Zmień język:

Od fotografa weselnego do inwestora w SpaceX. | Mateusz Bodio

Zasubskrybuj Greg Albrecht Podcast
YouTube
Spotify
Apple Podcasts

„Miałem wtedy 27 lat, gdy rozpocząłem tworzenie funduszu”. Co się dzieje, gdy zamiast podążać utartą ścieżką i kupować kolejne nieruchomości, rzucasz bezpieczny świat lokalnych biznesów i postanawiasz rzucić wyzwanie największym graczom na globalnym rynku venture capital?

Mateusz Bodio opowiada o projekcie R+ VC, który z zewnątrz wygląda jak dynamiczny, międzynarodowy sukces w świecie tech i defense, ale w rzeczywistości jest historią o twardej szkole budowania wiarygodności, zyskiwaniu zaufania zamożnych inwestorów i bezkompromisowej walce o miejsce przy globalnym stole. To rozmowa o tym, jak zarządza się kapitałem rzędu 200 milionów dolarów w trzech strefach czasowych jednocześnie: o systemie, który wymaga stuprocentowej transparentności, koinwestowaniu z legendami Doliny Krzemowej, takimi jak Andreessen Horowitz czy Sequoia, oraz o tym, jak polskie zakulisowe relacje i unikalny network potrafią otworzyć drzwi do najbardziej strzeżonych funduszy świata.

Z tej rozmowy dowiesz się:

  • dlaczego tradycyjne podejście do lokowania majątku w nieruchomości powoli ustępuje miejsca globalnym inwestycjom technologicznym,
  • jak budować unikalną wartość funduszu, gdy nie możesz konkurować na rynkach zachodnich wyłącznie wielkością kapitału,
  • jak efektywnie zarządzać relacjami w strukturze multi-family office i pogodzić potrzebę ochrony kapitału z wysokim ryzykiem venture capital,
  • jak diametralnie zmieniło się postrzeganie Polski w oczach amerykańskich inwestorów i jak przekuć to w biznesowy atut,
  • jak otoczenie się wybitnymi doradcami i amerykańskimi generałami buduje natychmiastową wiarygodność w sektorach defense i dual-use,
  • jak wygląda rzeczywistość prowadzenia funduszu i zarządzania projektami w trzech strefach czasowych jednocześnie.

🎙️ Posłuchaj #370 odcinka Greg Albrecht Podcast: Od fotografa weselnego do inwestora w SpaceX. | Mateusz Bodio

Partnerzy Greg Albrecht Podcast:

👉 Albrecht&Partners – zespół z ponad 20-letnim praktycznym doświadczeniem w strategii, przywództwie i coachingu. Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji.

Zostań partnerem podcastu!

Wspierając naszych partnerów, wspierasz rozwój podcastu!

Transkrypcja:

(Transkrypcja jest generowana automatycznie, może zawierać drobne błędy)

Mateusz Bodio: Prawda też jest taka, że doszło do patologicznych sytuacji, że na siłowni między seriami też odpisuję na maile, czy wrzucam do czata jakieś rzeczy, żebym je analizował. To się zaczęło chyba jak miałem 16 lat, ponieważ strasznie chciałem kupić sobie motocykl. Nie miałem na to środków, więc oczywiście do głowy rodziny tato, czy może kupisz mi motocykl? Tato powiedział, że no oczywiście, że nie. Zaczynałem RKK, to było tyle pracy i chciałem 200% siebie dać. To spanie w biurze, tak nie jedną noc, nie jeden dzień faktycznie były takie momenty. Taki nasz Asset Center Management myślę, że z końcem tego roku może się zbliżyć do 200 milionów larów.

Greg Albrecht: 27 lat. To, co trzeba zrobić, żeby mając 27 lat, zacząć prowadzić fundusz i wydawać czyjeś pieniądze, inwestować czyjeś pieniądze w najlepsze spółki?

Partnerem podcastu jest Albrecht & Partners. Mentoring strategiczny, wsparcie w zarządzaniu i executive coaching.

Dziś w Greg Albrecht Podcast Mateusz Bodio, który prowadzi taki interesujący podmiot inwestycyjny R+, BC, inwestuje inaczej niż wielu VC s z rynku polskiego, o czym niedługo się przekonacie, w spółki na całym świecie. Bardzo dużo w obszarze defense, dual use, także taka specyficzna kategoria bardzo na czasie dzisiaj. I te tematy poruszymy w tej rozmowie, a tymczasem przed Wami Mateusz Bodio. Cześć, Mateusz.

Mateusz Bodio: Cześć, dzień dobry.

Greg Albrecht: Bardzo miło Cię tutaj gościć. Słyszałem, że byłeś najmłodszym general partnerem w historii Polski, który liduje fundusz. Czy to jest prawda?

Mateusz Bodio: Chyba to się pewnie zmienia, bo widzimy teraz, że pojawi się coraz więcej family office, które też niektóre się nazywają, że są funduszami, i coraz młodsi, powiedziałbym, następcy rodu, głowy rodziny obejmują stery. Natomiast to taki bardziej fun fact, że miałem wtedy 27 lat, gdy rozpocząłem tworzenie RKK VC.

Greg Albrecht: 27 lat. To, co trzeba zrobić, żeby mając 27 lat, zacząć prowadzić fundusz i wydawać czyjeś pieniądze, inwestować czyjeś pieniądze w najlepsze spółki?

Mateusz Bodio: Trzeba mieć pewnie do tego pasję, jednak już jakieś doświadczenie. Ja wcześniej miałem, wiesz, jestem z profesorskiej rodziny, gdzie musiałem, miałem okazję może tak spróbować praktyki w kancelarii prawnej, w korporacji. Stworzyłem też kilka swoich firm, jak byłem na studiach i nie ukrywam, że najbardziej mnie pociąga ta ostatnia rzecz, jak nawet nie powiedzieć, że to po prostu dotuje ten spark w boku.

 I posiadając trzy dyplomy, bo jestem prawnikiem, mam zarządzanie, mam też finanse w różnych uczelniach na świecie, no to nie ukrywam, że najbardziej interesujące, czy pasjonujące jest właśnie to tworzenie biznesu czegoś z niczego.

Tak więc podczas moich studiów miałem firmy transportowe, miałem ekipę, która sprzedawała fotowoltaikę, zanim to było modne, a jednocześnie pracując na pełen etat w firmach infrastrukturalnych, technologicznych czy energetycznych. Więc z jednej strony chciałem mieć taką dojną krowę w tle i cały czas patrzyłem, jak to fajnie rośnie, a z drugiej strony cały czas chciałem się uczyć tych nowych technologii, bo lubię dużo pracować i to wręcz jest dla mnie też bardzo interesujące, spotykać się z ciekawymi ludźmi i cały czas poszerzać swoje horyzonty. Tylko, że to się zaczęło chyba jak miałem 16 lat, więc wiesz, tę moją, że tak powiem, praktykę biznesową rozpocząłem myślę, że dość wcześnie, bo wtedy to jest taka, myślę, że ciekawa historia, ponieważ strasznie chciałem kupić sobie motocykl. Nie miałem na to środków, więc oczywiście do głowy rodziny: tato, czy może kupisz mi motocykl? Tata powiedział, że no oczywiście, że nie.

Tak więc wtedy bardzo się zastanawiałem, co ja mogę zrobić, żeby zarobić pieniądze inaczej niż rozdawanie ulotek, a faktycznie robić coś ciekawego i kupić sobie ten motocykl. Więc faktycznie po roku, dzięki fotografii, byłem fotografem od wesel po jakieś, słuchaj, fashion shows, poprzez bycie fotografem tam dla jakichś firm.

W ciągu roku właśnie kupiłem sobie ten pierwszy motocykl, więc to też taki pierwszy sukces, wiesz, wtedy 17 lat. I tak to powoli te biznesy różne prowadziłem, udało mi się taki malutki exit zrobić z jednej firmy transportowej, więc miałem troszkę więcej przestrzeni, powiedziałbym, żeby móc zaryzykować. I albo zrobić kolejny biznes, albo właśnie dołączyć do czegoś bardzo nieoczywistego, jak na wtedy czasy i rozpoczęliśmy RKK w 2019 roku.

Greg Albrecht: W 2019 roku, co spowodowało, że poszedłeś tą ścieżką inwestycyjną, a nie budowę własnego biznesu, takiego, który skupia się na dostarczaniu jednego produktu, innego niż inwestycja? No bo oczywiście inwestycja też jest produktem, natomiast mam na myśli, dlaczego na przykład nie był to kolejny biznes transportowy. Co zdecydowało, że poszedłeś ścieżką inwestycyjną?

Mateusz Bodio: Wiesz mi, że to było bardzo ciężko, ten biznes transportowy. Pomijam już fakt tych wieczornych koli, właściwie nocnych koli, że skończyło się paliwo, co ma dany kierowca robić. I na szczęście miałem tam już jakąś kadrę, która mi pomagała tym zarządzić. Natomiast to jest chyba takie intelektualna potrzeba odkrywania czegoś nowego i wstawianie sobie bardzo dużych takich wymagań.

