sprawdzenia jest na koniec odcinka dać kod rabatowy i wtedy dział marketingu…
Greg Albrecht: Dawaj kod rabatowy.
Marcin Łukasik: Że jest prosta rozmowa.
Greg Albrecht: Jaki jest kod rabatowy? Kod rabatowy? Plas 360, kod rabatowy Greg. Kod rabatowy Greg. Co daje? Co daje? Daje… To nie jest płatna współpraca. Testujemy, czy to, co powiedziało, jest prawdziwe.
Marcin Łukasik: Czy zadziała? Że każdy, kto napisze z hasłem „Greg”, ma produkcję pierwszego odcinka za darmo? Mocne, co?
Greg Albrecht: Mocne.
Marcin Łukasik: Ja właśnie pomyślałem: nowy rok, wjedźmy z taką większą promocją. O Jezu, tam widzę, że już… Team, jeszcze raz.
Greg Albrecht: Mówił, znowu naobiecywał. Ale gość wymyślił. Znowu coś naobiecywał.
Marcin Łukasik: No więc to jest prosta metoda, jakby taka do badania, że na hasło podcast w moim e-commerce’ie. Wiadomo, że nie wszędzie tego zrobimy, bo czasami jest format dotyczący, wiesz, tam farm wiatrowych. No nie dasz 10% na budowę farmy wiatrowej, bo… Ale dobrze konwertyzujący odcinek.
Greg Albrecht: Kupi, wiesz, obiecać zawsze można, nie?
Marcin Łukasik: To jest oczywiste. No, więc to jest prosta metoda badania, tak? No, a obok tego są wszystkie takie hasła marketingowe. Marketing da się mierzyć moim zdaniem, ale jednak czasami, wiesz, decyzja, na przykład u nas w biznesie, często lokujemy się w innych podcastach. Znaczy, produkujemy jakiś podcast i jesteśmy lokowani, że Plat 360 jest odpowiedzialny tam za produkcję tego. I ktoś ogląda ten format dwa lata, ale intencja zakupowa pojawia się dopiero kiedyś, tak? Bo marketing ktoś stwierdził: „O kurczę, zróbmy format wideo, znam taką firmę”.
Greg Albrecht: No, rozumiem, że nie da się tego bezpośrednio pomierzyć, ale jednak po pół roku…
Marcin Łukasik: Nie są to buty do biegania, tak?
Greg Albrecht: Tak, tak. Że masz impuls, mówisz, kurczę, potrzebuję nowych, cyk. No, chodzi o to, żeby jednak dać komuś jakąś w miarę jasną odpowiedź. Kładę kasę i czas. Po pół roku patrzę na jakiś jeden miernik. Czy jest jakiś miernik, uważasz, poza kodem rabatowym, który myślę, że jest ciekawy, ale może być trudny przy zasięgach, które są do wygenerowania w pół roku, chyba że się mylę. Co byś pomierzył? Liczbę łączną odsłon, liczbę komentarzy, liczbę subskrybentów, liczbę zapytań z kodem grek na skrzynce? Najważniejsza,
Marcin Łukasik: Finalna konwersja, tak? Bo ja mogę mieć cztery wyświetlenia, inaczej, mogę mieć sto tysięcy wyświetleń, powiedzmy zrobić mocny odcinek, jak, nie wiem, w studiu wybuchają tam balony z farbą.
Greg Albrecht: Albo na przykład zaczyna się palić wygłuszenie na suficie z jakiegoś…
Marcin Łukasik: I dobrze wiesz, że to jest rolka wiralowa, o Boże, co się stało. I ja wtedy mam setki zapytań od ludzi, którzy na końcu nie zdecydują się na moją usługę, bo ona nie jest dla nich, nie? Natomiast, więc ja bym wolał mieć na przykład sto wyświetleń, z których przyjdą mi dwa zapytania. Drugi element to watch time, czyli jak długo jestem w stanie utrzymać widza, czyli fajnie, że ja sobie nagram czterogodzinny odcinek, jak mi ludzie w piętnastej minucie odpadają. No i zaangażowanie, czyli komentarze, że jak ja widzę filmiki, które mają sto tysięcy wyświetleń, cztery łapki w górę i jeden komentarz, no po prostu został dopalony budżetem i już. A jednak ten moment…
Greg Albrecht: Ale widzę, pod moimi materiałami jest bardzo mało komentarzy pod niedopalonymi materiałami i jakoś ludzie nie komentują tych treści, mimo że je oglądają. To jest ciekawe. Bardzo mały jest odsetek. A z twojej strony call to action do widza? No właśnie, no nie, nie ma tego call to action. Musi być więcej. Dlatego jestem tutaj na korepetycjach dzisiaj. Skąd się wziąłeś w tym miejscu? Czyli zostałeś przedsiębiorcą, który prowadzi firmę, która sprawia, że różne firmy i osoby mają materiały wideo na YouTubie i te materiały są dobre, ktoś je ogląda i te firmy i osoby na tym zarabiają. W skrócie. Skąd ci się to wzięło?
