Change language:

“Inwestuję w ludzi, nie w Excela” – jak Tomasz Swieboda wspiera założycieli startupów

Zasubskrybuj Greg Albrecht Podcast
YouTube
Spotify
Apple Podcasts

Inwestowanie w startupy rzadko zaczyna się od liczb. Zaczyna się od ludzi, decyzji podejmowanych bez danych i momentów, w których nie ma bezpiecznych scenariuszy. To realia bardzo wczesnego etapu, w którym trzeba działać, zanim cokolwiek da się potwierdzić.

Tomasz Swieboda od lat inwestuje w startupy na etapie, na którym nie ma jeszcze produktu, przychodów ani jasnego rynku. Jako partner w Inovo Venture Capital zarządza 170 milionami euro i pracuje z founderami, zanim pojawią się liczby, które można wpisać do Excela.

Rozmawiamy o tym jak wygląda inwestowanie wtedy, gdy decyzje trzeba podejmować bez danych. Dlaczego brak decyzji bywa większym ryzykiem niż zły pomysł. Co fundusz faktycznie sprawdza w founderach na bardzo wczesnym etapie i dlaczego skuteczność w działaniu jest ważniejsza niż perfekcyjna narracja.

Pojawia się temat product market fit jako momentu, na którym odpada większość spółek, kończącej się gotówki jako konsekwencji odkładania trudnych decyzji oraz konfliktów w zespołach, które częściej niż rynek doprowadzają firmy do rozpadu. Tomasz odnosi się do przykładów z pracy z kilkudziesięcioma spółkami portfelowymi i pokazuje, jak te mechanizmy wyglądają w praktyce.

Rozmowa dotyka też psychologii foundera, pracy z presją i niepewnością oraz tego, dlaczego na bardzo wczesnym etapie inwestowanie zawsze zaczyna się od ludzi, a nie od liczb.


🎙️ Posłuchaj #348 odcinka Greg Albrecht Podcast: “Inwestuję w ludzi, nie w Excela” – jak Tomasz Swieboda wspiera założycieli startupów

Partnerzy Greg Albrecht Podcast:

Formeds – Odbierz 20% rabatu na suplementy formeds z kodem GREG20. Popraw swoją wydajność, formę i samopoczucie z pomocą wysokiej klasy polskich produktów ze 100% czystym składem, optymalnymi dawkami składników aktywnych i jakości potwierdzonej przez niezależne laboratoria.https://youtu.be/gtEn_c9ysJk

👉 formeds.pl/greg

Wspierając naszych partnerów, wspierasz rozwój podcastu!

Transkrypcja:

(Transkrypcja jest generowana automatycznie, może zawierać drobne błędy)

Tomasz Swieboda: Uważam, że Inovo jest lepszym inwestorem niż 95% funduszy amerykańskich. Jak myśmy inwestowali w Stefana, to to był gościu, który już był po przebiegnięciu tego maratonu piasków. Czyli to jest 7 maratonów codziennie na pustyni w Afryce. Słuchajcie, to jest Adam, dzisiaj w niego nie zainwestujemy, ale kiedyś na pewno. I nie zainwestowaliśmy w Adama wtedy. No i wielki błąd. Bardzo lubię eksperymenty. Zrzuciłem 48 kilo w ciągu ostatnich dwóch lat. Przekonuję founderów i ludzi zawsze do pójścia do psychologa. Jak stwierdziłem, że to zrobię, to od razu się umówiłem do pięciu.

Greg Albrecht: Jaki jest powód tego, że się exituje z Booksy, kiedy ta firma tak wspaniale rośnie? Partnerem podcastu jest Albrecht & Partners. Mentoring strategiczny, wsparcie w zarządzaniu i executive coaching. Formec, producent suplementów o 100% czystym składzie. Z kodem GREG20 zamów z 20% rabatem na formec.pl.

Greg Albrecht: Dziś w Greg Albrecht Podcast Tomek Świeboda i nowo jeden z najwybitniejszych polskich funduszy Venture Capital. Cześć Tomek.

Tomasz Swieboda: Cześć, Greg.

Greg Albrecht: Przed rozmową powiedziałeś, że jesteś mega zestresowany. Zainteresowało mnie to m.in. dlatego, że w sumie w swojej codziennej pracy, mając 170 milionów euro under management, jak to się mówi, czyli mając taki portfel inwestycji, podejmujesz pewnie na co dzień mnóstwo naprawdę stresujących, trudnych decyzji i przychodzi ci to pewnie relatywnie łatwo. A jest jakiś powód, dla którego będąc tutaj się stresujesz? Powiedz coś o tym.

Tomasz Swieboda: To prawda. To jest ciekawe. Wydaje mi się, że decyzje dla mnie w ogóle nie są stresujące. Może od tego zacznę. I wydaje mi się, że jak jesteś funduszem, jest tak dużo decyzji, że my mamy bardzo usystematyzowane, w jaki sposób je podejmujemy, kto co podejmuje, jak to się robi. Czytałem też taką książkę „How to Decide”, chyba o tym, jak podejmować decyzje. Mam to bardzo przemyślane. I wydaje mi się, że każdego stresuje coś innego. No to jak mnie decyzje nie stresują, mnie stresuje, muszę powiedzieć, kamera. I to jest od zawsze.

Greg Albrecht: Temat, który musimy rozpakować, zanim przejdziemy do rozmowy o inwestycjach, to: czy to jesteś ty, czy to jest twój awatar? Bo ci, co cię dłużej znają, nie poznają cię w obrazku. Powiedz, co się wydarzyło z twoim wyglądem.

Tomasz Swieboda: Nie, zmieniłem okulary, to prawda. Nie, żartuję. Tak, znaczy, no, zrzuciłem trochę. W sensie, zrzuciłem 48 kilo w ciągu ostatnich dwóch lat. Trochę. I pewnie to mniej, ale zmieniłem ostatnio kolory nawet włosów, więc… Ale najbardziej pewnie mówisz o tym pierwszym. Tak.

Greg Albrecht: To, co cię popchnęło do tego, żeby to zrobić?

Tomasz Swieboda: Wydaje mi się, że jest tysiąc małych rzeczy, tak jak to zawsze w życiu, które gdzieś tam wpływają. Wydaje mi się, że bardzo mi pomogło to, że robię sporty teraz codziennie. W sensie, kiedyś robiłem dwa, trzy razy w tygodniu, wydawało mi się to dużo. Robienie codziennie godzinki jest, wbrew pozorom, dla mnie prostsze niż robienie trzy razy w tygodniu godzinę.

Greg Albrecht: Dlaczego?

Tomasz Swieboda: No, bo po prostu wiesz, że dzisiaj musisz pójść. I to jest… A jak wiesz, że musisz pójść trzy razy w tygodniu, to dzisiaj nie musisz pójść. Jak dzisiaj nie musisz pójść, to dzisiaj nie idziesz. W moim przypadku, jak wiem, że… I tak już od półtorej roku wiem, że dzisiaj muszę pójść, no to idę. Już byłem przed podcastem, żeby też się trochę odstresować. I ogólnie, żeby już mieć to na dzisiaj zaliczone. Inną rzeczą jest, że dużo sobie po prostu poukładałem tych sportów z trenerami albo z innymi ludźmi. W sensie, kiedyś zawsze sam chodziłem biegać czy coś tam. Teraz mam grupę pływacką, z kimś biegam. Staram się… I wtedy to już musisz przejść. Jak jesteś umówiony szósta rano albo którakolwiek godzina, to musisz pójść.

Greg Albrecht: A kolor włosów jest elementem powiązanym z tym, czy osobnym?

Tomasz Swieboda: Kolor włosów ma dwa aspekty. Jeden chciałem… Bo to miało być na siwo, tylko nie wyszło. Ty farbujesz włosy? Nie. To i intencją było wyglądać trochę poważniej. Bardziej…

Greg Albrecht: A wyszło odwrotnie.

Tomasz Swieboda: A wyszło odwrotnie, to prawda. A drugi jest taki, że ja tak naprawdę bardzo lubię eksperymenty i eksperymentuję ze wszystkim, bardzo dużo.

Greg Albrecht: Eksperymenty. Zaserwuj nam tu parę przykładów eksperymentów z ostatniego roku, dwóch, które każdego zaskoczą, a może też przy okazji zainspirują.