Mógłbym rozwijać tę firmę, jeszcze kolejnych 10 samochodów sobie dokupić, że te wszystkie leasingi, ten cały jakby system był dla mnie już zrozumiały i doskonale widziałem, jak skalować, ale nie czułem się, że to jest ten moment, że okej, idźmy all in w tę firmę transportową, bo naprawdę byłem ciekawy i już znajadłem się, że tak powiem, tym biznesem. Jakby zrozumiałem, jak to działa i byłem intelektualnie ciekawy, okej, pokaż mi coś nowego, coś, co jeszcze dzięki młodemu wiekowi mogę się szybko uczyć i podjąć to ryzyko.

Więc jak najbardziej rozważałem, czy właśnie pójście w energię, czy w jakieś inne rzeczy. Natomiast na dany moment wydało mi się, że fundusze Venture Capital, Private Equity, Family Office, again, znowu nie było to wtedy znane, jest takie najbardziej dla mnie ciekawe.

Greg Albrecht: I czym różniło się na początku, jeżeli chodzi o taką zmianę modelu, prowadzenie jednej firmy a prowadzenie funduszu? Czego najbardziej musiałeś się nauczyć nowego, wchodząc w tę nową rolę, robić inaczej?

Mateusz Bodio: Mam na to odpowiedź i wątków jest bardzo dużo. Jest to jednak fakt, że współpracujesz z osobą, która daje ci kapitał. Zdanie, takie ostatnie zdanie: „Klikam przelew, nie klikam przelew”, no nie należy do ciebie, nie masz dostępu do tych kont. Tylko to jest faktycznie, musisz współpracować z obecną strukturą, która też ma już swój sposób działania, styl działania.

Nagle w świat, że tak powiem, nieruchomości, bo ponieważ ten inwestor bardzo dużo miał inwestycji nieruchomościowych po dużym exicie, co jest, uważam, standardową ścieżką każdego Elpisa czy inwestora, eksprezesprzedsiębiorcy w dzisiejszych czasach, wchodzisz z super szybkim, innowacyjnym, wymagającym bardzo dużo uwagi i szybkiej decyzji światem venture capital. To wymusiło na nas stworzenie nowych ścieżek współpracy i powiedziałbym takiego przełamania szlaków komunikacyjnych, czy szybkości działania i podejmowania decyzji. Więc to nam chwilkę zajęło. Natomiast później, jak zrozumieliśmy, jakie są potrzeby moje jako zarządzającego takim family office i obecnego teamu Roberta, jak to już jakby dograliśmy, to już wtedy zaczęło nam ładnie to działać.

Greg Albrecht: Okej, to tak w formie didaskaliów tylko powiem, że nadać kontekst, że to family office polega na tym, że dołączasz i zarządzasz majątkiem rodzinnym kogoś, kto zazwyczaj jest po exicie, zbudował spółkę, sprzedał ją, ma tego majątku więcej niż potrzebuje, więc chce go alokować aktywnie i powiedziałeś: najpierw wszyscy wrzucają to w nieruchomości, a potem szukają bardziej ekscytujących aktywów o większym potencjale zwrotu i większym ryzyku.

Czy ty dołączyłeś i zacząłeś działać od razu w visji, czy na początku mieliście taki system pracy szerzej, czyli zarządzałeś tym całym portfelem? Jak to wyglądało? Ta droga, jak to się w ogóle stało, że zostałeś wybrany, czy dołączyłeś do tego?

Mateusz Bodio: Wiesz, może już tam nie będę wchodził w szczegóły, natomiast to wyglądało tak, że ja wcześniej byłem w innym family office, myślę, że dość znanym, ponieważ to jest duża firma, Luma, która też ma swoje w ramach venture capital, private equity, bardzo mocno są też w energetyce i tam też miałem okazję zrozumieć sposób myślenia właściciela, czyli jak ważna jest taka poufność, interes, bardziej zabezpieczenie tak zwanego downside protection, czyli żeby nie stracić niż zyskać, czyli bardziej takie konserwatywne założenie.

Więc to mi pomogło zrozumieć też, czego w family office, co jest potrzebne, w jaki sposób się patrzy na tego typu inwestycje. Więc to nie jest tak, że wiesz, w dziewiętnastym roku: „Ok, no zróbmy sobie family office”, tylko faktycznie miałem okazję zobaczyć, jak działają szwajcarsko-polskie family office i jakie są, powiedziałbym, takie główne trendy i sposób zarządzania tym. Ponieważ wiesz, często jest tak, że takie tzw. high net worth individuals, te osoby, które są po exicie albo dostają majątek z pokolenia na pokolenie, charakteryzują się właśnie odpowiednim podejściem i do inwestycji, i do zarządzania. I bardzo ważne jest to, żeby to zrozumieć, żeby móc lepiej współpracować z taką osobą.

Bo czasami, wiesz, są oczywiście jakby osoby po różnych stronach, że tak powiem, tej średniej. Niektórzy są superagresywni, wszystko po exicie wrzucają w krypto i w ogóle, np. nieruchomości nie są dla nich interesujące. Mam takie osoby i jako swoich inwestorów i są bardzo ciekawymi jednostkami, ale mam też takie, które idą jednak tym standardowym, standardową ścieżką. Bez-nowe złoto.

Tak, dokładnie tak. No i wiesz, nie trzeba odpalać w Wikipedii czy GUS-u, żeby zobaczyć, jak dobrze ostatnie lata zwracały im te inwestycje nieruchomościowe. Natomiast widzę, że to powolutku, powolutku się zmienia i coraz więcej tego kapitału napływa do prywatnego rynku. Coś, co na zachodzie, w Stanach Zjednoczonych jest już takim oczywistym do tego stopnia, że jak masz exit, jesteś osobą 30-40 lat, no to zazwyczaj: „Ok, to teraz zróbmy sobie fundusz. Z tej kasy będziemy posiadać 50% tego funduszu”, gdzie tutaj, w naszej części Europy, dalej to są nieruchomości, ale ten setek powolutku spada. I czego się trzeba nauczyć?

Greg Albrecht: Jak dotrzeć do głowy takiego konserwatywnego inwestora i powiedzieć mu, że będzie miał downside protection, inwestując w kategorię visie? To jest super karkołomna rzecz, bo obiecać można wszystko, ale wiemy, że są to bardzo ryzykowne inwestycje. W związku z tym wiadomo, to ryzyko trzeba mitygować.

Jakie elementy, takie po stronie tej psychologicznej i strategicznej, zastosowałeś czy zastosowaliście do tego, żeby zabezpieczyć to poczucie downside protection? Może to ma odzwierciedlenie właśnie w tej strategii, którą realizujecie.

Mateusz Bodio: Słuchaj, to też jakby tak, venture nie dość, że jest bardzo dużym, ryzykownym tym aktywem, ale też bardzo niepłynnym. I nie wszyscy inwestorzy to rozumieją. Dlatego trzeba za każdym razem podczas tych rozmów, ok, naprawdę powiedziałbym, jest seksi inwestować w Antropic, tak jak to zrobiliśmy, czy w SpaceX, czy wiele innych spółek, natomiast musimy mieć na względzie, że naprawdę nie jest łatwo sprzedać te spółki. Ok, no te akurat pierwsze, które wymieniłem, jest dość łatwo, natomiast bardzo ciężko jest wychodzić z tych spółek i często inwestorzy, czy nawet limited partners, czyli nasi inwestorzy, zakochują się w tych spółkach, prawda?

I to trzeba mieć bardzo, oddzielić emocje od racjonalnego podejmowania decyzji, że nawet najsensowniejsze ułożenie na dany moment danej spółki, że mam dobrych inwestorów, dobrą trakcję, jutro za rok może to się zmienić, a jeszcze mamy pięć lat do exitu i może dziesięć razy się zmieniać, prawda? Tak więc to jest jednak jakaś kwestia. Dlatego powtarzam kilka rzeczy, że oczywiście ten majątek danej osoby, ponieważ my tylko i wyłącznie inwestujemy w prywatny majątek, nigdy nie inwestowaliśmy publicznego kapitału, to jest 100% prywatni inwestorzy, głównie z Polski, ale teraz coraz bardziej się to zmienia.

Mamy inwestorów ze Stanów, to też mam jedną anegdotkę, którą opowiem, ze Szwajcarii, tam jest nawet Cybr, Wielka Brytania. Zawsze powtarzam, guys, jakby kilka procent swojego kapitału, max, ponieważ to jest duże ryzyko, jeżeli naprawdę jesteście przekonani, naprawdę, naprawdę, ok, go ahead. To jest twój call, to jest twoja decyzja. Natomiast ja zawsze staram się mówić tym inwestorom, że to jest najbardziej ryzykowne aktywo, najbardziej niepłynne. Jeżeli są exity, to są rzadkie, jeżeli są, no to mogą być duże. I my to udowodniliśmy już pięć razy, mamy pięć exitów, gdzie ci inwestorzy nawet mogli dostać kapitał dziesięciokrotny w ciągu dwóch, trzech lat na kapitale, tak? Nie to, że w akcjach, bo wiesz, że czasami są share swopy, a czasami też są DPI, czyli dystrybuujemy ten zwrot do inwestorów.