Marcin Łukasik: Postaram się możliwie skrócić tę historię. Ja, jak miałem 15 lat, wylądowałem w radiu akademickim i byłem super zaangażowanym gościem, bo na studiach przez dwa lata prowadziłem na przykład poranki. Wstawałem o 4:40 i grałem poranny program.
Greg Albrecht: A co cię kręciło w tym, żeby pojawić się o 4:30?
Marcin Łukasik: Kurczę, nie wiem. Jakby te emocje radia live, dzwoniący słuchacze, możliwość budowania, to jest też. Ja też byłem prowadzącym taką osobą trochę, która koloruje rzeczywistość, że stoisz w tym korku w samochodzie, tam jest 5 po 8, tu jest Katy Perry dla ciebie, wiesz, wycieraczki i o tak o, więc jesteś takim humorzastym, nie wiem, bardzo…
Greg Albrecht: Wodzirejem.
Marcin Łukasik: Jesteś wodzirejem, no może nie Wodzirejem, bo jak Wodzirej to jest weselny, nie jesteś takim przaśnym typem, ale jesteś takim kumplem, który siedzi z tobą codziennie rano w samochodzie czy wieczorem, zależy kiedy masz program. Potem dostałem się do RMF-u, tam wylądowałem, jak miałem 20 lat i dzisiaj uważam, że było to za wcześnie, w sensie to największa stacja w Polsce, ja byłem, wiesz, jak tutaj chłopiec, który przyszedł bawić się dużymi zabawkami, potem przyszedłem do Radia Z i co jest zabawne, na miesiąc przed pandemią mi wybiło 10 lat na antenie, mając 25 lat. No i tam już mi to doskwierało trochę, już mnie to nie przestawało kręcić.
Greg Albrecht: No więc się zwinąłem. To jest ten gość, słuchajcie, szukajcie gościa, który ma 25 lat i 40 lat doświadczenia zawodowego. Dokładnie i wiesz.
Marcin Łukasik: I ja zacząłem się rozglądać, a w międzyczasie nagrywałem swój podcast i w tym podcaście poznałem swojego ówczesnego wspólnika i tam rozmawiałem z nim o innym biznesie. On miał wtedy kawiarnię i od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że dobra, zróbmy takie miejsce. Przez kolejne cztery lata jakby rozwijaliśmy ten biznes konsekwentnie. Było jedno studio, było drugie studio, była część agencyjna, teraz dobudowaliśmy taką redakcję. Ja też w międzyczasie wykupiłem mojego wspólnika, czyli przejąłem całość. Zmieniliśmy się ze studia „Plac” na „Plac 360”. No i tak to płynie do przodu. Ja jestem taki, bardzo lubię tę zabawę, tak. Jestem, w głowie mi się to nie mieści, bo wiesz, cztery lata temu to ja siedziałem tam w realizatorce i ja ci klikałem „nagrywaj”, a teraz wiesz, realizujemy projekty dla Google’a, Ikei, Pracuj.pl, Iy’a i to jakby pięknie sobie działa, więc mega ciekawe.
Greg Albrecht: I jaki jest punkt wspólny między prowadzeniem porannego pasma a prowadzeniem placu 360?
Marcin Łukasik: Tworzenie jakościowego contentu. Mi na przykład teraz największą satysfakcję daje siedzenie na montażu, czyli siedzimy sobie w montażowni, jest nagrany materiał i gość zaczyna mówić coś ciekawego i ja mówię: dobra, zbliżamy kamerę, smutna muzyczka i cięcie. I jakąś taką budowanie konstrukcji, komunikatu, wydaje mi się, że to mnie najbardziej kręci i to jest ten chyba punkt styku.