Tomasz Swieboda: Przychodzą mi tylko takie dziwniejsze na myśl. Ale dobra, idźmy w niej. Niekoniecznie firmowe, chociaż to też możemy. Z takich wizualnych rzeczy to nosiłem różne sznurówki, porównując, czy będzie różnica, czy ktokolwiek założył. Nie, że nawet różne, ale chciałem sobie wymienić sznurówki z buta i stwierdziłem: dobra, to porobię AB testy, które sznurówki są ciekawsze. Ciekawe, no. Wydaje mi się, że nie mam problemu, i to czasami ludzie tego akurat za tym nie przepadają, z zaczynania dużej ilości inicjatyw. Jak dojdę do wniosku, że one nie mają sensu, to ich niekończenia. Wydaje mi się, że historycznie bym powiedział: nie no, trzeba wszystko dokończyć, lecimy, lecimy, coś zacząłeś, trzeba to skończyć. I bardzo stawiam się od tego odejść i stwierdzić: no. Zacząłem, inaczej, historycznie, jak zacząłem książkę, musiałem ją skończyć. Dzisiaj, jak zaczynam książkę, mi się nie podoba. Out. Niesamowite, Tomek. Powiem Ci dlaczego?

Greg Albrecht: Bo ja mam dokładnie odwrotnie. Ja zawsze byłem gościem, który mnóstwo rzeczy zaczynał i nigdy ich nie kończył. A potem, pierwszym przykładem jest ten podcast. Powiedziałem: zaczynam coś i jednym z motywatorów jest to, żebym robił to długo, nawet jak będzie ciężko. Więc zabawne, że mamy w życiu różne pewnie momenty i różną tę dynamikę i potrzeby co do tego.

Tomasz Swieboda: Różne dane z historii, pewnie.

Greg Albrecht: Jeszcze jakiś eksperyment, który mógłby być związany z rozwojem, aktualizacją swoich zwojów i skutecznością?

Tomasz Swieboda: To, co mi przychodzi na myśl, nie jestem pewien, czy to jest eksperyment. To jest trochę eksperyment, ale jak na przykład w takich rzeczach psychologicznych jestem fanem i przekonuję founderów i ludzi zawsze do rozmowy, czy tam dopuszczę do psychologa i tak dalej, to jak stwierdziłem, że to zrobię, to od razu się mówiłem do pięciu. I z tą intencją, że stwierdziłem, no to jest ważny temat, nie chcę pójdę do jednego zobaczyć i tyle, to po prostu pójdę do pięciu, sobie porównam i wybiorę najlepszego.

Greg Albrecht: Super temat. I po czym poznałeś najlepszego?

Tomasz Swieboda: Po odczuciach. W sensie postrzegam, że to jest ktoś, kto powinien na pierwszym spotkaniu dać ci wartość. Dać wartość, czyli powinieneś czuć, że to miało sens. Część w nich jest taka, że mówił: „O, to po miesiącach przyjdą efekty”. To to nie jest dla mnie. No ja bym powiedział, że jak przyszedłem na to spotkanie, po godzinie to powinienem czuć, że to miało sens.

Greg Albrecht: No dobrze, zatem omówiliśmy twoje wielkie transformacje, podejście do eksperymentowania. Przejdźmy do tego, czym ty się zajmujesz. Jesteś szefem funduszu, który jest jednym z najważniejszych funduszy, najstarszych funduszy też w WC w Polsce. I nie tylko w Polsce, pewnie w rejonie, ale mówimy po polsku, więc na tym się koncentrujemy. Jakie są perły w koronie funduszu? Firmy, które ktoś może zna, słyszał i mógłbyś powiedzieć: „No, my uwierzyliśmy w tych ludzi, zanim to było modne”.

Tomasz Swieboda: W naszym funduszu. Więc tak, fundusz istnieje 12–11 lat i mamy już dzisiaj trzy fundusze. Pierwszy inwestował w latach 2014–2015 i zainwestował w 15 spółek. Tam było dużo fajnych spółek, z których dzisiaj została jedna w portfelu. I tam była na przykład, inaczej, ta, która została, nazywa się Restaumatic. To jest bardzo fajny biznes. Myśmy tam trochę już sprzedali i na części tego pakietu zarobili. Tam weszła kilka lat temu Wirtualna Polska. Bardzo ciekawy i fajny biznes. Z firm, które sprzedaliśmy, tam było Booksy. To jest pewnie coś, co jest rozpoznawalne jako nasz największy sukces, bo to jest największa firma, która wyrosła z naszego portfela i jedna z największych firm techowych w Polsce.

Greg Albrecht: Tutaj miałem przyjemność rozmawiać w Grek Albrecht Podcast, też dla zainteresowanych, ze Stefanem Batorym oraz z Konradem Howardem, również w tej… Osobno czy na raz? Osobno. Ze Stefanem rozmawiałem trzy razy, w tym, bo bardzo lubię z nim rozmawiać, też czasem jak biegamy, a Konrada poznałem później i to była osobna rozmowa. Zupełnie.

Tomasz Swieboda: No to z pierwszego portfela zdecydowanie Booksy. Tam na pewno jest więcej historii. Myśmy już z Booksy z-exitowali.

Greg Albrecht: To przerwę ci. Jaki jest powód tego, że się exituje z Booksy, kiedy ta firma tak wspaniale rośnie? Czy to było wymuszone, konieczne, czy…?

Tomasz Swieboda: Nazwałbym to nie było wymuszone, ale ten fundusz miał już 10 lat.

Greg Albrecht: No ale w Resto-Matic jesteście.

Tomasz Swieboda: Jesteśmy, ale mamy tam też plan i, jakby, nie wiem jak to powiedzieć, ścieżkę do wyjścia, jeśli mogę tak to określić. I w Booksy też ta ścieżka do wyjścia była, no i się zrealizowała. Rzeczywiście jest tak, że ja, jakbym mógł, to ja w Booksy jeszcze byłbym 10 lat. Jestem gigantycznym fanem Stefana tej firmy. Uważam, że to będzie… To jest niesamowite, jak to, że ta firma jest budowana już kilkanaście lat i jak jeszcze wciąż jest ten potencjał przed nią. I jak dużo tam jeszcze da się zrobić, jaki Stefan ma pomysły, jaki Stefan ma drive. To jest niesamowite. To jest też tak, że my na przykład przy tym exicie zrobiliśmy to w taki sposób, że ja i moi wspólnicy żeśmy nasze wynagrodzenie, które dostaliśmy już tam takie carried interest, czyli to jest to, co dostajesz w funduszu, jak fundusz zarabia pieniądze, to myśmy dowiedzieli w udziałach w Booksy. Czyli ja jeszcze prywatnie jestem inwestorem w Booksy i ja jestem okej to trzymać 10 lat. Ale fundusz to jest zwierzę. Super.

Greg Albrecht: Dzięki, że o tym mówisz, bo myślę, że są słuchacze, którzy nie wiedzą, jakie są zasady działania takiego funduszu, że on musi się zamknąć w czasie, a jednocześnie to czasem wymusza to, że musisz wyjść nawet z czegoś, co jest dobre. Natomiast wy w to tak wierzyliście, że zainwestowaliście z powrotem prywatnie.

Tomasz Swieboda: Tak, no dokładnie można.

Greg Albrecht: Nie, zrobiłem to też w jednej firmie, że kiedyś w funduszu Data Ventures byłem, jak pewnie pamiętasz, przez jakiś moment z Piotrem Smoleniem. Prowadziłem jedną inwestycję. Myśmy wyszli z tej inwestycji, ale ja właśnie swoje [kery] zainwestowałem z powrotem, bo bardzo wierzę w spółkę. Masz powiedzieć, co to było? Tak, ArcDesk. To jest taka inwestycja z credo, dla branży nieruchomości. No nie jest tak duże jak Booksy, ale nadal się rozwija i uważam, że solidna firma, fajna. I taki bet duży z mojej strony też, no bo wierzyłem i wierzę. Bardzo ciekawa ekipa, interesująca kategoria. Od tamtej pory ten rynek się bardzo zmienił ze względu na zmiany technologiczne.

Tomasz Swieboda: Oni dalej robią construction? Tak, tak. I founderzy są, znaczy przedsiębiorcy są w Londynie, nie? Tak, tak, tak.