Więc uważam, wiesz, to może nie jest na zasadzie jakiejś gry psychologicznej czy coś takiego, tylko i wyłącznie fakty, tylko i wyłącznie stuprocentowa transparentność bez żadnych, wiesz, tam trików, ponieważ tak też prowadzimy i każda z naszych inwestycji, myślę, że nasze inwestorzy też to widzą, jest tak jakby była naszą jedyną inwestycją i naprawdę o nią dbamy, dosłownie podlewamy tą wodę, zapraszamy Fanderów, rozmawiamy z Fanderami, cały czas pomagamy i w ten sposób budujemy sobie też reputację.

Greg Albrecht: Mam do ciebie prośbę. Jeżeli podobają ci się rozmowy w tym kanale, to koniecznie zasubskrybuj ten podcast, bo pozwoli nam to lepiej rozwijać kanał i zapraszać więcej ciekawych gości. Kilka procent majątku w te ryzykowne aktywa, tak powiedziałeś, tak z głowy strzelając i rzeczywiście ci inwestorzy trzymają się tej zasady, czy jak im się zacznie podobać w tym kasynie, to się zmienia?

Mateusz Bodio: Case by case, tak to powiem, wiesz, bo mam inwestorów, którzy dużo więcej inwestują, natomiast robią to świadomie. Wiesz, ja naprawdę o nich dbam, staram się inwestorom mówić, naprawdę są takie ryzyka. Jasno pokazuję, że słuchajcie, jeżeli się ten kontrakt wysypie, przeczytałem kontrakt, mamy zawsze, będzie mam. Wiesz, to co prowadzę, to jest ok, multifamily office, bo teraz mamy wielu inwestorów, nie jednego. Natomiast my operujemy jak fundusz, jeżeli chodzi o analizy, o te wszystkie, wiesz, mamy swoich doradców, czterogwiazdkowych generałów amerykańskich, z którymi cały czas się otaczamy. Więc my mamy zawsze, wiesz, takie mema, rekomendacje inwestycyjne, przechodzimy przez to z inwestorami. Natomiast jasno pokazuję te ryzyka, żeby to było wiadomo, na co się dany inwestor godzi.

Greg Albrecht: Jak zarządzasz tym, jak to działa? Interesuje mnie mechanika, bo na przykład, no my jesteśmy, prowadzimy fundusz Momentum, nasza struktura jest o tyle inna, być może właśnie mnie ciekawiło, że my mówimy tak: ok, inwestorzy nam zaufali, zakomitowali jakąś kwotę i teraz, no my podejmujemy te decyzje, czyli to my wciskamy ten guzik, ale też my bierzemy za to pełną odpowiedzialność.

Czy w tym multifamily office, które prowadzisz, to też jest tak, że to ty podejmujesz tę decyzję, czy ta wtyczka może być wyciągnięta przez twoich helpisów case by case, no i wtedy, jeżeli ta decyzja jest pośrednio, nie podejmowana wyłącznie przez ciebie, no to też jakoś to wpływa na twój upside albo downside, tak? Bo to ryzyko także dotyczy ciebie, bo rozumiem, że ten element wynagrodzenia jest też związany nie tylko z twoim kapitałem, ale też z kery. Jak to działa?

Mateusz Bodio: Wiesz, to jest, dużo powiedziałbym, to co my robimy, to nie jest lepsze, gorsze, to jest bardziej charakterystyka. Właśnie ciekawi mnie, jak to działa. My jesteśmy takim multifamily office, gdzie nasze struktury są w Luksemburgu. Myślę też, że większość czasu musimy, per fakt poszukiwania tych naszych spółek, większość czasu spędzamy też poza Polską. Tak jak dzisiaj rozmawialiśmy, no teraz działamy jako Rplus w trzech strefach czasowych, bo i Australia, i Polska, i Stany Zjednoczone, co nas dużo wyciąga energii, ale to też, wiesz, działa w ten sposób, że mamy, powiedziałbym, dwa rodzaje inwestorów.

Pierwszy rodzaj jest taki, gdzie mamy limited partners i to jest nawet teraz taka większość, gdzie oni mówią nieformalnie: Mateusz, ja mam 5 milionów dywidendy w tym roku, dwa jest dla ciebie. Jeżeli zainwestujesz, dwa to jest fajnie, jeżeli nie zainwestujesz nic, też fajnie, jeżeli zainwestujesz, to it’s up to you, jak byś chciał to rozłożyć. Więc to są takie, wiesz, oni gdzieś tam chcą w ten sposób współpracować, ale mam też takie osoby, które regularnie są takie, mamy takie zamknięte grono osób, które się z nami tam, wiesz, spotykają i po prostu chcą mieć dostęp i widzieć, co my robimy i ewentualnie wtedy wyrażają swoje zainteresowanie. Okej.

Greg Albrecht: Rozumiem. Czyli to jest takie trochę jak klub aniołów biznesu, tylko zamknięty do konkretnej grupy LPsów, którzy chcą inwestować pewnie na większych tiketach niż typowi aniołowie biznesu w większe tematy. Tak. Okej, super. Bardzo fajny w ogóle model, gratuluję, bo to nie jest popularne, a pewnie w Polsce i pewnie większość projektów w Polsce to albo jest family office, który zarządza majątkiem konkretnej rodziny, albo to jest fundusz, taki, który działa na zasadzie takiej zamkniętej.

Mateusz Bodio: Wiesz, pewnie tak, pewnie jesteśmy teraz już najwięksi w Polsce. Natomiast też, wiesz, łatwo mówić, bo nie ma dużo takich grup, które tak działają. Pewnie nasze assets under management, myślę, że z końcem tego roku może się zbliżyć do 200 milionów dolarów, więc myślę, że tak, to się mówi pretty sizable, jak na naszą jeszcze część Europy. Ale to też jest tak, że de facto jesteśmy 7 lat na rynku, rozwijamy cały czas tę strategię, którą de facto na samym początku też inwestowaliśmy w Polsce. Natomiast w 2021 roku, patrząc na poprzednie te przetasowania kasy publicznej na rynku, doszliśmy do wniosku, że na dany moment może odpuśćmy tę Polskę i pójdźmy na zachód, gdzie jest troszkę więcej exitów, na dany moment, troszkę większe exity, co udowodniliśmy pięcioma exitami w międzyczasie. Natomiast teraz, wiesz, patrzymy z powrotem z kolei na tę Polskę, nie? Więc przyglądamy się spółkom, nic nie zainwestowaliśmy przez ostatnie kilka lat, natomiast z powrotem widzę, że to bardzo fajnie i wszystko z powrotem tutaj rośnie.

Greg Albrecht: Nie, to mieliśmy w ostatnich dniach parę ciekawych newsów. IceEye na przykład, piękna runda. No, akurat formalnie nie jest to Polska.

Mateusz Bodio: Dokładnie, i to jest coś, powiem Ci szczerze, co mnie tam osobiście, moje serce się kraje, no bo z jednej strony IceEye czy Eleven, wiesz, no ile one są polskie, nie? Jakby w definicjach powiedziałbym inwestycji od dużych, tutaj publicznych, wiesz, aktorów, no to jak najbardziej są polskimi. Natomiast na koniec dnia uważam, że robią fenomenalną robotę dla nas, dla naszego ekosystemu. Bardzo dużo osób chce podążać ich drogą i to jest świetne. Natomiast na dany moment, jak oni, wiesz, był seed, pre-seed, jak oni tam wtedy jeszcze fanreizowali, jakby powiedzieli sobie: „My chcemy zostać w Polsce, mieć tylko polski kapitał”, czy by się tak wyskalowali?

Greg Albrecht: Nie, no na pewno nie.

Mateusz Bodio: No właśnie, nie? Dlatego uważam, że to jest kwestia czasu. Widzimy, jak teraz drastycznie się zmienia outlook, tam, wiesz, to, jak Polska jest postrzegana. Ja to widzę, naprawdę, słuchaj, tyle lat temu, jak pierwszy raz byłem, wiesz, w Stanach z naszym, z RKK, tam 20 rok, no to jestem z Polski, no to gdlak, nie? I fajnie. Teraz, słuchaj, oni dosłownie Amerykanie otwierają drzwi: „Dziękujemy wam, że jesteście ostoją demokracji, że, że bronicie tej demokracji, że jesteście wzorem godnym do naśladowania”. Więc to jest absolutnie niesamowite, jak Polska w ciągu tych kilku lat zmieniła się pogląd na tę Polskę, jak, jak, jak faktycznie to jest dużo bardziej doceniane, ile dobrego robimy.