Greg Albrecht: Czyli nawet bardziej cię kręci produkowanie materiałów niż bycie przedsiębiorcą, czyli prowadzenie firmy. To znaczy, powiem ci tak,
Marcin Łukasik: Ja na przykład teraz na wszystkie pieniądze, które zarabiamy, ja bardziej traktuję jako asset do tego, kogo jeszcze możemy zatrudnić. Mówię: „Okej, dobra, słuchaj, przydałby się taki operator-droniarz, on nam otwiera możliwości na to. Fajnie, gdybyśmy mieli animatora, który zrobi coś tam, no nie?”. Więc ja oczywiście liczę biznes, tak? To też się zgadza, to też nie jest tak, że ja tam w ogóle nie patrzę na słupki i tak dalej. To jest wszystko spięte pod pełną kontrolą. Ale podejście do biznesu mam takie, że raczej róbmy fajne rzeczy, jakby ciekawe, które dają jakąś wartość. Miałem rozmowy z wieloma osobami z jakiegoś takiego twardego biznesu, które mówią: „Słuchaj, tu musisz wprowadzić, że na jednego klienta przypada tyle, ten”. Ja mówię: „Dobra, słuchaj, ale na przykład…”.
Greg Albrecht: Ty się wyluzuj, musisz, wiesz ile tony hali ich spalił z tymi wszystkimi.
Marcin Łukasik: plemionami, że inaczej, to na końcu się musi spinać, tak? To jest biznes, to musi działać. Ale ja mam takie podejście, wiesz, 80-20, że ja mam, mamy normy, mamy struktury, mamy schematy, jakby wiesz, nasza skala produkcji to jest w okolicach dwóch, dwóch i pół tysiąca odcinków rocznie. Więc to jest duża machina i ona działa, wiesz. Natomiast nie mam takiego podejścia, że, o kurczę, tu ktoś pracuje osiem godzin, namontuje tylko siedem, to ósmą mógłby jeszcze… To jest praca kreatywna, też jakby wiesz, stół do ping-ponga, PlayStation w biurze. To są rzeczy, które gdzieś tam dają jakąś taką przestrzeń. Co natomiast tutaj, zwrot do mojej ekipy, mam świadomość, że często bardzo dużo pracujemy.
Greg Albrecht: Wykupiłeś wspólnika? Dlaczego? Dobre pytanie.
[UNKNOWN] Hmm…
Marcin Łukasik: Dlatego że… Wydaje mi się, że mieliśmy… Inaczej. Jestem przekonany, że mieliśmy inne wizje na to. Byliśmy też w innym momencie życia. Kiedyś babcia jakiejś osoby, kiedyś usłyszałem taki cytat, powiedziała, że niektórzy ludzie są nam dani na pewien czas. Więc wiem, że wtedy bez Krzyśka bym tego nie zbudował, tak? Że jeden i drugi wniósł, co miał najlepsze do tego biznesu. No, a potem drogi nam się rozjechały. W sensie mieliśmy różne wizje. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem dla obu stron i też zakończyliśmy tą całą transakcję jakby w super relacjach. Że taka decyzja będzie najlepsza. Ja jestem z niej bardzo zadowolony. Ale to też była… To wydaje mi się, że był taki biznesowo pierwszy duży moment dla mnie. Jakby przejęcie spółki. Że to się tak mówi w jednym zdaniu, ale my rozmawialiśmy o tym prawie półtora roku.
Greg Albrecht: Jakie były punkty, które doprowadziły do przełamania? Mam na myśli też to, że… Trudne, bardzo trudne. Nie spodziewałem się. Ale zawsze… Dwie osoby mają dwie różne perspektywy świata i każdy, kiedy się rozdzielają, no to chce jakby zmaksymalizować wartość. Jeden tą rezydualną, która zostaje, a drugi wie, że to jest jego ostatnia możliwość, żeby mieć z tego jakąś wartość. Tak jakby pomagałem takim przedsiębiorcom w minionym roku właśnie się rozstać w sposób cywilizowany, który nie wywróciłby spółki i też nie… Jakoś nie zrobił syfu na mieście, że tak powiem. No i to są trudne elementy. No i taka osoba, która odchodzi, ona chce… Wie, że to jest dla niej taki ruch ostatniej szansy. To znaczy, to jest… Tak jak sprzedajesz coś, to sprzedajesz to raz i jakby już tego nie masz. Czy to już sprzedałeś za tanio, o ten samochód, to już musisz zapomnieć i skupić się na czym innym. Tak. No z drugiej strony i potem jest to dzielenie wkładów. Kto tak naprawdę ile wypracował tej wartości? To jest trudne emocjonalnie i racjonalnie, żeby to połączyć. Bardzo trudne. Dlatego jak przeszliście przez to skutecznie, mówisz, że macie dobre relacje, to chciałbym zrozumieć jakąś taką lekcję, która z tego płynie albo jakiś taki kluczowy moment, który uważasz, że was w skali tego półtora roku zbliżył do tego, że doszło do punktu, w którym obaj podpisaliście się pod tym z przekonaniem.