Greg Albrecht: Pamiętam, kiedyś Michał Mojżesz też był kiedyś tu w tym podcaście. Jak ktoś miałby ochotę go posłuchać, Michała Mojżesza, to zachęcam, zachęcam wyzwanie rozmowy. Wracajmy do portfela Innovo, czyli w pierwszym był, został Restaumatic, resztę sprzedaliście, na jej perłą w koronie pierwszego było Booksy, ale było dużo fajnych firm.

Tomasz Swieboda: Ale ja nie chcę mówić nawet właśnie inaczej. Jest to Booksy, które wyszło największe, ale tam było więcej ciekawych firm. Tam był też Band24, który jest dosyć rozpoznawalny. Tam było w ogóle, nasz pierwszy fundusz miał bardzo dużo SAS-ów dla małych firm. I to był taki trend wtedy w Polsce. Myśmy mieli SAS dla szkół językowych. Mieliśmy SAS dla restauracji.

Mieliśmy też Kekkemeke, taką spółkę, która była SAS-em z pieczątkami dla restauracji. Dużo SAS-ów dla małych biznesów i to jest coś, co wtedy się tak fajnie skalowało, bo taki przysłowiowy Stefan albo founder w Polsce, który poszedł do fryzjera i zbudował jakiś software, to dla małych biznesów się go też fajnie budowało, podobnie sprzedawało w Stanach. Nasz drugi fundusz miał około 20 inwestycji. Tam we wszystkich jeszcze jesteśmy, chyba że niektóre z nich, no inaczej, zrobiliśmy jeden exit, a resztę jesteśmy, chyba że coś już do dzisiaj nie przetrwało. I tam też jeszcze powiedziałbym, trudno powiedzieć, ale tam na pewno są takie firmy jak Space Lift. To jest duża firma, która ostatnio zebrała bardzo dużą rundę i bardzo dobrze sobie radzi w Stanach. To też bardzo ciekawy case. Tam jest Pathway, to jest firma, która jeden z kilku research labów w Polsce, które robią research wokół LLM-ów i AI. I to jest bardzo silny zespół AI-owy, który cały się przeniósł do San Francisco.

Nic nie mogę powiedzieć, oprócz tego, co jest napisane na stronie, a z drugiej strony jest to tak skomplikowane, to nie jest moja inwestycja, tylko Maćka, mojego wspólnika. Ale to, co tam jest niesamowite, że to jest naprawdę zespół i technologia, jak oni to zbudują i to zadziała, to będzie breakthrough na miarę modeli LLM-owych. Mamy tam Jutro Medical. To jest coś, co też ludzie… Jest trochę tak, że ludzie lepiej rozpoznają projekty B2C. Booksy to jest projekt B2C, to każdy to zna. Są duże projekty o podobnej wielkości, których nikt nie zna. Jutro Medical jest B2C. Można się zapisać. Za darmo płaci NFZ, pójść do lekarza, do przychodni. Jest to wybitny produkt. Ja go używam, wszyscy na Steamie go używają. I to jest lepszy produkt za darmo, niż dostajesz w tych, nazwijmy to, dużych, prywatnych firmach, jak idziesz do lekarza. I bardzo, bardzo polecam.

Greg Albrecht: Też wyśmienici founderzy. Super.

Tomasz Swieboda: Był u ciebie pewnie Adam.

Greg Albrecht: Oczywiście był u mnie Adam, Adam Janczewski. A wcześniej jeszcze z tych, co wymieniałeś, również Michał Sadowski z Brand24. To też oglądałem ostatnio. Oglądałeś. Bardzo ciekawa rozmowa. Świetna historia. A Adam Janczewski, Jutro Medical, wybitny też sprzedawca wizji. Nie mam na myśli sprzedawca, że sobie wyobrażamy, że przychodzi gość i sprzedaje ci ubezpieczenie. Tylko człowiek, który ma niezwykłą wizję i z ogromną determinacją tę wizję realizuje. Jestem pod wrażeniem, jak ten projekt się pojawił, w ogóle pomysł zainwestowania w tę branżę, to mówię, no ale w jaki sposób to jest w ogóle startup, tak? To trochę jest taki tradycyjny biznes z interfejsem technologicznym, ale udało mi się to w taki sposób opakować i też pozyskać finansowanie w tym modelu wizji, więc uważam, że spektakularne elementy i to działa na końcu.

Tomasz Swieboda: Tak mi zrobić jeden krok wstecz, bo zapytałeś o, tak to przynajmniej zrozumiałem, najbardziej spektakularne, największe spółki, a ja zacząłem sobie je układać w głowie po przychodach, rundach i skali, a wyszedłbym z czegoś innego. Znaczy, ja bym chyba chciał opowiedzieć, jakich ludzi i jakie firmy my finansujemy i w taki sposób bym to ustrukturyzował i na przestrzeni tych funduszy i im bardziej ostatnio, tym bardziej jest dla mnie niesamowite, że my mamy coś, co my nazywamy Innovo Type of Founders, znaczy taki founder w stylu Innovo.

To nie są wszyscy nasi founderzy, ale mamy taką personę i to jest właśnie taka, nazwałbym bardzo specyficzna osoba, bardzo ciekawa, która robi coś totalnie wyjątkowego, nie, i jest bardzo ambitna i to czasami jest inne niż wszyscy. Jak miałbym powiedzieć, w ostatnich latach, to inaczej, nie nasz portfel, ale jak sobie pomyślę, jedną z lepszych klas aktywów było krypto. Myśmy w ogóle nie robili krypto, ale pomyśl sobie, jak inni byli wszyscy ludzie, którzy w czasach, gdy to dało najlepsze wzrosty i zwroty, robili krypto i my szukamy takich ludzi. Znaczy w krypto akurat nie poszliśmy.

Greg Albrecht: Czyli nie tacy, którzy idą za koniunkturą, ale tacy, którzy mają głęboką wiarę w jakiś problem, który chcą rozwiązać i go rozwiązują, nieważne, czy wiatr wieje w stronę LLM-a, czy w stronę krypto, czy w stronę czegokolwiek, bo oni po prostu bardzo chcą rozwiązać dany problem.

Tomasz Swieboda: Tak. Zastanawiam się, czy dokładnie tak, ale tak. I też są bardzo inni. I teraz, jak mówimy o tym Booksy, to ja bym powiedział inaczej. Ta historia Stefana. Jak myśmy inwestowali w Stefana, to to był gościu, który już był po przebiegnięciu tego maratonu piasków. Czyli te siedem maratonów codziennie na pustyni w Afryce przez siedem dni, gdzie w plecaku biegniesz i masz wszystko ze sobą, co zjesz przez te siedem dni. To był totalnie, ja bym to nazwał, wybitna jednostka. Jak pomyślisz, i część tych ludzi, dlatego u ciebie była na podcaście, o Adamie Janczewskim z JUTRO, to to, jaką on ma wizję i misję wokół tego, jak on chciałby poprawić służbę zdrowia. I jak wspaniały to jest produkt, i jak Adam jest wspaniałym gościem, to to jest niesamowite. Potem, jak myślę, mamy taką spółkę Tidio, którą prowadzi Tytus. Jak spotkaliśmy Tytusa, to to był gościu, którego spotkaliśmy. Michał, mój wspólnik, który z nim rozmawiał, dał mu kilka pomysłów i Tytus po dwóch tygodniach przyszedł z pokazaniem: dobra, te swoje pomysły były fajne, te były idiotyczne, wszystkie przetasowałem, ale w sumie relatywnie miałeś dobre pomysły, daj mi pięć nowych, mam dwa tygodnie i przetasuję.

Greg Albrecht: Niesamowity gość, też jedna z najlepszych rozmów z zeszłego roku na tym kanale.

Tomasz Swieboda: To muszę zobaczyć. Potem mamy dwa research laby, mamy ten Pathway i mamy też taką spółkę Ingenix. I Ingenix to jest firma, która buduje wokół AI i taką dużą wizją tej spółki, powiedzmy, jest, żeby badania kliniczne nie były potrzebne. Znaczy, że nie trzeba testować leków. Jak przyjdziesz do Ingenixa i powiesz, co to za lek, to oni ci wymodelują, jak to wpłynie na ludzi. No i to jest gigantycznie ambitna wizja, która może się nie udać, no ale takich ludzi chcemy wspierać. I im dalej idziemy w las i nowo, tym bardziej po prostu szukamy, no trochę tak jak powiedziałaś, znaczy ludzi, którzy mają jakiś problem albo coś chcą zbudować i to jest inne niż wszystko i to jest bardzo ambitne.