Greg Albrecht: Jedna z inwestycji, którą zrealizowaliście, to była m.in. właśnie z Andreessen Horowitz, tak, z BlackRockiem. Robi się też projekty z Fidelity, to są takie, z Sequoia, tak, mamy z Sequoia, czyli z takimi największymi graczami na rynku globalnym.

Mateusz Bodio: Teraz mamy nawet jedną spółkę, wczoraj podpisali Termsheet, słuchaj, amerykańska spółka, z Mubadala, co też jest bardzo, nie wiem, czy to jest znane, ale to jest Abu Dhabi, największy taki fundusz inwestycyjny.

[SPEAKER_02] A.

Mateusz Bodio: Tak, to jest taka GCC, Sequoia.

[SPEAKER_02] Aha.

Mateusz Bodio: Więc to jest taki top tier lokalny, więc też bardzo ciekawe, że mamy tak zwane Saudi money w naszych spółkach amerykańskich, ale no tak, w naszych inwestycjach.

Greg Albrecht: To, co decyduje o tym,

Mateusz Bodio: że znajdujecie się przy stole? To jest tak zwany secret sauce, tak, to jest ta nasza teza. W tym 21. roku w RKK, czy w 20. roku, jak zaczęliśmy patrzeć w stronę zachodu, moglibyśmy się zastanowić, co taki polski fundusz, family office, polski inwestor, co on może zaproponować na zachodzie? Kapitał? Nie będziesz konkurować w Szwajcarii, Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych kapitałem z Polski. Jest go po prostu stosunkowo mniej. Again, jakby w Stanach mamy exity, ludzie chcą mieć od razu fundusze z tych exitów, w Polsce mamy exity, ludzie chcą mieć nieruchomości. I to jest totalnie OK.

Więc nie będziesz konkurować de facto tym kapitałem, możesz konkurować innymi aspektami. Dzięki temu, że ta struktura, którą buduję tam już od tych kilku lat, zawsze otaczaliśmy się tymi naprawdę ciekawymi osobami, doradcami, osobami, które z nami koinwestują i tak dalej. Mamy bardzo silny network w Polsce i myślę, że jeżeli dasz mi firmę publiczną albo prywatną, myślę, że w ciągu 24 godzin, 48, to jesteśmy w stanie mieć bezpośredni internet do właściciela albo do C-level zarządzających.

I to jest jedna rzecz. Druga rzecz jest taka, że teraz, jeżeli rozmawiamy z tych, większość spółek, które inwestujemy, czy Astralis, Vatten Systems, wiele innych, one w większości przypadków są tak zwane oversubscribed. Dla przykładu, Vatten Systems, czyli taka spółka, która robi podwodne drony, wśród inwestorów mamy Lockheed Martin, Raytheon, Hanua, wiele, wiele innych też funduszy inwestorów finansowych, mieli zainteresowanie na ponad 120 milionów, a zbierali tylko 50.

Nie będą zbierać więcej, no bo wiadomo, że to psuje ci cap table, wiadomo. Więc to jest taka sytuacja, gdzie spółka mówi: „Okej, nie jestem w sytuacji, że daj, proszę, dorzuć mi, już wszystko jedno, z jakiego kraju jesteś, tylko to jest: udowodnij mi swoją wartość, że jak ciebie przyjmę do swojego cap table, jako mojego inwestora, co mi dowieziesz?”. No i jak się możesz domyślić, pierwsze inwestycje były bardzo ciężkie, bo nie musimy żadnej reputacji, po prostu będąc, wiesz, na zachodzie. Natomiast teraz po tych latach, po tych inwestycjach, gdzie obiecywaliśmy coś, co dowieziemy po inwestycji, albo nawet próbowaliśmy to udowodnić przed inwestycją, czyli, wiesz, intra do jakichś dużych spółek, nawiązanie współpracy, nawet przynosiliśmy. Jest jedna szwajcarska spółka, gdzie my zainwestowaliśmy poniżej miliona dolarów i jednocześnie, bo tyle było miejsca, jednocześnie na taką samą kwotę przynieśliśmy klienta z Polski, nie? I równolegle.

Więc moim sposobem wbijania się w taki deal jest to, że jesteśmy zazwyczaj jedynym inwestorem, jak nie z Europy, to na pewno z tej części Europy. Jesteśmy jako family office, więc jesteśmy troszkę, powiedzmy, mamy bardziej taki patient capital, tak? Czyli mamy troszkę więcej przestrzeni na te exity i dzięki tej strukturze, że mamy prywatnych inwestorów, którzy są zazwyczaj high-network individuals, czyli osoby po dużych exitach, z dużymi możliwościami, oni – to nie jest, wiesz, tylko mój mózg i mojego wspólnika, ale jeszcze mamy ich, tych wszystkich inwestorów, którzy chcą być zaangażowani w to.

Tak więc, wiesz, na przestrzeni czasu ci inwestorzy, którzy z nami koinwestują, dodatkowo inwestują w swój czas, bo chcą mieć ekspozycję do tych zachodnich spółek, rozumieją na przykład niektóre branże i pomagają im z polską, powiedziałbym, polskim tym networkiem. Więc, przykładowo, Vatten Systems, oni teraz będą, planują duże takie, powiedziałbym, demo days z polskimi komandosami, z jednostkami sił specjalnych, z Orlenem, ale też docelowo chcą mieć swoją fabrykę w Polsce, żeby wyjść na Europę przez Polskę i to jest coraz częściej pojawiający się trend, że ta Polska – okej, jak chcesz coś zrobić w Polsce, jak chcesz coś inwestować, będąc amerykańską, australijską spółkę, zrób to przez Polskę i widzimy, że to się zmienia, tak?

Więc nasza reputacja też po prostu była w ten sposób budowana, że my się tam wbijamy właśnie na ten jeden, pięć milionów, czy dziesięć milionów dolarów inwestycji w tej pięćdziesięciomilionowej rundzie, nie lidujemy, robimy to całkowicie świadomie, natomiast zawsze zabezpieczamy sobie takie same prawa ekonomiczne, jak lidujący inwestor, czyli jeżeli ktoś zarobi sto razy, to ja też zarobię sto razy. Dla mnie to jest zawsze najważniejszy warunek takich inwestycji.

Nie muszę mieć prawa weta, bo na koniec dnia przy takiej pięćdziesięciomilionowej rundzie, to ja inwestuję tylko kilka milionów, no to znam swoje miejsce. Z drugiej strony wiem, że ktoś wpuścił nas też pod warunkiem tego, że czy jutro, czy za rok będą chcieli mieć ten output polski i zbudowaliśmy dla jednej z naszych spółek C-Machines Robotics, to jest amerykańska spółka z Bostonu, jesteśmy inwestorami z Toyotą, z Chevronem, z takimi, no, dużymi też najemcami.

My do takiego stopnia reprezentowaliśmy ich lokalnie, że zebraliśmy Power of Attorney, żeby móc reprezentować przed na przykład lokalnymi władzami, czy wiesz, podpisywać umowy w ich imieniu, żeby być takim, tym pomagającym, tym takim wingmanem tej spółki i pomagać im cały czas pomagać, pomagać, pomagać, niż wiesz, jakieś tam stawiać kłody po drodze. No i teraz mają ponad 20 osób w Bostonie i będą rozbudować, przepraszam, w Gdańsku i będą jeszcze bardziej rozbudować ten zespół. Inna spółka, M-Botech, teraz buduje Security Operation Center we Wrocławiu, też dzięki wsparciu jednego z naszych inwestorów i tych przykładów mamy pięć, gdzie ta Polska się pojawiła, pewnie gdyby nie my, tego by nie było i my jesteśmy tym jakby nadzorcą, takim, wiesz, który pomaga im w tych takich europejskich operacjach.

Greg Albrecht: To bardzo pozytywne i optymistyczne z perspektywy patrzenia, takiej, wiesz, patriotycznej, powiedzmy, lokalnej. Jak ta koncepcja jest możliwa do – koncepcja wspierania bycia tym wingmanem jest możliwa do zoperacjonalizowania w skali przy tych inwestycjach? Ile macie w tej chwili inwestycji w tych ponad trzydzieści? W tej skali, to powiedzmy, że każda spółka raz w miesiącu czegoś by od was chciała i każdego dnia jest się czymś zająć. Jak to działa w praktyce?

Mateusz Bodio: Jeżeli każda z tych spółek coś by potrzebowała, na przykład w miesiącu czy co miesiąc, to faktycznie mielibyśmy troszkę większy problem. Teraz działa to w ten sposób, że obudowujemy sobie team jak najbardziej, nie tylko z Polski, więc w ten sposób jest nam troszkę łatwiej tym zarządzić. Natomiast zazwyczaj to są większe projekty, przy których współpracujemy z naszymi Alpisami, układamy.

Wreszcie, to to troszkę działa tak operatorsko. Ja nie wchodzę do zarządów tych spółek, chociaż jestem w jednym, ale właśnie w tym amerykańskim. My bardziej robimy taki na początku: OK, to jest dużo pracy, żeby rozpocząć te procesy, ustawić właściwe osoby w teamie, żeby zoperacjonalizować projekt, nie wiem, stworzenia fabryki dla szwajcarskiej firmy w Polsce czy stworzenie tego R&D.