Marcin Łukasik: Wiesz, próbowaliśmy korzystać z pomocy różnych osób, które wyceniają spółki. Natomiast jedna osoba ci powie tyle, druga ci powie tyle, trzecia ci powie tyle, a na końcu szukamy kwoty, która dla osoby, która wykupuje, jest akceptowalna i dla osoby, która sprzedaje, jest akceptowalna. Bo gość od wyceny ci powie tyle i ktoś powie: „Nie, za tyle to ja nie sprzedaję”. Tak? Albo: „Za tyle to ja nie kupuję”. I że nie chcę tutaj, wiesz, chodzić boso po trawce i powiedzieć, że to są tylko pieniądze, bo to ciężka praca, czas zaangażowania i tak dalej, ale że czasami nie ma sensu tam kłócić się o jakąś, nazwijmy to, końcówkę, bo słuchaj, no jakby pracowaliśmy razem, wiesz, tak jakbyśmy razem robili biznes, masz z kimś kontakt daily, czasami więcej niż ze swoją dziewczyną, tak? I jakby jakiś tam element takiej empatii, czy pewnego rodzaju: „Dobra, git, zamykamy to”, biorąc pod uwagę też, że druga strona jest jakby otwarta na to, bo często negocjacje, gdzie ty się otwierasz, jak ktoś mówi: „Nie”. No to wydaje mi się, że jakieś takie ludzkie podejście, to chyba jedyne, co mogę powiedzieć.
Greg Albrecht: Jaki jeszcze drugi istotny moment, patrząc wstecz na te lata, od momentu, kiedy zdecydowałeś się otworzyć biznes, mógłbyś zarysować? Może moment, w którym w ogóle ten biznes otworzyliście, tam może coś się działo takiego, że mówisz: spadam z tego etatu, otwieram to i będę produkował treści dla innych.
Marcin Łukasik: Wiesz co, no ja byłem w takiej sytuacji, że byłem w okresie pandemii, czy tam prawie dwa lata bez pracy. To znaczy, robiłem sobie, to jest świetny czas, grałem sobie na konsoli, czytałem książki. Wiesz, też zacząłem pracować bardzo wcześniej i miałem takie, możesz posiedzieć na kanapie, nic się nie stanie. Czy kluczowy moment z mojej perspektywy: dobry timing, dobrze dowiedziona jakościowa usługa, też pracowitość i pewnego rodzaju głód. Tak, czyli widzisz, że pierwsze studio działa, mówisz: okej, dobra, budujemy drugie. Że reinwestowanie pieniędzy ze spółki. No nie, my na przykład nie mamy żadnego zewnętrznego inwestora. Rośniemy, teraz jesteśmy w 13, 14 osób i wszystko jest z tej pierwszej inwestycji w studio, którą jakiś czas temu sobie wyjęliśmy ze spółki i tak to idzie. Więc wydaje mi się, że timing, wydaje mi się, że pewnego rodzaju takie patrzenie do przodu. Teraz, no teraz największy projekt dla nas, czyli umiejętności jutra, AI z Googlem, to dla nas jakby naprawdę, naprawdę duży projekt i ja cały czas się rozglądam za tym, co możemy zrobić. Wiesz, może niedługo podcasty będą na Netflixie, może you will never know. No tak naprawdę robimy, robimy wideo. Wydaje mi się, że nie mieliśmy takiego jednego skoku, że wow, nie, bo my rośliśmy sobie tak 100% rok do roku i też trochę cieszę się, bo widzę miejsca, które, wiesz, boom. No i wiesz, jak w biznesie, trochę jak wygrać w lotto, tak, że masz na koncie 5 zł, jutro masz 10 milionów i za rok znowu masz 5 zł.