Greg Albrecht: Słuchaj, czyli bardzo ambitnych ludzi, którzy balansują na granicy szaleństwa, ale są zdeterminowani i nie jest to szaleństwo w znaczeniu, że bez sensu, tylko gigantyczna wiara w to, co chcą zmienić.

Tomasz Swieboda: Tak, to szaleństwo jest trudnym słowem. Znaczy, ja ci wysłałem dzisiaj ten filmik w ogóle. Nie wiem, czy będę umiał to tu opowiedzieć, ale…

Greg Albrecht: No, ale jest taki filmik, polecam i dodam go w opisie odcinka na pewno i na YouTubie, i na Spotify, i wszędzie, gdziekolwiek ktoś słucha. Nawiasem mówiąc, jak teraz mnie słyszysz, to kliknij i zasubskrybuj ten odcinek i ten kanał przede wszystkim. W każdym razie to jest „How to Start a Movement”, materiał z profilu Derecka Siversa, którego zresztą podziwiam za kilka ciekawych, bardzo zwięzłych i trafnych książek. Polega to na tym, że najpierw jest jakiś wariat, który tańczy na plaży i nikogo tam wokół nie ma, nikt nie tańczy. Ale jak dołącza się do niego druga osoba, która uwierzyła, że ten wariat, co tańczy, ma fajny pomysł na to, żeby zamiast leżeć na plaży, to zacząć tańczyć, to widzimy, że po chwili w tym filmie nagle tańczy cała plaża. Czyli krótko mówiąc, że musi być ta pierwsza osoba, która zainspiruje tę drugą. Jak ta druga w to uwierzy, to nagle robi się z tego coś dużego.

Tomasz Swieboda: Tak, więc my powiedziałbym, nie chcemy wspierać wariatów, bo to nie jest ta intencja, ale żeby zmienić świat albo zbudować coś bardzo dużego, to trzeba być trochę szalonym albo trzeba mieć tę iskrę i być trochę innym niż wszyscy. I my takich ludzi chcemy wspierać.

Greg Albrecht: Tutaj trudne pytanie, uwaga, przynajmniej dla mnie. Czym się różni wariat od człowieka z iskrą, który chce coś zmienić, a szczególnie, jak rozpoznajesz taką osobę? Bo zakładam, że pisze do ciebie mnóstwo różnych osób i niektóre z nich będą być może zbyt nudne do tego, żeby się zainteresować, ale potem jest jakaś grupa osób właśnie na granicy żałości i inspiracji i musisz ich odróżnić. A często na początku wy inwestujecie tak wcześnie, że tam chyba jeszcze nic nie ma, żeby to udowodnić w znaczeniu takiej fizycznej wartości biznesowej, albo ona jest marginalna. To jest tylko obietnica na papierze, wizja. Więc tak naprawdę obstawiacie tych ludzi. Co odróżnia jednego od drugiego?

Tomasz Swieboda: Pierwsza odpowiedź, która mi przychodzi na myśl, to niestety, ale tylko sukces. Ten, który odniesie sukces, będzie postrzegany za geniusza i tyle. Taką cechą, którą trudno jest zmierzyć, ale jest dla mnie bardzo ważna i uważam, że jest… Ja bym to nazwał skuteczność. To znaczy, można mieć wielkie wizje, pomysły i nie być skutecznym i wtedy się tej wizji nie urzeczywistni. I jest… W ogóle to słowo skuteczność mam od Jacka Walkiewicza. On to opowiada w swoim tym TED-zie czy w podcastach ogólnie, że jak nie jesteś skuteczny, to znaczy, że coś, w co wierzysz, nie jest prawdziwe. I tak mi się wydaje do ludzi, którzy chcą zmienić świat. Jak są skuteczni, to znaczy, że działają i są w stanie to zrobić. A jak nie są skuteczni, no to… Nie chcą tego zmienić. Znaczy, nie, to to jest problem. Bo ja bym odszedł od słowa w ogóle wariat, bo niepotrzebnie w to poszliśmy. Bo to nie uważam, że są ludzie… Znaczy, to nie jest… Nie mam potrzeby ich w to słowo, tak bym to powiedział. No są ludzie, którzy chcą coś zrobić. Mogą mieć bardzo ambitne wizje, bardzo ambitne projekty albo bardzo fajne itd., itd. I drugim takim kryterium jest skuteczność.

Greg Albrecht: No i jak ją rozróżnić na etapie, kiedy nic nie ma?

Tomasz Swieboda: No, ale skuteczność mierzysz chyba bardziej u człowieka niż u firmy.

Greg Albrecht: Dokładnie.

Tomasz Swieboda: To nie są nowojadki. No tak.

Greg Albrecht: No to jakie są znamiona skuteczności, które można by było nałożyć, żeby pomóc wybrać osobę? No bo to przecież w tym samym stopniu ma znaczenie dla tych słuchaczy, którzy prowadzą firmę, chcą kogoś zrekrutować i prawdopodobnie niektóre elementy, których ty szukasz w przedsiębiorcach, tylko twoje obstawienie jest trochę większe niż rekrutowanie kogoś, bo rekrutacja kosztuje 6-12 miesięcy pracy, a ty inwestujesz kilka milionów euro kapitału w taką osobę, więc zakładam, że jesteś bardziej jeszcze dokładny i szukasz lepszej weryfikacji, żeby taką decyzję podjąć.

Tomasz Swieboda: To prawda i wydaje mi się, że trzeba pójść, albo my idziemy w historię, co ta osoba robiła. Znaczy, nawet jak ktoś ma 18 lat, to coś robił, jak miał 17. I jak sobie myślę, jak weźmiemy Adama znowuż, Adam ma dzisiaj 30 lat, to jest bardzo młody człowiek. I inaczej, to jest fajny przykład. Jak poznałem Adama za pierwszym razem, on przyszedł do nas do biura i stanął przy tablicy i rozrysował mi, jak będzie wyglądała przychodnia, którą buduję. I mówił: „To jest mój pomysł, tam nic jeszcze nie ma”. I to było super. Mnie to bardzo przekonało. On miał to tak przemyślane, ja byłem pod gigantycznym wrażeniem. Ale myśmy wtedy niechętnie nie inwestowali w rzeczy pre-produkt.

Miałem chyba to szczęście, co nam potem pomogło, że wziąłem go wtedy do naszej salki i mówię: „Słuchajcie, to jest Adam, dzisiaj w niego nie zainwestujemy, ale kiedyś na pewno”. I nie zainwestowaliśmy w Adama wtedy. No i wielki błąd, bo Adam po prostu to dowiózł i rok później miał kolejną rundę, w którą też myśmy nie zainwestowali, bo po prostu wziął od ludzi, którzy mu dali na pierwszej rundzie pieniądze. To zrobił drugą. I myśmy weszli dopiero w trzeciej, w takim, nazwę to, ostatnim dla nas możliwym momencie, kiedy jakby widzieliśmy, że to fajnie idzie i poszliśmy do Adama. No i już na dużo wyższej wycenie żeśmy w to zainwestowali i tak bardzo dobra decyzja, bo jesteśmy w tej firmie i to jest bardzo ważne i bardzo dobre. Ale wtedy tego, powiedziałbym, nie rozpoznaliśmy.

A już wtedy, to jak Adam do mnie przyszedł na to spotkanie, to trzy różne osoby do mnie zadzwoniły i powiedziały: „Ej, spotkałem takiego gościa, musisz go poznać”. I to już był dobry sygnał. Jak myślę o innych przykładach, to powiedziałbym, no u takiego Stefana, to, że przebieg maratonu piasków było plusem. To też nie był jego pierwszy biznes. My mamy ludzi, którzy mają 22-23 lata i stawiają swój drugi lub trzeci biznes. Więc jak ktoś ma 23 lata i to jest jego trzeci biznes, tam można pogadać z co-founderami, tam można pogadać z ludźmi, którzy go znają. Gdy rozmawiamy z ludźmi, którzy po prostu gdzieś pracowali, no to rozmawiamy z ich współpracownikami. To jest ważne, co oni powiedzą, bo ktoś albo był wybitny w tej pracy czy w tym, co robił i jest postrzegany jako wybitny, niesamowity, no albo nie. I tego bardzo, bardzo szukamy. Minus jest taki, że zdarza się i to są albo mogą być potencjalne misje dla nas, że ktoś nie jest we właściwym miejscu. Jak jesteś nie we właściwym miejscu, to nie performujesz wybitnie. I kogoś takiego potencjalnie możemy zmisować.