To jest faktycznie miesiąc, dwa pracy. Natomiast później, jeżeli masz dobry network sprawdzonych ludzi, z którymi już miałeś okazję wcześniej działać, zaczyna to być tak, że przechodzisz z takiej operacji na trochę bardziej overseas i nadzorujesz to wszystko. Póki co działa to dobrze. To jedyne, wiesz, takim, co nam wydłuża, to właśnie te strefy czasowe, ale na dany moment myślę, że tam, gdzie mieliśmy pomagać tym spółkom, to dowozimy myślę, że w 110%.

Greg Albrecht: Jaki był on do tej pory, taki najtrudniejszy moment dla Ciebie w prowadzeniu tego biznesu?

Mateusz Bodio: Wiesz co, myślę, że takim najtrudniejszym momentem, oczywiście cały czas się zdarzają jakieś sytuacje, jak ciężko było zacząć, bo wiesz, ja miałem, niewiele miałem tego doświadczenia venture, nie, to jakby nie trzeba tego ukrywać.

Miałem swoje firmy, jestem po prawie, rozumiem, wiesz, jak działa prawo umowy inwestycyjnej i tak dalej, natomiast nie przeskoczysz doświadczenia, po prostu nie ma takiej opcji, więc ja starałem się znaleźć swoją ścieżkę, natomiast to, co mi chyba pomogło, to jest to, że miałem od samego początku swoich mentorów, miałem kilka osób z Polski, którzy głównie mieli doświadczenie międzynarodowe, no i do teraz mam też dwóch czy trzech mentorów ze Stanów Zjednoczonych i zawsze jak mam ciężkie jakieś, wiesz, rozkminki, czy spółce danej pomóc, czy powinniśmy iść i, wiesz, już taki write-off robić spółki, bo na przykład nie dowiozły jakichś wyników, czy exit, jak negocjować exit i tak dalej, to na szczęście miałem osoby, których mogłem się poradzić, którzy mieli dużo, dużo, dużo więcej doświadczenia i to mi naprawdę bardzo pomogło, ale, wiesz, dosłownie jak zaczynałem RKK, to było tyle pracy, którą sam sobie narzucałem, nie musiałem tego robić, tylko po prostu chciałem, poczułem, że to jest naprawdę takie coś wyjątkowego i chciałem 200% z siebie dać, no to, to spanie w biurze tak nie jedną noc, nie jeden tam dzień faktycznie były takie momenty, były takie crunchy, że musieliśmy to zrobić i to były pewnie takie cięższe momenty, ale to, wiesz, to regularnie, to jesteś tak dobry jak twoja ostatnia inwestycja, więc cały czas się spotykamy z jakimiś sytuacjami, gdzie trzeba coś pomagać.

Na szczęście z tych wszystkich inwestycji mamy jeden write-off taki, gdzie ja zainwestowałem, drugi być może, ale to się stało z przyczyn, powiedziałbym, zdrowotnych fundera, który musiał odejść, a niestety odejść z bycia CEO, a niestety co-founderzy technicznie nie byli w stanie tego przejąć, więc widzimy na horyzoncie niestety drugą też spółkę, która może nam upaść, natomiast wszystkie inne idą do przodu, exitują, zbierają kolejne rundy, więc wiesz, to dobrze zasięliśmy na pewno.

Greg Albrecht: Super, to jest naprawdę optymistyczne. Wyobrażam sobie ten początek. On zawsze jest taki, że tej pracy jest więcej niż czasu.

Mateusz Bodio: Wiesz, prawda jest taka, że okej, dostałem kapitał, który mogę zainwestować, pięć literek w nazwie RKKVC, that’s it, nie miałem kontaktów, nie miałem strategii, nie miałem niczego, po prostu na kogoś.

Greg Albrecht: Kto chce coś takiego zrobić, a znaczy, nie mówię, że nawet w tej kategorii, ale jakie były pierwsze kroki, jak już miałeś tę kasę i wiesz: „Dobra, rób to”? To co byś dzisiaj zrobił na miejscu takiej osoby? Pierwsze kontakty, jak się nawiązują kontakty?

Mateusz Bodio: Zrobisz to, co inni. Na sam początek musisz, wiesz, starałem się zrobić to, co inni, czyli zrozumieć, jak działa polski VC. Chcieliśmy na samym początku, dlatego też, okej, naszą pierwszą inwestycją była amerykańska spółka, ale chcieliśmy zrobić to samo, co inni, czyli zrozumieć polski rynek, jak to działa, gdzie się wyszukuje te spółki, jak polskie VC myślą. Jak to zrozumiałem, zobaczyłem: chuj z tym.

Wtedy postanowiliśmy: okej, a pójdźmy dalej, czyli jeszcze znowu ambitniej, czyli kolejną naszą, taką pierwszą naszą zagraniczną inwestycją, poza SpaceXem, którą już ja lidowałem, była szwajcarska spółka, którą właśnie sprzedaliśmy prawie 10 razy. Mieliśmy tam, więc tak, pierwsza inwestycja, która nam dobrze wyszła, i to była właśnie Szwajcaria. Natomiast, no wiesz, no później już szukałem swojej ścieżki. Ja nie chciałem robić tego, co wszyscy. Zresztą sam zauważyłeś na początku, nie chciałem być typowym VC, nie chciałem mieć, wiesz, takiego skomplikowanego kapitału. Chciałem mieć troszkę to, żeby to było, powiedziałbym, nie tyle co wygodniejsze, ale inne. No bo na koniec dnia, wiesz, to nie jest tak, że po prostu dzwonisz, kapitał masz, kapitał kole i nagle kasa jest jutro na twoim koncie. To wymaga trochę więcej pracy.

Natomiast znaleźliśmy naprawdę taki świetny złoty środek, cały taki, jak to wszystko robić, żeby zoperacjonalizować do perfekcji i być, zachowywać się przy rozmowach jak VC, pewnie szybko, z drugiej strony mieć ten flexibility i family office.

Greg Albrecht: Super. Dużo naprawdę takich, myślę, wyzwań, o których nie mówisz, a które przeszedłeś, czyli jakby gdzieś z tyłu twojej głowy muszą te różne obrazki się wyświetlać, tych wyzwań i tych pierwszych kontaktów i jaki był moment przełomowy, kiedy po raz pierwszy poczułeś i co poczułeś, że to jest okej, chyba to zadziała. I nie mówię, że to było zrobienie pierwszej inwestycji, tylko taki pierwszy moment, który powiedziałeś: „Okej, wydaje się, że jest w tym szaleństwie jakaś metoda, to działa”.

Mateusz Bodio: Dobre pytanie zadajesz, skłania mnie do refleksji. Myślę, że to trzeba tak nazwać: mieliśmy po prostu szczęście, że mieliśmy szybko te exity. To jest na pewno najlepszy feedback, jaki możesz mieć, że twoja praca, że dobrze trafiłeś, że dobrze zarządzałeś, że dobrze zarobiłeś i miałeś dystrybucję tej kasy do swoich inwestorów. Myślę, że to jest taki, wiesz, najlepszy feedback, jaki możesz uzyskać.

To, że ci spółki rosną, że zbierają kolejne rundy fajnie, natomiast nie wiem, czy… ale ja chyba mam takie przeświadczenie, że no dobra, fajnie, że urosła ci spółka 100 razy, ale gdzie jest pieniądz i pokaż mi ten pieniądz, bo z każdym dniem IRR spada, więc dla mnie jest najważniejsze to, że jest dystrybucja środków do moich inwestorów. To jest najważniejsza rzecz, którą się kieruję przy takich inwestorach.

Greg Albrecht: To jest bardzo racjonalne i jednocześnie, jak myślę sobie o świecie VC, to jest tyle tego wirtualnego pieniądza. To jest w zasadzie ten najciekawszy element, że rozmawiamy, wiesz, o wycenie spółki prywatnej, mówimy o, wiesz, o tych dekakornach i innych kornach, które są takie te dekakorny, jak prawdziwe jednorożce, czyli nikt nigdy nie widział. Na znaczenie, to ma znaczenie, kiedy jesteś w stanie zrobić jakąś wypłatę, spieniężyć to. A ten moment, to jest ten odkładany moment, ok, maybe IPO, tak? I 13 lat jesteś w spółce i ona rośnie, ale nie ma tego IPO i teraz jak to wygląda?

Mateusz Bodio: Czasami tak trzeba też poczekać, prawda? No my, chociażby ten akurat wspomniany Astranis, to co rozmawialiśmy, to spółka, gdzie późno zainwestowaliśmy, zgadzam się.