Greg Albrecht: Nie, to tego nikomu nie życzymy, bo to jest słabe, słabe rozwiązanie, a jak aktualizujesz swoje oprogramowanie, jak aktualizujesz swoją głowę w tym wszystkim, bo wiesz, miałeś 15 lat, siedziałeś sobie w radiu o 4:30, na pewno byłeś inteligentny i pracowity i wygadany, ale to mogą być niewystarczające kompetencje do tego, żeby prowadzić 13-osobową firmę i produkować coś dla Google’a i realizować 2,5 tysiąca materiałów rocznie, więc w międzyczasie zbierałeś kompetencje, wiedzę, jak ty budujesz, aktualizujesz swoje kompetencje, swoje oprogramowanie w głowie, żeby być adekwatnym liderem do organizacji, która już nie jest: ja, mój mikrofon, 4:30, piję kawę i rozkręcam energetycznie ludzi w samochodzie.
Marcin Łukasik: Ja też jestem ciekawy każdego rodzaju biznesu. Pamiętam ostatnio, jak pojechałem na Mazury i tam był jakiś taki domek na Slowhopie i tam gość dowoził śniadanie i okazuje się, że on ma farmę, ma tam 100 krów i jego problemem biznesowym teraz jest to, że nie ma więcej pola i nie może ich więcej kupić i nie może rosnąć, bo nie ma… No i w życiu nie otworzy… Znaczy nigdy nie, wiesz, ale raczej nie planuję otworzyć farmy, ale to jest dla mnie interesujące, okej, że tu się mierzy z takim ten… Na przykład widzę, też w Warszawie rosną jak grzyby po deszczu studia Pilatesu. I don’t know, czy jest takie ssanie na rynku, czy to po prostu jest jakiś trend z Instagrama, ale to nie jest zdjęcie na Instagramie, tylko ludzie realnie otwierają to, więc też zacząłem sobie liczyć z Geminiem, ile kosztuje reformer i jak to zrobić, więc dużo sobie tak challenge’uję. Też czasami korzystam z jakichś warsztatów, jestem teraz w programie mentoringowym z Piotrem Pietrzakiem z Legii, bardzo Piotrze pozdrawiam, to jest program Mentors for Starters. Super sprawa i tam z Piotrem jakby dużo pracujemy nad takim jakby moim myśleniem jako lider i tak dalej, i tak dalej. Wydaje mi się, że trochę wiele rzeczy rozwiązuję na bieżąco, to znaczy, że jak się pojawia problem, mówię, okej, chyba nie umiem delegować, albo że mój 13. mail z jakimś poleceniem jest chyba niejasny, to nie jest problem zespołu. Na przykład zmapowałem taki problem przy realizacji projektów, że ja byłem największym stoperem, że nie przekazywałem szczegółów.
Greg Albrecht: W ogóle nie jestem zaskoczony.
Marcin Łukasik: To jest normalne. Ja wiedziałem, że pani Beata lubi tam, nie wiem, coś i coś, nie? I ja nie przekazałem tej informacji, że pani Beata lubi mega konkretnie mieć napisane to i to. I więc tak bardziej mapuję, no i też obserwuję różnych przedsiębiorców, chociaż ja jestem daleki od takiego właśnie tryhardowania, że po półtorej o piątej tutaj, taki twardy scenariusz, coś tam. Na przykład teraz moim celem na najbliższy rok jest odblokować więcej czasu. Jeszcze nie wiem, na co go przeznaczę.
Greg Albrecht: Polecam książkę „Esencjalista”, ale nie na Blinkiście. Tylko pełną? Nie jest bardzo długa. Możesz przesłuchać w trakcie biegania. Dobra. To najlepsza forma. Względem odblokowania czasu? No, uważam, że zdecydowanie. Pod kątem optymalizacji czasu i zajmowania się tym, co ważne, najlepsza książka. Okej, sprawdzę.
Marcin Łukasik: Bo mówię, nie wiem jeszcze, na co chciałbym przeznaczyć ten czas, ale uważam, że mega wartością dla przedsiębiorców jest czas, kiedy się nudzisz. Na przykład moim super resetem jest spacer z psem. Robię sobie półtorej godziny spacer z psem i jestem jakiś taki, wiesz, przewietrzony. Natomiast nie mam żadnej takiej twardej szkoły biznesu, że to tak, to tak. Pewnie też trochę na tym tracę. Założę się, że gdyby wjechała tu jakaś pani z HR-u albo jakaś pani księgowa, taka, wiesz, zaczęła wszystko liczyć, to pewnie tam byśmy 10% docisnęli. Ale mi bardzo zależy na tym, żeby tworzyć miejsce, w którym ludzie się miło pracuje, jest przyjemnie, że ludzie lubią przychodzić do tej pracy, że twórcy i klienci, którzy tu przychodzą, mają takie poczucie: okej, jakby nie jest to taki tabelkowy biznes.