Greg Albrecht: Pogadaliśmy o scenariuszach pozytywnych, czyli wybieramy właściwe osoby, po czym je poznajemy. Kilka przykładów dobrych decyzji. Czasem podejmie się albo nie optymalną decyzję, albo rzeczywistość to zweryfikuje, bo można albo wstawić złego konia, albo po prostu ten koń bierze udział w gonitwie, której się nie da wygrać i na przykład skończy mu się kasa, zanim zmieni tor, mówiąc metaforycznie. W tych negatywnych scenariuszach, jak patrzysz na takie sytuacje, na przykład nie ma tego product market fit, teoria, która została zbudowana przez rzeczywistość i serię eksperymentów, jest weryfikowana jako nieskuteczna. Jaka jest postawa twoja, jako inwestora w tym i twoja rola w takiej sytuacji, kiedy obserwujesz, że founderzy trochę buksują w miejscu, próbują się wdrapać na ścianę, na którą nie warto się wdrapywać. Już widać, że tam niczego nie ma na szczycie.

Tomasz Swieboda: Czy twoje pytanie jest w stronę… Moje pytanie jest w dwie strony.

Greg Albrecht: Pivot, a druga strona to upadłość.

Tomasz Swieboda: Ale jak to postrzegam, jak postrzegam…

Greg Albrecht: Nie no, bo jest jakaś taka sytuacja, w której zaczynasz dostrzegać, że taki może być scenariusz. Jak wyglądają interakcje z founderami? Czyli co się wtedy robi? No bo możesz im to wskazać. Zakładam, że oni też to widzą. I teraz jaka powinna być postawa, czy jaka jest postawa inwestora w takiej sytuacji, kiedy widać, że coś nie idzie? No bo jak jest dobrze, to zawsze jest dobrze. Ale najwięcej sytuacji, w których słyszałem o wyzwaniach z inwestorami, które opowiadali mi founderzy i największa taka wieść gminna i teraz popularna retoryka, że inwestorzy są źli, z którą się absolutnie nie podpisuję. Nie tylko dlatego, że sam inwestuję, ale dlatego, że uważam, że jest szkodliwa, bo to są wyjątki potwierdzające regułę. Niemniej jednak są trudne momenty i że w tych trudnych momentach poznajemy ludzi. Jak wspierać przedsiębiorcę w tej sytuacji i jak działa wasza psychika w tej sytuacji, kiedy widzicie, że to nie jest ta gra?

Tomasz Swieboda: Dobra. To zinterpretuję to pytanie jako: jak się zachowujemy, gdy nie idzie? I wydaje mi się, że moja bazowa odpowiedź jest, i chciałbym, żeby była, i staramy się, żeby była, odpowiedź jest taka sama. Czyli staramy się wesprzeć foundera. I teraz są różne powody, dlaczego może nie iść.

Greg Albrecht: Mam do ciebie prośbę. Jeżeli podobają ci się rozmowy w tym kanale, to koniecznie zasubskrybuj ten podcast, bo pozwoli nam to lepiej rozwijać kanał i zapraszać więcej ciekawych gości. To wymień te powody, może, bo to jest ciekawe. Takie główne powody, bo to każdy może dzięki temu, kto nas słucha, zdiagnozować swój biznes, jak boksuje w miejscu, to może to będzie przydatne.

Tomasz Swieboda: Firmy kończą swoją działalność. Pierwszy, najważniejszy powód: kończy im się kasa. I nie mają przychodów, nie mają product-market fitu. Jeśli firma nie jest w stanie znaleźć product-market fitu, to wydaje mi się, że masz scenariusze, że ci ludzie, którzy to robią, robią cały czas to samo i oczekują innych rezultatów. I jeśli takie coś jest, no to powiedziałbym: staramy się ich wesprzeć, dać dane, jak my to widzimy, żeby mogli podjąć decyzję, czy żeby dać im input, który pomoże. Ale szczerze mówiąc, to powiedziałbym, że zdecydowana większość founderów, przynajmniej tych naszych, ale takich, których widzę, to bardzo chce. To nie jest tak, że oni nie chcą. Oni chcą po prostu osiągnąć ten sukces i nie wiedzą jak. No nie? Czy robią to samo, ale te chęci tam są. Czyli pierwszy case byłby taki, że jednak robią cały czas to samo.

W case, w którym testują różne rzeczy, to trudno mi sobie wyobrazić, że w końcu jednak nie znajdą, jak robią to systematycznie i systemowo. Ale jeśli nie znajdą, to jeśli mnie pytasz, jak my się zachowujemy, to mówimy: zapraszamy z kolejnym biznesem. W sensie, czyli ja bym powiedział, w trudnej sytuacji, co dla mnie jest kluczowe, jak się zachowywał ten człowiek. I też jak analizujemy poprzednie rzeczy, to po prostu analizujemy, jak oni się zachowywali w trudnych sytuacjach. No i jeżeli w trudnej sytuacji ktoś dalej się stara, robi wszystko, co może i się nie udaje, niech to będzie, że super, ale no, come on, lecimy dalej. I wydaje mi się, nie ma co tego rozpamiętywać. Nie poszło. I ogólnie tak do tego podchodzimy.

Czyli dla mnie to jest najważniejsza decyzja: to czy w przyszłości dalej będę chciał tej osobie dać środki, czy nie. Mogę dać jeden ciekawy przykład, który uważam za ciekawy. Mieliśmy firmę w pierwszym funduszu, czyli prawie 10 lat temu. Tam zainwestowaliśmy i bardzo nie szło. I było czterech founderów i w pewnym momencie trzech z nich do nas przyszło i powiedzieli: my już nie chcemy z tym chłopakiem, który, był taki jeden główny, który to założył i chcemy to poprowadzić bez niego. I zrobiliśmy walne głosowanie. Ten prezes odszedł. Oni wprowadzili bardzo dużo zmian. Miałem wtedy wrażenie, że ta firma idzie istotnie lepiej i ona i tak upadła. Ale jeśli mnie zapytasz, to pewnie w część z tych ludzi bym chętnie znowu zainwestował, w część nie. Jakby tak to postrzegam. Czyli na końcu mówimy: wszystko.

Greg Albrecht: Sprowadza się to ludzi. To jest wspaniałe, bo to jest temat, który mnie osobiście bardzo ciekawi i którym się też zajmuję codziennie, nie tylko rozmawiając tu, ale pracując indywidualnie. Więc jestem ciekaw też tych metod. Powiedziałeś, ludzie robią to samo. I tu się pojawia takie powiedzonko osadzone w kulturze, ale ludzie się nie zmieniają, które oczywiście dla jakiegoś odsetka ludzi jest prawdziwe, dla jakiegoś nie. Co robicie? Jak widzicie, że ludzie robią ciągle to samo? Jak wygląda skuteczna interwencja?

Tomasz Swieboda: Wydaje mi się, że pierwszą rzeczą, jaką robimy, jest stawanie się, by dać nasz punkt widzenia, ale w sposób jak najbardziej w postaci danych, czyli dać jakieś benchmarki, jakieś dane, czy ktoś, które widzimy i staramy się to dać founderowi w formie danych i on wtedy może podjąć decyzję, czy chce to wziąć pod uwagę, czy nie. My bardzo nie naciskamy na żadną ścieżkę. My jesteśmy bardzo w stronę, no skoro chcemy wspierać ludzi specyficznych, którzy są inni niż wszyscy, to nie po to, żeby ich zbenchmarkować i żeby robili rzeczy tak jak przeciętna. My robimy to, my staramy się im pomóc odkryć to, jak oni chcą to zrobić i jak jest najlepiej dla nich. To w taką stronę idziemy. Co jak ktoś, ja uważam, że on robi to źle, to jest mój problem, nie jego.