Natomiast ich przychody z dużej bazy w tym roku będą cztery razy wyższe i wiesz, jak my zawsze inwestujemy w te spółki, patrzymy na ten, chcemy być tuż przed tak zwanym inflection point, czyli tym momentem, gdzie spółka nagle rośnie tak, wiesz, wykładniczo i szukamy zawsze tych spółek, gdzie po prostu w miarę mocnym znowu downside protection, bo inwestujesz dużo później, z topowymi nejmami, tak jak rozmawialiśmy, z kontraktami rządowymi poza Ameryką i tak dalej, szukamy tym inflection point, bo zainwestować, żeby wiesz, na tą spokojnie wzrosnącej spółce, na rynku prywatnym, okej, ale to nie jest to, gdzie my powinniśmy, jako zarządzający, wyszukiwać takie perełki i akurat właśnie Astranis jest tą spółką.

Greg Albrecht: Jakie są składniki albo jakie są symptomy tego inflection point, tak bym powiedział, krótko mówiąc, po czym poznać, że to jest ten moment? Jakbyś miał powiedzieć top 3 do 5 czynników, po których widać, że jeszcze nie płonie, ale już wiesz, silniki już odpalają w tej rakiecie i zaraz będzie lecieć. Co to jest?

Mateusz Bodio: Powiem Ci znowu tak bardzo pragmatycznie: po przeczytaniu kontraktów, na przykład z amerykańskim rządem, amerykańskim wojskiem, australijskim wojskiem czy z NATO, jeżeli widzisz, że te kontrakty są podpisane i faktycznie są zaplanowane dostawy w tym roku, które zwiększają Ci drastycznie przychody, to jest to. To jest najprościej, tak? Masz po prostu kontrakty. Tak, no taki realny pipeline, urealniony. Taki skontraktowany, jeżeli mogę to tak nazwać. Natomiast są, wiesz, takie inne. Jeżeli inwestujesz trochę wcześniej, to co dla nas jest bardzo istotne, to jest fakt, że taki, nie wiem, Lockheed, który kupuje coś od Twojej firmy, którą chcesz zainwestować, sprawdził coś w zeszłym roku, kupił za 100, a teraz kupił 10 razy więcej, nie?

I dokładnie to się więcej tam, wiesz, spina z ich planowaniem, z budżetem, z tym, z life cycle tego produktu. Więc my, wiesz, no dla nas jest to, oczywiście możemy sobie mieć nasze wizje, wizje, marzenia, natomiast, no jak zobaczysz tam portfel naszych spółek, no to jest, mówię, od Antropika, SpaceX, przez właśnie Astronis, Arkeus, Privatory, wiele innych spółek, gdzie, no, nie jesteśmy Alfą i Omegą. Ja wspólnik, czy tam, wiesz, nawet jak mamy tych, te nasze Alfy i Omegi, naszych doradców, no, na koniec dnia, no, zawsze musisz dzielić się to, co mówią i trochę masz taki gut feeling, więc mamy taką metodologię, gdzie jesteśmy w stanie to określić, natomiast to zawsze może się zmienić, tak? No wiesz, na przykład spółka, którą też właśnie tam, gdzie jestem w boardzie, ten C-Machines, no to już w tym roku urósł 10 razy w zeszły rok, prawda, a w zeszły rok mieli taki, powiedziałbym, 20% lepszy niż poprzedni. Czy uwierzyłem naszą na przykład tam tezą: okej, team fajny, ale technologia się broniła, była najbardziej zaawansowaną technologią dronową, morską na świecie.

Po prostu byli najdłużej i byli najczęściej wysyłani jako log przez Lockheeda, główny dostawca autonomii do Lockheeda i gdzieś jeszcze indziej. Natomiast te przychody tak sobie rosły. No i faktycznie dzisiaj w tym roku strzeliłem, ale to jest, to jest, wiesz, case by case. Możesz mieć, mówię tak jakby, możesz mieć najlepszych noblistów w swoim zespole, ale jeżeli masz kiepski pipeline, to nic ci z tego nie wyjdzie, że masz najlepszy zespół. Jeżeli masz doskonały pipeline i do tego niestety komponent szczęścia, timingu, komponent tego, że jakieś dobre rzeczy się zdarzyły na świecie dla Twojej spółki, no to nagle, no tego nie będziesz przewidywał, że to tak wyskoczy.

Greg Albrecht: Timing właśnie, bo we wstępie powiedziałem, że inwestujecie w takie kategorie, które dzisiaj są super hot, tak, czyli obronność, dual use, space.

To widać, że to są tematy, które szczęście premiuje obecnie ze względu na różne elementy sytuacji geopolitycznej i tak dalej. Jak ten timing jest wpisany w waszą strategię, a może od drugiej strony, jak te kategorie, czy te inwestycje są dobierane w kontekście timingu? Czy wy inwestowaliście w to, zanim było modne? Jak postrzegasz przyszłość tych kategorii, które dzisiaj są modne i dzisiaj macie premię na wycenie prawdopodobnie ze względu na to, że jest dobry timing, ale nie wiadomo, jak to się będzie zachowywał w czasie?

Mateusz Bodio: Tak. Wiesz co, to jest bardzo ciekawe, bo powiem Ci o takich dwóch kwestiach, ale akurat dual use, taki defense, to inwestujemy od 23. roku. Więc obserwowaliśmy ten rynek troszkę wcześniej, ale taki na przykład typowo defensywną spółkę, która robi fabryka amunicji w Teksasie, to zrobiliśmy w zeszłym roku na przykład. Czy na dużej premii?

No, myślę, że nie, że są spółki, które możesz znaleźć, które są zdecydowanie poniżej takich rynkowych benchmarków. I tutaj też powiem Ci ciekawą rzecz, bo zainwestowaliśmy w bardzo ciekawą spółkę, która robi hiperspektralne kamery optyczne, takie to są tak zwane aptyczne radary z Australii. Zdziwiłbyś się, jak ciekawe tematy, ciekawe spółki i technologie są w Australii na bardzo dobrych wycenach i team super, bardzo doświadczony, dokładnie z tej branży. Spółka, już nie będę podawał tutaj przychodów, natomiast też bardzo ładnie rosną kontrakty tak zwane z australijską armią i z amerykańską.

Bardzo fajnie wszystko tam rośnie. No i jak teraz byłem w Stanach przez ponad półtora miesiąca, pytałem się do tych moich znajomych w Dolinie Krzemowej, opowiadałem: „Tyle masz o revenue przychodów w zeszłym roku, trzy razy więcej w tym, pięć razy jeszcze w przyszłym, daj mi rząd wyceny”.

Słuchaj, to co najmniej trzy do sześć razy padała wyższa wycena niż my zainwestowaliśmy. I teraz, jeżeli sobie o tym pomyślisz, że na samym arbitrażu geograficznym, bo po naszej rundzie spółka przechodzi do Stanów, ma amerykańskich kontrahentów, no bo samo przejście, że teraz, nie wiem, się przenosimy do Stanów, to nagle ja nie będę mieć więcej kasy ani mojej spółki, tylko musisz mieć za tym realne story, to na tym będziemy mieć tylko kilka razy na samym arbitrażu geograficznym, plus już rozmawiamy z lidem, który nam poprowadzi rundę B na dużo większej wycenie, to jest na pięć, dziesięć razy więcej w ciągu roku, więc takie rzeczy też się zdarzają. Więc to, co chcę tutaj nadmienić, to jest to, że mimo, że rynek jest jak najbardziej hot, dalej można znaleźć fajnie wycenione spółki. Byle nie miały

Greg Albrecht: adresu w San Francisco. No, niestety tak, niestety tak.

Mateusz Bodio: No to słuchaj, to jak mam dużo znajomych, no często jesteśmy w tych Stanach, ale dowzi z nami, którzy, wiesz, tworzyli pre-seedowe albo seedowe fundusze w ciągu roku powinni zainwestować na to w piętnaście, dwadzieścia spółek wedle ich strategii inwestują w pięć, bo jeżeli coś już znajdą, to momentalnie i chcą leadować, bo taką moją strategię wchodzi A16Z ze swoim trzy razy wyższa wycena, trzy razy więcej kasy i te spółki znikają, więc wyceny teraz są bardzo wysokie w Stanach, co nie zmienia faktu, że dalej, mimo, że tak wychodzisz na wyższej wycenie, tam też są potężne exity i przede wszystkim one się zdarzają dużo częściej.

Greg Albrecht: Nie, no jasne, ale to w takim razie ta strategia scoutingu, doprowadzania na tamten rynek, korzystania z tej dźwigni i następnie wypuszczania tego balonika na rynek tamtym i wypuszczania jej na rynek, że tak powiem, ten amerykański jest ciekawą strategią, tak jak powiedziałeś na przykładzie tej spółki australijskiej.

Mateusz Bodio: To jest pojedynczy przykład, bo to nie jest naszej strategii, że szukamy spółek na całym świecie, żeby je przemycić do Stanów po cichaczu. To w ogóle nie jest nasz case.