Greg Albrecht: Podróże w czasie. Teraz. Kategoria: podróże w czasie. Podróże w czasie. Dwie strony. Najpierw, jakbyś miał wsiąść i cofnąć się do momentu, w którym pierwszy raz przyszło ci do głowy, że jest coś takiego w ogóle jak przedsiębiorczość, jak prowadzenie swojej własnej firmy, a nie dostawanie przelewu pierwszego na konto. Może ktoś cię w życiu, jak byłeś dzieckiem albo kiedyś, zainspirował do tego, był dla ciebie wzorem. Jaka sytuacja staje ci przed oczami?
Marcin Łukasik: Ja robiłem dużo małych biznesów. W gimnazjum handlowałem numizmatami. Jechałem pod NBP, stałem w kolejce, bo był drop jakiejś monety. Kupowałem ją po nominale i wystawiałem na Allegro. I tam sobie ten drugim bardzo fajnym…
Greg Albrecht: Ale co to, jak to powiedział kiedyś o mnie, nie zapomnę tego w podcaście, Artur Jabłoński: „Kierowała tobą zwykła chciwość”? Myślę, że tak. Myślę, że tak, że wiesz, ja byłem w stanie… Co się zmieniło, że teraz mówisz: „Nie, niech ta księgowa nie przychodzi, tych 10% nie optymalizuje, bo już nie jestem taki chciwy”?
Marcin Łukasik: No bo wtedy zarabiałem 300 zł, za które byłem w stanie sobie kupić buty i musiałem zrobić kolejne 300 zł. Teraz widzę, że ilość potrzeb, jakie mam, oczywiście diametralnie wzrosła.
Greg Albrecht: Buty zdrożały, już nie kosztują. Czy znowu o tym?
Marcin Łukasik: To jest w ogóle szok. Szok. Ale też widzę, ile realnie pieniędzy potrzebuję do komfortowego życia. Trochę handlowałem na Allegro różnymi rzeczami, takimi w stylu trochę ciuchy, trochę jakiejś gry.
Greg Albrecht: Już się przydawniło, możesz opowiedzieć.
Marcin Łukasik: No, wiesz, jakieś takie… Dobra, to mam… Coś, to znalazłem, to sprzedałem, tak? To znalazłem jedną dziurę systemową, że jak masz grę na Xboksie, to możesz ją komuś udostępnić, żeby sobie pobrał z twojego Xboksa. Więc ustawiłem na Allegro grę do kupienia i ludzie ją kupili, była w dobrej cenie i ją udostępniałem z mojego Xboksa. Problem był tylko taki, że jak ją kupiło 40 osób i ktoś nowy rozpoczynał pobieranie, to poprzednich wywalało. W związku z tym
Greg Albrecht: Niestety, wszystkim musiałem oddać pieniądze. Byłeś przedsiębiorczy, no ale skąd to się wzięło? Wypiłeś to z mlekiem matki? Skąd to się wzięło? Wydaje mi się,
Marcin Łukasik: Że ja bardzo nie lubię mieć szefa. I to jest rzecz, która może… za którą możesz bardzo dużo oddać. Tak, tak. Że to jest, że ja miałem wielu szefów, kilku genialnych, kilku beznadziejnych i czasami miałem tak: gość, co ty w ogóle… Muszę to zrobić, bo mi każesz, ale że to w ogóle nie ma sensu.
Greg Albrecht: Ciekawe, czy twoi pracownicy też tak myślą, ale powiedzą to dopiero po zmaganiu.
Marcin Łukasik: No, my się na pewno tak myślimy. Słuchaj, ja też nie jestem, ja też wielokrotnie się mylę, robię rzeczy źle i tak dalej, i tak dalej. Wywracam się.
Greg Albrecht: I oni myślą, że jesteś głupi, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czyli taki będzie tytuł tego odcinka. Dokładnie tak. Czekaj, bo jeszcze wsiadamy z powrotem do tego wehikułu czasu i teraz się przenosimy w przyszłość. To jak to ma wszystko wyglądać za pięć lat? Plac 360 za pięć lat, za dziesięć lat. Sprzedajesz i wyjeżdżasz do Wenezueli, tam budować biznes w świeżo wschodzącej gospodarce światowej, czy co robisz? Podróżujesz po świecie, czy masz imperium jak Michaelowicz?