No może przesadzam, ale no tak. Teraz ewentualnie co robimy, to my mamy jakby bardzo dobry network ludzi, którzy uważamy, że są najlepsi w czymś na świecie. I mówimy, no dobra, jeżeli tobie nie działa sprzedaż, marketing, generowanie leadów, cokolwiek, no to pogadaj z tą osobą i jesteśmy w stanie fundera zintegrować z osobą, która uważamy, że jest w tym dobra. A mamy, do tego mamy bardzo silne, powiedziałbym conviction, że warto rozmawiać z ludźmi najlepszymi na świecie w swoich dziedzinach. Warto latać do San Francisco i spotykać ludzi wokół AI-a i tak dalej. Od sprzedaży, marketingu, generowania leadów. W większości tych dużych rzeczy mamy dobrych ludzi w Stanach, Europie, na świecie, też w Polsce, którzy są w stanie pomóc.

Greg Albrecht: Fajnie przedstawiłeś, sądzę, te zachowania i też model działania, którym się kierujecie, bo może to dać dobry benchmark dla osób, które szukają finansowania, a też dla osób, które chcą zbudować biznes, żeby wiedzieć, czego się powinni spodziewać, czego się nie powinni spodziewać i jakich zachowań się wystrzegać, rozmawiając z funduszem, bo myślę, że ta pozytywna edukacja jest ważna do tego, żeby budować odpowiedni punkt podejścia. Ja bym chciał zanurkować w twoją historię.

Tomasz Swieboda: Poczekaj, mogę jeszcze… Oczywiście. Bo ja bym jeszcze do tego dodał, jakby jak jest dyskusja o inwestorach, to bym dodał w sensie: ja robię takie studia w Stanach, Kaufman Fellows, gdzie jest 60 różnych inwestorów VC co roku brane na taką klasę i są dwuletnie studia. I oni bardzo, to co oni promują, ja też bardzo w to wierzę, Maciek to robił przede mną, mój wspólnik, to bardzo promują takie, że musisz odnaleźć swoją ścieżkę jako inwestor. No i to jest takie coachingowe trochę, ale musisz po prostu zrozumieć, kim jesteś i co dajesz founderowi i musisz zrozumieć, kim jesteś i czego mu nie dajesz. Ja akurat byłem w życiu finansistą, to znaczy przed tym, co robię, pracowałem w banku inwestycyjnym, pracowałem w funduszu private equity, mam tam dużo ciekawych historii. Prowadziłem też startup przez rok, który nie wyszedł, ale nie postrzegam siebie jako udany przedsiębiorca, co zbudował pięć biznesów, więc nie postrzegam siebie jako kogoś, kto może przyjść i mówić komuś, co ma robić.

I tego nie robię. Ale są rzeczy, które uważam, że jestem w nich dobry i te founderom staram się dostarczać to wsparcie w określonych rzeczach i tak dalej, i tak dalej. I wydaje mi się, że każdy inwestor, największy jest problem, jak jest, nie ma matchu pomiędzy tym, jaki ktoś jest, co komunikuje i robi. Ale druga rzecz jest taka, że, bo powiedziałeś, że ludzie na bazie tego mogą wyciągnąć wnioski o inwestorach, a powiedziałbym, że nie, bo po prostu ci wszyscy inwestorzy są inni. I to jest trochę trudne, jak się szuka finansowania, ale jest dla mnie super ciekawe, że w tej mojej klasie 60 fizyków, oni wszyscy są całkiem inni.

W sensie, ktoś jest późnego etapu i oni są dużo agresywniejsi. Ktoś jest wczesnego etapu i szuka, tak jak my, rzeczy, które będą gigantyczne, a ktoś jest wczesnego etapu i szuka średnich rzeczy. Ktoś szuka tylko fintechów, a ktoś szuka tylko tego. Ktoś wierzy w to, że ktoś tak jak ja i my finowo wierzy, że najważniejszy jest ten founder i on to pociągnie. Inwestorzy z Izraela wierzą, że oni to pomogą temu founderowi i zrobią za founder i się angażują na maksa. Więc bardzo trudno zgeneralizować tą grupę ludzi i to jest pewnie najtrudniejsze i wydaje mi się, że w Polsce ludzie mówią tak, jakby o inwestorzy w Polsce to są źli, a za granicą są dobrzy. To wierzcie mi, za granicą są tacy sami i to jest po prostu rozkład prawdopodobieństwa tego, jacy oni są i tu i tu. Za granicą też bywają trudni i też bywają słabi i w Polsce też bywają trudni i też bywają słabi.

Greg Albrecht: Fajnie, że to uzupełniłeś. Moją intencją nie było powiedzenie, że to jest złoty standard inwestora i oni wszyscy tak wyglądają. Moją intencją było powiedzenie, że masz jakieś jedno lustro czy jeden przykład, który możesz obejrzeć i na tej podstawie sobie powiedzieć: „He, z takim gościem mógłbym, chciałbym gadać” lub właśnie nie, bo potrzebujesz tego, żeby ktoś bardziej ci pomagał jako partner lub przeszkadzał lub narzucał. No, każdy ma swój styl, ale uważam, że istotne jest pokazanie pewnego wzorca, żeby można było się odbić i powiedzieć: „To mi pasuje, to mi nie pasuje”. Myślę, że dlatego takie rozmowy są też niezwykle istotne, bo jesteś w stanie zaprezentować siebie i to potem jest reprezentowane w rzeczywistości współpracy, więc ja wierzę, że to jest ważne. Bankowość inwestycyjna, private equity, czyli gość od liczb, wcześniej olimpiada z matematyki, jakaś.

Tomasz Swieboda: Średnio udana.

Greg Albrecht: Średnio udana, no ale musiałeś mieć pomysł, żeby w ogóle wziąć w niej udział, więc jakby powiedzmy sobie, że świat w liczbach to był twój świat, pewnie przez jakiś krótki moment i jakbyś się cofnął do swojego dzieciństwa i pomyślał o jednej osobie, która miała wpływ na to, że właśnie wybrałeś tę ścieżkę, na której jesteś dzisiaj, albo jakieś doświadczenie, które się wydarzyło, to co ci się pojawia przed oczami?

Tomasz Swieboda: To nie wydaje mi się, że to jest dzieciństwo, szczerze mówiąc. W sensie powiedziałbym, że ja poszedłem właśnie, nazwałbym to, nie chcę powiedzieć, przetartą ścieżką, czyli takie studia bezpieczne, finansowe, praca w bezpiecznym, dużym banku, która była super i uważam, że każdemu polecam ten bank jako doradcę, ale nie była dla mnie i potem praca w funduszu, to już było w sumie super.

Nie widziałbym jednego momentu, widzę cały ten ciąg, który jest od bardzo przedsiębiorczych i babci, bardzo wspierających rodziców. Myślę, że mój brat jest bardzo ważny też, bo on pierwszy pojechał do Warszawy na studia i ja kilka lat później potem pojechałem, ale do dzisiaj postrzegam, że ja się uczę od ludzi, których poznaję i to jest jakaś tam taka moja mocna strona, znaczy taki ciągły rozwój i ciągle spotykanie nowych ludzi i uczenie się od nich, więc nie postrzegam, że była jedna osoba na ścieżce, która była takim breakthrough, ale z ciekawostek, to czego pewnie się nie spodziewałem te lata temu, to bym powiedział, że jestem zdziwiony, że te osoby ciągle się pojawiają.

Greg Albrecht: Czyli, że nadal jesteś w stanie się od kogoś uczyć. Tak, że jeszcze nie osiągnąłeś maksimum.

Tomasz Swieboda: Inaczej, to ludzie, w których my inwestujemy. To ja czuję taki ekscytment, jak my w nich inwestujemy, że to jest niesamowite. Znaczy, jednym z kryteriów, może to nie jest kryterium must, ale to, na co my patrzymy, to jest: ej, jakbyśmy tej osobie nie dawali kasy i nie pracowałbyś innowo, czy poszedłbyś tam do pracy? Jeśli odpowiedź jest „tak” i dla mnie też, to to jest bardzo duży plus. W sensie, chcesz wesprzeć tego gościa w tym, co robi, jakby z jakichś powodów. No i ci ludzie tacy są. Znaczy, czyli tych naszych founderów, których my wspieramy, to nie jest tak, że ja jestem gościem, który przychodzi i ich uczy, a oni mają czasami 23 lata, który przychodzi i oni to potrafią tak opowiedzieć albo mają jakiś taki plan, że sobie myślisz: wow. No i w tym sensie ja też tak chcę.