Naszym case’em jest to, żeby znajdować się w najlepszych na świecie rundach, najlepszych pod tym względem, że masz światowej sławy czy światowej tier one fundusze. My tam się wbijamy, bo mamy tę relację, mamy tę dźwignię postaci Polski i naszej reputacji, że już zrobiliśmy dużo dla tych spółek i jesteśmy wtedy w tych spółkach. I troszkę oczywiście, jakby decyzyjność należy do lida, jak najbardziej. Natomiast wychodzimy z założenia, że ten track record wieloletni bardzo duże fundusze mają i będziemy na tym mogli więcej zarobić.

Greg Albrecht: A czego nauczyłeś, siadając przy stole z reprezentantami największych funduszy na świecie? Myślę,

Mateusz Bodio: Że taką kluczową zmianą myślę, jest to, że nie możemy, może w porównaniu do tego, co tutaj widziałem lokalnie, to też się zmienia, ale słuchaj, no spółki, które mają po kilkaset milionów, Astranis 450. Miało być 300 equity, było 350 plus 100 tam doszło długu. Termsheet miał kilka stron, podczas gdy prowadzone przez Snowpoint, czyli tam ex-założycieli, to jest chyba tam Palantira i BlackRock.

Podczas gdy w Polsce zauważyłem, czy tutaj po prostu lokalnie, te termsheety mają kilkadziesiąt stron. Termsheety mają kilkadziesiąt stron, gdzie pół strony na przykład jest o wynagrodzeniu fundera. I zauważyłem, że tamte fundusze w pewnym rodzaju, jakby wiedzą, z czym mają do czynienia. Guys, to jest venture capital, to nie jest private equity, jest duże ryzyko, więc ten downside jest troszeczkę mniej. Bardziej się skupiasz na takich tak zwanych market standard, liquidation preference, jakieś tam, wiesz, tego typu rzeczy.

Oczywiście, jak masz spółkę, która jest w gorszej sytuacji, to my tutaj próbujemy jeszcze na podobnych warunkach jak poprzednia runda dawać w miarę friendly warunki. Tam jest cutthroat, tam jest 5-7 razy liquidation preference na przykład, albo jeszcze jakieś tam, nie wiem, IRR do tego podwieszone twojego leak pref’a, wykluczasz na przykład anti-dilution z wszystkich innych, recap’y, tam jest bardzo krótko. Jeżeli nie dowozisz, to bardzo krótko, to masz szczęście, że jeszcze ktoś dzieci chce dołożyć kasę. I to jest bardzo duża różnica, że oni pomagają, jeżeli spółka jest w tarapatach, ale wtedy jest na noże i już tak, już nie myśli nikt o tym, że oto jest friendly, nie friendly, po prostu stary, no albo bierzesz, albo widocznie twoja spółka musi iść, zostać zakopana. Więc też są takie, takie zasady.

No i oczywiście, wiesz, to jest całe te, te, te, te obycie się z tymi warunkami, co jest friendly, co jest nie friendly, gdzie na przykład fundusze zajmują czas tym funderom, na co patrzą, gdzie zadają pytania, gdzie nie zadają, bo czasami faktycznie tylko spowalniasz ich rozwój. Wiesz, no, ja wychodzę z założenia, że my jako fundusz, okej, dla mnie takim, tak zwanym future share duty jest dobro moich inwestorów. Dla nich zwrot jest najważniejszy, tak, to jest numer jeden i o to będę walczył. Czasami może dojść też do konfliktu z spółką, to jest normalne, tak, to jest normalne, ale robisz to. My na szczęście nie mieliśmy takich sytuacji, ale to, co chcę powiedzieć, że ten, ten zwrot jest najważniejszy, co też jest, wiesz, równoznaczne z tym, co widzimy tam na zachodzie.

Greg Albrecht: Wspomniałeś o tym, że mentorzy cię uskrzydlają i pomagają ci podejmować trudne decyzje oraz wspierają cię w rozwoju. Skąd i na jakiej podstawie, w jaki sposób budujesz takie relacje? Czyli, mówiąc, kto, skąd się wziął i jak to się robi?

Mateusz Bodio: Wiesz co, to jest tak, Greg, że bardzo skromnie podchodzę do tego, co wiem, czego nie wiem i staram się tutaj oczywiście słuchać mądrzejszych od siebie i jak najwięcej się z tego uczyć, bo jednak naprawdę to doświadczenie widzę, jak procentuje czasem, gdzie po prostu widzisz już, jak reagować w jakichś sytuacjach, jakie dawać, wiesz, decyzje, gdzie powinieneś przekierować swoją uwagę i swój czas, a gdzie jest jakiś mały pożar, który nawet możesz olać, bo wiesz, że po prostu to zaraz będzie ugaszone przez 7 albo 10 takich.

Tym bardziej z tym doświadczeniem, jak masz exity na lepsze albo na gorsze, wiesz, które klauzule się odpadają i wiesz, na które zwrócić, że na przykład non-participating versus participating league prep zmienia Ci całkowicie, wiesz, możliwości exitu. Więc to doświadczenie, które de facto odbijałem z moimi, znaczy nabyte dzięki też moim mentorom, pozwoliło mi po prostu szybciej podejmować decyzje i patrzeć chyba w właściwym kierunku.

Natomiast słuchaj, bardzo skromnie podchodziłem, ktoś zrobił na mnie fenomenalne wrażenie, bo podczas jednej rozmowy, naprawdę możesz mieć takie mentorskie rozmowy, gdzie po prostu człowiek się dzieli swoją wiedzą. Po prostu później wracałem i mówiłem: słuchaj, dwa dni myślałem o tym, co mówiłeś i faktycznie starałem się przekładać na jakieś swoje decyzje, coś w tym stylu, zrozumieć, jakbym inaczej podjął wtedy decyzję, czy chciałbym być lepszym po prostu człowiekiem, być jak najbardziej doedukowaną osobą i mieć lepsze decyzje, czy byłbyś ok, żeby mnie mentorować przez jakiś czas? I jakby nic się nie stanie, jeżeli nie zapytasz, a póki co, jak miałem tych swoich mentorów, oni byli bardzo zadowoleni, że w ogóle skierowałem takie pytanie do nich i nie ukrywam, że to mi bardzo, może nie uskrzydla, ale bardzo jakby powiększa moje zrozumienie różnych materii.

Greg Albrecht: A jakie inne narzędzia poza doświadczeniami stosujesz, żeby dokształcać się? Czy jakoś – może to złe słowo, bo kształcenie się kojarzy z zakończeniem kursów, a to nie o to chodzi – bardziej podnoszenie swojej skuteczności i takiego, wiesz, performance’u w tym, co robisz?

Mateusz Bodio: Jeżeli chodzi o takie merytoryczne, to oczywiście ja całą swoją jakby taką wiedzę starałem się bazować na takim, powiedziałbym, amerykańskiej szkole VC.

Tam, wiesz, jak zaczynałem, to nie było czegoś takiego, że wpisujesz w Google, co jest standardem rynkowym, jak standardowy term sheet powinien wyglądać, co jest, może być brane pod uwagę, że jesteś dobrym inwestorem albo złym, czy agresywny ten jest zapis, czy nie, więc starałem się przeglądać wiele blogów, rozmawiać z tymi ludźmi, słuchać różnych, wiesz, podcastów ze Stanów, gdzie raz jeszcze, wiesz, siedem lat temu, osiem, nie było tego dużo w Polsce.

Zresztą dzięki tobie to wszystko też ruszyło, jeżeli chodzi o tego typu informacje na rynku, ale myślę, że otaczanie się chyba tymi najlepszymi ludźmi, to jest oczywista odpowiedź, ale jeżeli jesteś w ich gronie, widzisz, jak oni negocjują, jak rozmawiają, jak formują myśli, w jaki sposób myślą, to pozwala ci dużo szybciej rozszerzyć tak jakby swoje horyzonty. No a jeżeli chodzi o ten sam performance, no to dla mnie też sport jest bardzo ważny, nie? To bez sportu, to nie wyobrażam sobie, żebym mógł zachować taki trzeźwość umysłu i trochę taki sharp, wiesz, tak jakby ostrość myślenia, nie? Jak to robisz? Sporty?

Mhm. Słuchaj, siedem, osiem treningów nawet w tygodniu mam od rowerów szosowych z moimi tam dobrymi znajomymi, gdzie jest tak zwane na żyletki, tam pędzimy niezbyt rozsądnie poprzez siłownię, która jest tak naprawdę kiedy chcesz o każdym momencie i tenis to jest to, w którą stronę idę, aczkolwiek ostatnio też, słuchaj, też mam patenty strzeleckie, więc też idę w stronę dual use. Czyli nie wiadomo.

Greg Albrecht: Czy to kaczka, czy co innego, rozumiem. Słuchaj, a jak, jak wygląda, jak, ile godzin zawiera twoja doba, bo powiedziałaś, że uwielbiasz pracować, że mógłbyś pracować bez przerwy, dołożyłeś do tego osiem treningów, trzy strefy czasowe i mówię, czy na przykład masz jakiś patent jak Brian Johnson, ten gościu od Longevity, ten, co mówi, że nigdy się nie zestarzeje?