Marcin Łukasik: No tak. Jestem przekonany, że coś, że ja muszę coś robić. Czyli sytuacja tam, wiesz, emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Teraz zmierzam do takiego modelu, w którym plac działa długofalowo, bez mojego większego zaangażowania. Natomiast ja bardzo długo, chętnie, strategicznie będę przy tym pracował, bo to są po prostu fajne rzeczy. Możemy wymyśleć format i on za trzy dni będzie na YouTubie. Tak, że jesteśmy, masz sprawczość, masz narzędzia, żeby ten. Rzeczą, która mnie bardzo kręci, to robienie własnych kanałów. Ja biznesowo jestem jakby bardzo okej. W życiu bym sobie nie wyobrażał, że w wieku, wiesz, trzydziestu jeden lat będę miał taki biznes, więc super jestem z tego zadowolony. Mówię, nie jest to wygrana w chipsach, ale jestem taki content. Oczywiście można dokładać, mamy tam plany na rozbudowę jakichś kolejnych działów. Natomiast mi się wydaje, że taka granica, też jak często ludzie, biznes agencyjny jest trudny na końcu, tak? Bo to jest usługa, to nie jest SAS, że tam kolejna subskrypcja się wykupuje. To, co mam w głowie, to żeby plac sobie działał swobodnie, trochę z mniejszym moim udziałem operacyjnym, bo teraz niestety bardzo zszedłem do podziemi i tam wiele rzeczy, nad wieloma rzeczami pracowałem, z tego na pewno chciałbym się uwolnić. No plus, żeby ta spółka dała mi pieniądze na budowanie kolejnych, że kolejne firmy chciałbym budować tak, że mam zasoby. Słuchajcie, tu jest strategia, mamy cztery osoby, czy tam dwie, czy jedno, nieważne. Team na początek, let’s go.
Greg Albrecht: Wiesz, jedna rzecz jeszcze na koniec. No. Tyle tej energii, tyle tych eksperymentów, tyle tej ciężkiej pracy, jak już powiedziałeś, że to niewygrane w chipsach trzeci raz, pomyślałem, że jesteś naprawdę bardzo zmęczony chyba. Chciałbyś się położyć, a nie tutaj się dzieci gadać. Jaki jest koszt, który można ponieść dla tej swojej niezależności od szefa, dla bycia na swoim, dla kreowania i bawienia się tym?
Marcin Łukasik: Jaki można, czy jaki trzeba?
Greg Albrecht: Jaki można, znaczy gdzie jest granica ponoszenia tego kosztu w twoim świecie?
Marcin Łukasik: Koszty, które widzę, że poniosłem, to jest przede wszystkim sprzedanie młodości, że pracowałem, wiesz, imprezy na studiach, coś słyszałem, tak? Z jednej strony tego nie żałuję, bo nie zamieniłbym tej sytuacji, z drugiej strony wiem, że drugi raz w życiu nie będę miał sytuacji, kiedy na przykład, wiesz, wyobraź sobie, że piszę do ciebie we wtorek o 13:00, czy idziesz tam, czy idziesz do baru. A na studiach są takie sytuacje i zbiera się na przykład 20 osób i tej energii trochę, trochę żałuję, bo wiem, że to jest niepowtarzalne, nie? Więc to się nie wróci. Na pewno, na pewno ten ostatni rok superintensywny, bo to i przejęcie spółki, i duże projekty. Ja też czuję, że zaniedbałem siebie. Na przykład formę fizyczną, zawsze dużo biegałem i tak dalej. Teraz bardzo chcę do tego wrócić, już zapisałem się, jakby przygotowuję się do High Rocks’a i chcę złapać to tempo. No i wydaje mi się, że po prostu sprzedajemy trochę czasu, tak? Że okazuje się, że już nie masz tyle czasu na spotkania się ze znajomymi, a to jest jakaś taka radocha życia. Bo fajnie mieć nowy zegarek, czy coś. I to jest oczywiście, jakby każdy ma swoje wartości, ale wydaje mi się, na pewno ja kiedyś bardzo dużo podróżowałem, tak, że tam spędzałem ponad pół roku w podróży. Często pracując z tamtego miejsca, ale będąc gdzie indziej. Teraz na przykład w ogóle to zaniedbałem, bo byłem cały czas na miejscu. Bo też wymagała tego sytuacja, ale chciałbym wrócić. No, więc chyba to jest jakimś takim, wiesz, napędem.