Greg Albrecht: Fajne. Co spowodowało, że z takiego inwestowania w bezpieczne, może nie tankowce, ale już na mocno rozpędzone fregaty w private equity, gdzie, wiesz, to jest fine-tuning czegoś, co już działa i ma niezłą skalę, zrobiłeś trochę skok, na główkę, ja nie chcę powiedzieć, że na drugą stronę bieguna, ale trochę tak, do miejsca, w którym decydowałeś się, wiesz, inwestować na zupełnie innym etapie, na ludzi, a nie w biznesy.

Tomasz Swieboda: Chyba dzisiaj bym to nazwał, to było, dobra, w którym roku to było? W dwunastym roku, czyli 13 lat temu. 14? No tak, 14 lat temu, że to był bardzo silny calling, calling w stronę, ja muszę postawić coś swojego.

Greg Albrecht: No ale było zatem wiele scenariuszy. No jak człowiek myśli: „Muszę postawić coś swojego”, to mogłeś zrobić, nie wiem, budkę z kebabem, mogłeś jakby…

Tomasz Swieboda: Mogłem.

Greg Albrecht: W sensie tych scenariuszy jest N.

Tomasz Swieboda: Nie miałbym problemu prowadzić budki z kebabem, jeśli mnie pytasz, więc jakby, co spowodowało, to ta firma, do której dołączyłem z moim wspólnikiem, pierwsza taka, którą tam stawiałem przez rok, no to znałem go, on coś stawiał, powiedzieliśmy: „Dobra, będziemy to robić razem”. Co w moim przypadku, i to jest ciekawe, bo to jest, na przykład, my raczej takich rzeczy nie finansujemy, ale ja bardzo chciałem być przedsiębiorcą. W sensie, jak byłem w podstawówce, robiłem jakieś strony internetowe, sieć z kolegą, zrobiliśmy taką komputerową, gdzie ludzie, no takie było SDI, kiedyś na Ostrada, żeśmy to dzielili na dwa bloki, coś na tym zarabiali.

Miałem bardzo dużo pomysłów na biznes, których nigdy ich, znaczy, tam akurat to robiliśmy, ale potem miałem masę biznesplanów, których nigdy jakby nie poszedłem, nie odszedłem i nie postawiłem tego, tylko jednak poszedłem do tych prac, nie? I się w nie bawiłem bardzo, wkręcałem, więc byłem w nich bardzo głęboko. No i po iluś tam latach miałem tak, że: „Ej, albo dzisiaj, albo nigdy”. I moje podejście wtedy było takie: my dzisiaj szukamy tych unicornów, gigantycznych rzeczy, ale jakbym miał biznes, który generuje pięć tysięcy dla mnie, to super. W sensie, tylko własne. Bo z czasem to będzie rosło. No, byłem bardzo taki, my to teraz nazywamy takie bootstrapowe podejście, nie? Czyli nie miałem ambicji stworzyć gigantyczny biznes. Chociaż z drugiej strony trochę zawsze miałem ambicję stworzyć międzynarodowy biznes, ale po prostu chciałem mieć swój biznes. I tak żeśmy wystartowali z FUNIVERSITY, czyli z tym pierwszym biznesem takim. A potem fundusz. Tak. Dlaczego nie?

Greg Albrecht: Kolejny biznes, inny, tylko biznes funduszowy?

Tomasz Swieboda: Z funduszem było trochę inaczej. Znaczy, ja nie założyłem tego funduszu, nie założyłem go, bo założył mój brat. I jak ten pierwszy biznes nie wyszedł i już nie miałem żadnych pieniędzy i nie miałem co robić, to dołączyłem do nich, bo jakby potrafiłem i inwestować i jednak miałem jakieś doświadczenie przedsiębiorcze. I to się potem z czasem przerodziło, że myśmy przejęli z moimi aktualnymi wspólnikami od poprzednich tę firmę i tak dalej, ale to powiedzmy, ten fundusz to nie było od początku takie coś, że „o, to będzie moja firma”, ale było bardzo mocno to, bo ja dzisiaj Novo postrzegam jako swoją firmę. Znaczy tak jak wtedy miałem takie coś: „własny biznes”, to wydaje mi się, że to trochę odeszło w ramach takiego właśnie odkrywania siebie i tak dalej, w stronę bardzo dużej wizji, misji i ciśnienia wspierania przedsiębiorców.

Znaczy, jeśli mnie pytasz, co ja chcę robić i co ja lubię robić, to bym powiedział: lubię budować biznesy i patrzeć, jak ludzie budują biznesy. Budowanie jednego, nie chcę powiedzieć, że trochę nudne, ale trochę nudne. My mamy 75 spółek i to jest cudownie na to patrzeć. To jest naprawdę ekstra. No i to jest to, co ja robię i Novo to nie jest i wydaje mi się, że tak najlepsze fundusze wizji działają. To nie jest firma, która ma dział sprzedaży, dział marketingu. To jest na dzisiaj partnership pięciu osób. Cztery z nich są inwestycyjne i Sebastian, który nam pomaga robić wszystkie transakcje i te cztery inwestycyjne, każdy z nas robi dwie, trzy inwestycje rocznie i to polega na tym, że chodzisz, myślisz, szukasz czegoś, w co mógłbyś zainwestować, jak znajdujesz, zresztą analizujesz, myślisz, poznajesz lepiej i w to wchodzisz i na końcu przychodzisz i mówisz, że chcę być twoim partnerem do tego przedsiębiorstwa. To ma sens? Jak to widzisz?

Greg Albrecht: Wydaje mi się, że jak ma sens dla ciebie, to chyba to jest najważniejsze, żeby robić w życiu to, co ma sens dla ciebie. To ma sens dla mnie. Więc jakby to jest pytanie, na które tylko ty umiesz sobie odpowiedzieć. Natomiast jest niezwykle ciekawe to, co mówisz w wielu wymiarach. Powiedz, Tomku, o co cię nie zapytałem. Jest to ważne dla ciebie i powinno wybrzmieć.

Tomasz Swieboda: To jest inne pytanie. Może nie, że nie zapytałeś. To, co chciałbym, żeby wybrzmiało, to wydaje mi się, że jest dużo negatywnego dźwięku odnośnie inwestorów ostatnio i ja go rozumiem. Możemy o tym pogadać. O, może o tym możemy pogadać. I ja to rozumiem. Wydaje mi się, że my, w Innovo i wszyscy partnerzy i ludzie w Innovo, kochamy founderów. My po prostu chcemy pomóc founderom albo ludziom, którzy mają ambitną wizję coś zbudować, budować takie rzeczy. On to powstał, jakby my, ponieważ jesteśmy funduszem, my musimy mieć duże rzeczy. Znaczy, nie robimy bootstrapowych rzeczy. Musi coś mieć potencjał, że będzie warte miliard dolarów i na tym najwięcej czasu spędzamy w sensie, czy to może być takie duże. I pewnie na końcu każdy z nas robi dwa, trzy projekty rocznie, w które wierzy, że mogą być duże i odrzuca sto.

Te sto, które odrzucamy, nie są złe, no po prostu nie są dla nas, nie? Ale wydaje mi się, że Innovo jest organizacją, że jak do niej przyjdziesz, to poważnie potraktuje foundera i szczerze i zawsze jakby, no tak jak chcielibyśmy jako founderzy być potraktowani albo bardzo szanujemy, to mówimy: kochamy founderów. Druga rzecz, to co dla mnie jest, znaczy może founderzy mają dwie grupy, mają takich, którzy powinni zbierać finansowanie w VC i bootstrapują i to są różne grupy i my robimy tylko tę, która powinna zbierać i jeszcze wydaje mi się, że ludzie często nie rozumieją, w jak specyficznych ludzi my inwestujemy, jak to jest czasami wyjątkowo inne niż to, co się wydaje.