Greg Albrecht: Jakaś praktyka, którą już wdrożyłeś, żeby ten cel osiągnąć, którą mógłbyś zainspirować innych? No bo, wiesz, jesteś w tym szybko pędzącym, super szybkim pociągu, nie? Który zasuwa, nie? Wyglądasz przez okno, rzeczywistość się tak szybko przesuwa, nie? Tu znajomi siedzą na imprezie, nawet nie rozpoznałeś twarzy. Tutaj, wiesz, tu ludzie jeżdżą na urlopy, tu tam coś robią, a ty siedzisz w tej piwnicy i tam te kable rolujesz. No, rolujesz te kable, tam zwijasz i tam robisz swoje. No i teraz jakiś pierwszy krok do tego, żeby wyjść z tej sytuacji i odzyskać urlopy, wyjazdy, podróże, high rocks i to wszystko, to jaki pierwszy krok?
Marcin Łukasik: Delegowanie, oddanie i oddanie decyzyjności. Ja od dłuższego czasu powtarzam, że słuchajcie, pojawia się pytanie do mnie, ja mówię: podaję moją decyzję. Spoko. Może będzie dobrze, może nie będzie dobrze. Zobaczymy. Jest jedna metoda, żeby się przekonać. Więc, że nie muszę być, wiesz, nie muszę być w każdym mailu, nie muszę być, jakby nie muszę wszystkiego dopilnować, jakby zaufanie do zespołu, że ja przekazuję temat dalej i on się dalej toczy. I ja tam co jakiś czas na statusie mam tylko check, czy toczy się dobrze. I też zauważyłem, że jakoś planowanie czasu wolnego to jest coś, co jest super istotne.
Greg Albrecht: Nie?
Marcin Łukasik: Że wiesz, że masz wolny weekend, no i co to oznacza?
Greg Albrecht: Jest chyba książka, która się tak nazywa, ale mam takie sformułowanie po angielsku: „make time”, czyli jakby „zrób czas”. I to jest według mnie też to. Dokładnie mam to samo. Jakby w toku działań miałby mi ktoś powiedzieć, że mam wygospodarować pięć dni czy sześć, żeby polecieć do Tokio i przebiec maraton, to bym powiedział: „To jest niemożliwe”. Ale w związku z tym, że zaplanowałem to pół roku temu, no to nie jest to nagle żaden problem. I podobnie z różnymi innymi wyjazdami czy projektami. Także świętość zobowiązań kalendarza generuje niesamowitą dźwignię. Czy czegoś według ciebie, jako eksperta – bo ja jestem tylko amatorem, robię to co prawda osiem lat, ale dzisiaj się uczę – chciałbym się dowiedzieć, czego zabrakło w tej rozmowie? Bo może powinienem jeszcze odpowiedzieć na jakieś pytanie, lub ty na jakieś.
Marcin Łukasik: Możemy podać jakieś hasło na koniec, które, jeżeli ktoś dotrwa do końca tego odcinka, to bym wpisał w komentarz, żebyśmy my wiedzieli, że okej, przesłuchał do końca.
Greg Albrecht: Chciałbym, żeby na końcu odcinka każdy skomentował, może powiedział najlepszy rok, bo to, uważam, będzie nasz najlepszy rok. Żeby napisał najlepszy rok?
Marcin Łukasik: Tak, najlepszy rok.
Greg Albrecht: Oraz za twoje refleksje. Biorę też ze sobą kilka z nich, ale nie będę tutaj mówił jakie, potem ci powiem. Bardzo dziękuję. Zachowajmy to dla siebie.
Marcin Łukasik: Dla mnie jakby sama przyjemność pogadać, bo też wiesz, jakby ja czuję dużą taką misyjność w dzieleniu się wiedzą, nie tam zamykaniu w jakimś kuferku i że tylko my to wiemy, tylko żeby ten rynek się zmieniał, a zmienia się w super kierunku, więc jakby trzymam kciuki za wszystkich i dziękuję za zaproszenie. Dzięki. Do zobaczenia.
Greg Albrecht: Partnerem podcastu jest Albrecht & Partners. Mentoring strategiczny, wsparcie w zarządzaniu i executive coaching.