Znaczy, ludziom się wydaje, że founder to jest taki harpagan, co dociągnie biznes do końca i będzie walczył i po prostu jadł zupki z czymś tam i może i tak, ale dla nas to jest często gościu, co wygrywał olimpiadę z informatyki i w alternatywnym świecie pracował, albo pracował chwilę w Google, ale właśnie nie w Google, tylko chwilę w Google, a potem w jakimś startupie gdzieś tam, ale bardzo charakterystyczny typ osoby. No i to takie Innovo type of founders to jest inne niż ludziom się wydaje, więc wydaje mi się, że jak ktoś to ogląda i nie jest pewny, to może Innovo dla niego jest. Jeśli buduje coś, co może być bardzo duże albo jest bardzo ambitne albo daje dużą wartość. A trzecia rzecz, to w sumie uważam, że Innovo jest lepszym inwestorem niż 95% funduszy amerykańskich czy takich, które widzimy.

Greg Albrecht: Dlaczego?

Tomasz Swieboda: Dla polskiego fundera albo dla fundera z regionu. My połowę robimy w Polsce, połowę robimy w CIE. Jeśli pytasz dlaczego, bo we care more, bo robimy ten krok ekstra dla tych ludzi, bo masz tę pewność, co dostajesz, a są różni inwestorzy. Powiedziałem 95%, jest 5% lepszych inwestorów od nas. Są super fundusze amerykańsko-europejskie, ale inaczej. Uważam, że Innovo jest lepszym inwestorem niż Andreessen Horowitz dla polskiego fundera. Właśnie wyjaśnij dlaczego. Co to znaczy we care more? Przykładem, jak upadał ten amerykański bank, który zapomniałem, jak się nazywał. 

Greg Albrecht: Silicon Valley Bank. A Silicon Valley Bank.

Tomasz Swieboda: To myśmy gdzieś tam, powziąwszy tę informację relatywnie wcześnie, bo ta informacja w Stanach się rozchodziła, obdzwonili wszystkie nasze spółki, które miały w nim konta, a było kilka takich i część z nich wyciągnęła kasę przed tym upadkiem, a nikt z tych amerykańskich fundów do nich nie zadzwonił. I nie, że nie wiedzieli, tylko mają swoją listę, gdzie dzwonisz po pierwsze. No i teraz okej, bo trzeba też próbować tam się dostać na górę tej listy. Ale to byłby taki pierwszy, to rozumiem w i care more.

Drugi byłby taki, że jednak bardzo duża część i background tych ludzi jest, którzy stawiają coś, i ktoś jest polski i my go trochę rozumiemy. Uważam, że po nas warto wziąć dobry amerykański fundusz, ale może inaczej powiem. Jestem przekonany, że warto mieć Innovo na pokładzie i z tego powodu, że z tymi amerykańskimi inwestorami też są konflikty. I my pomagamy founderom z nimi, znaczy nie chcę powiedzieć, że walczyć, ale jakby wygrywać, być skutecznym w tych konfliktach. Wydaje mi się, że jest bardzo dużo takich szczegółów potem w prowadzeniu tej firmy i ktoś, kto zawsze jest po twojej stronie, to jest wartość. I w tym innym uważam.

Greg Albrecht: że jesteście bardziej nasi, bardziej po stronie foundera.

Tomasz Swieboda: Będziemy zawsze po stronie foundera. I są, jest trochę tych funduszy, które znamy, które mają podobnie, ja też bym polecił. To, żeby było jasne. Ale bym powiedział, że sam name żadnego z funduszy ci tego nie daje, w szczególności tych dużych. No bo w tych dużych pracują setki osób i to są tak różne osoby.

Greg Albrecht: Okej. To łapię też to, że u was jest blisko między leadershipem a founderami też, że ta struktura nie jest tak duża, więc ta butikowość w cudzysłowie daje to, że nie wpadasz w tryby maszyny, tylko jednak jest bardziej personal. Tasz ludzi o wyższym poziomie doświadczenia, skillu i tym osobistym networku, czyli, że twój network ma wpływ na fundera, który przyjdzie, a network Andressena nie ma żadnego wpływu, prawie chyba, że jesteś spółką numer jeden w portfelu lub numer dziesięć, a nie numer tysiąc.

Tomasz Swieboda: My bardzo się benchmarkujemy, ja bardzo się benchmarkuję na takim niemieckim funduszu Point9, w którym też jest Polak partnerem. No tak, był w tym podcaście. Był w tym podcaście. Uważam, że oni robią fenomenalną robotę właśnie w tym. No i to zgadzam się z tym, małe fundusze outperformują dużo. To jestem przekonany. Super.

Greg Albrecht: Closing remarks? Ostatnie zdanie, ostatnie dwa zdania?

Tomasz Swieboda: No nie, no to jakby, to ja chciałem polecić jeszcze. My mamy na przykład taki produkt ostatnio – Mój Kucharz – w kontekście gotowania. Jak ktoś chce gotować sam w domu, to przychodzi kucharz, gotuje po przystępnej cenie. Polecam. Jutro Medical, to też uważam, każdy powinien przetestować. U Pacjenta, to jest spółka, gdzie można sobie do domu zamówić badania krwi, w szczególności jak masz dzieciaki i nie chcesz iść z dziećmi do jakiegoś miejsca, tylko przyjeżdża pielęgniarka do domu i ci zabierze krew do analizy. Mamy taki produkt Jace AI, to jest klient pocztowy i to jest fenomenalny produkt. Pewnie nie używasz jeszcze Jace’a, zobacz sobie Jace’a. Nie.

Greg Albrecht: U pacjenta używałem i też Dominik był tutaj w podcaście.

Tomasz Swieboda: To zobacz sobie Jace’a. U Pacjenta, jako używałeś, super, to jeszcze co nie używałeś i to ludziom polecam. To Jace AI, to jest klient poczty, że automatycznie odpowiada za ciebie na maile i robi to w sposób niesamowity. Znaczy, jakiś czas temu na przykład zalogowałem się do swoich draftów i tak patrzę, kurde, kiedy ja to napisałem? Zapomniałem o tym Jace’ie i sobie mówię, kiedy ja to napisałem? 20 różnych draftów maili, takich starszych i się skapałem, ej, to za mnie odpowiedział Jace, ale myślałem, że ja to przygotowałem. Bardzo, bardzo dobry produkt.

Greg Albrecht: Ja Tomek, nie mam już więcej pytań, ale chcę mieć poczucie, że ty czujesz, że wyczerpałeś w miarę to, co chciałeś powiedzieć i się upewnić tej kwestii.

Tomasz Swieboda: Dla mnie taki ostatni remark, jaki bym powiedział tak ogólnie, to jest, że widzę bardzo duży potencjał w takich founderach i founderkach z Polski, którzy budują coś technicznego i wydaje mi się, że ja uważam, że naprawdę każdy, jak może, powinien być, może nie każdy, ale przedsiębiorczość to jest fajna ścieżka. Są takie materiały wokół YC, które są dobrej jakości. Każdy powinien polecieć do San Francisco i zobaczyć ten klimat, bo to jest niesamowite też. O, to jeszcze bym powiedział i naprawdę polecam, żeby ludzie budowali i taki świat, który ja widzę, jak dużo ludzi coś buduje i jak to się nie udaje, budują dalej, to jest niesamowite i zachęcałbym, nie wiem, młodych ludzi czy wszystkich, żeby budowali więcej. Super.

Greg Albrecht: Tomek, bardzo Ci dziękuję za rozmowę. Przełamałeś swój stres, nie było go w ogóle widać, powiedziałeś mnóstwo wartościowych rzeczy. Dziękuję Ci bardzo za to, co robicie, wspierając przedsiębiorców, grając w ich drużynie i życzę wspaniałych sukcesów, i ekonomicznych, ale też takich misyjnych z tymi projektami, które będziecie dalej prowadzić. Dzięki, Greg. Partnerem podcastu jest Albrecht & Partners. Mentoring strategiczny, wsparcie w zarządzaniu i executive coaching.

Udostępnij:
Podcast

Poznaj wiodący podcast dla przedsiębiorców i zarządzających biznesem. Posłuchaj przedsiębiorców, którzy zbudowali biznes od zera. Znajdź odpowiedzi na wyzwania, które trapią liderów – niezależnie od branży.

Newsletter

Zainwestuj 5 minut w tygodniu, by osiągać więcej.

Dołącz bezpłatnie do tysięcy przedsiębiorców i zarządzających biznesem w społeczności Business Unlimited.

Zobacz także