Ja nie wiem, możesz na przykład już nie spać albo masz jakieś inne rozwiązanie i tak, przekornie pytam, jestem ciekaw, wiesz, z czego rezygnujesz, może, żeby móc tak intensywnie realizować swoje cele na tych, tych obszarach?

Mateusz Bodio: Powiem ci szczerze, że od 19 do 23 roku ten czas mi minął i powiem ci, że moje takie social life ograniczyło się do bardzo małego grona osób. To był all-in, tylko wyłącznie w jeden, jakby sektor, czyli budowanie RKK. Czasami mam takie refleksje, czy zrobiłbym to raz jeszcze, że znowu to spanie w biurze i tak dalej. Absolutnie tak. Jestem zadowolony z tego, co zbudowałem.

Jeszcze dużo przed nami, to na pewno, natomiast to była świadoma decyzja. Troszkę jakby nie chciałem liczyć na łut szczęścia, że może o, nagle mi spadnie 10 exitów, tylko naprawdę to było, wiesz, wypracowane. Słuchaj, jak latałem do Stanów, ja nie miałem tam żadnych kontaktów, teraz praktycznie większość moich, mojego pipeline’u spływa ze Stanów, moich doradców, czy mentorów. To jest wszystko samemu wypracowane ciężką pracą i też takiego podejścia, że hej, no okej, jesteśmy z Polski, ale to nie znaczy, że jesteśmy w jakimś sposób gorsi, czy coś w tym stylu, więc ja tam po prostu wchodziłem pewny siebie i tego, co możemy dać i robiliśmy te kontakty.

Tak więc, odwracając do twojego merytorycznego pytania, oczywiście jakby gdzieś tam longevity się interesuje i tam, wiesz, starałem się zawsze mieć te 7-8 godzin snu, to jest troszkę dla mnie, no to jest ważne, jeżeli musisz mieć ten brain power, ale też być później efektywny na treningach, no tylko to, wiesz, oczywiście jest tak, że wtedy inne rzeczy poświęcasz na nie mniej czasu, nie? Mam czas, żeby wyjść tylko raz dziennie z psem rano, nie? Na przykład i później mam całe koła od rana dosłownie do nocy.

Dzisiaj o 23. kończę jakiegoś koła, nie? Bo mamy board jednej z naszych spółek. Natomiast, no, jeżeli masz te rozsiewane spółki, rozsiewane te koła podczas tego dnia, jesteś w stanie sobie to ułożyć, okej, tutaj mam dwie godziny dla siebie, to mogę iść na przykład na trening, nie? Wracasz, koło, nie? Prawda też jest taka, że doszło do takiego, wiesz, patologicznego sytuacji, że na siłowni, tak, między seriami też odpisuję na maile, czy wrzucam do czata jakieś rzeczy, żebym je analizował, nie? Dosłownie w ciągu tych rzeczy i jak najbardziej to działa, nie? Więc, więc AI faktycznie, znowu zabrzmi to mocno, ale dzięki tym całym teraz rozwiązaniom AI myślę, że co najmniej jeszcze więcej jest 30-40% pracy możemy mieć jeszcze więcej. Mamy wszędzie w naszym family office powpinane agenty, wiesz, Notion, Cloud, Chat, G-Drive, wszystko tu pięknie chodzi. Myślę, że to nam co najmniej oszczędza jeden FTE dzięki właśnie takiemu wstępowi technologicznemu.

Greg Albrecht: Robisz to siedem lat i to jest ten taki tryb always on, cały czas jesteś w tym działaniu i to jest takie hiperintensywne. Jak widzisz siebie za 10 lat? No tym się jeszcze

Mateusz Bodio: Nie zastanawiałem. Wiesz co, no powiem Ci tak, że jako Airplus myślimy teraz o instytucjonalizacji, o wyjściu i stworzeniu funduszu. Chcemy zrobić pewnie to jako taki bardziej taki powerhouse, investment powerhouse.

Zaczynamy teraz z VC i może kiedyś jakieś jeszcze, wiesz, inne asset classy będziemy dotykać. Natomiast pewnie będziemy się teraz instytucjonalizować i w ten sposób powiedziałbym powiększać naszą skalę działania. Więc będzie nas więcej, a też będziemy mieć bardziej, wiesz, te ułożone procesy pracy. Tak, ale na pewno to co robię, to nie widzę siebie póki co nigdzie indziej.

Greg Albrecht: Jestem ciekaw, czy też za 10 lat zamierzasz z taką samą intensywnością pracować, czy to jest jakby, wiesz, taki modus operandi. Ciekawi mnie to.

Akurat niedawno spotkałem, może nie będę wymieniał, ale na pewno znasz, tego jednego inwestora, który prowadzi bardzo dobry fundusz, jeden z najlepszych w Europie. Pewnie taki early stage i właśnie spotkałem się z nim tam, gdzie, w mieście, w którym mieszkam. No i patrzę, wiesz, on dokładnie na tym WhatsAppie. Mówię: „Kurczę, wiesz, taki wielki team. Jest jakby top of mind, jeżeli chodzi o kategorie tutaj”. I mówię: „Jak to jest, nie? Mówisz, masz, zbudowałeś taki team i tak dalej i cały czas jesteś, wiesz, w tym ciągłym trybie tego ognia”.

I tak mieliśmy rozmowę, czy jakby, czy można inaczej? Jedno to, czy chcesz, ale drugie, czy możesz? Myślisz, że można pracować inaczej i być przy stole i domykać te deal’e i odnosić sukces w tej kategorii, w której działasz? Jestem ciekaw, na ile to jest zakrzywienie tej osobistej preferencji, bo to lubię, a na ile to jest must, żeby być skutecznym?

Mateusz Bodio: Słuchaj, myślę, że to jest całkowicie możliwe, to chyba zależy tylko od nas, nie? Od naszej ambicji, od tego, kiedy powiemy sobie dość. Ja nie mam czegoś takiego, że dobra, spiąłem się, zamykam drzwi, to pracę zostawiam ze sobą, nie. Jakby nie i nawet nie chcę, bo po prostu: a, to lubię, b, póki co nie muszę zwalniać i póki na dany moment bardzo mi zależy na tym, żeby robić jak najlepiej te rzeczy, które, które, wiesz, obiecałem komuś albo też chyba przed samym sobą.

Chodzi o jakieś udowodnienie, ale myślę, że pewnie w pewnym momencie jest to możliwe, że jesteś w stanie oddelegować część rzeczy właśnie w takim funduszu, ale jeżeli to naprawdę lubisz, jak nie kochasz, to jest, myślę, coś, co jest przy tobie, przy sercu i chcesz cały czas w ten sposób działać i to napędzać.

Greg Albrecht: Jakbyś sobie wyobraził, wyobraź sobie, że masz 15 lat, wtedy czy tam 16, jak z tym aparatem zaczynasz polować na złotówki, żeby kupić motor, i ktoś ci wyświetla film, w którym jesteś tu i teraz, właśnie w tej sytuacji, w której jesteś. Jaka myśl, jaka byłaby twoja reakcja?

Mateusz Bodio: Wiesz, mam takie refleksje i nie chcę, żeby to jakoś zabrzmiało, ale pewnie nie uwierzył i absolutnie rękami i nogami mogę się podpisać pod tym, że nie jesteśmy w stanie, że przeceniamy, co możemy zrobić w ciągu dwóch dni, ale absolutnie nie doceniamy, czego możemy zrobić w ciągu kilku lat i dlatego ja też zrozumiałem i coraz więcej decyzji podejmuję bardzo long term do takiego stopnia, czy wiesz, jeżeli chodzi o moje inwestycje, czy tego typu rzeczy, co mogę zrobić, że za te 10 lat na przykład spojrzę właśnie, tak jak mówisz, na siebie i powiem: kurczę, dobrze, że tak zrobiłeś, bo teraz jest lepiej, łatwiej, coś dobrego się stało, kierowałeś się swoim kompasem moralnym, kierowałeś się czymś, co było powyżej niż takie, wiesz, short term pobudzenie oportunistyczne podejście.

Tak jest, tak jest, więc myślę, że to też gdzieś na, wiesz, takim, powiedziałbym, dekalogu podejmowania decyzji: kompas moralny oraz to właśnie, gdzie będziemy za te 10 lat, czy to jest dobra decyzja, czy zła, jaki to może mieć, wiesz, ten Kahneman fajnie miał tę książkę o tym. Slow and fast thinking. Tak, tak, tak i o tym, że zawsze te decyzje, wiesz, no jednak wywołują jakąś tam reakcję, tak? Ten fast thinking, to okej, no nie wiem, chcę się napić wody, tak? No to napiję się wody, okej, no ale później, nie wiem, będę chciał iść do toalety czy coś, cokolwiek innego. Musimy być bardzo tego świadomi i dlatego ta książka też…

Greg Albrecht: Masz na myśli te implikacje tej krótkoterminowej decyzji, jaki jest ten ripple effect w długim terminie na nasze życie?

Mateusz Bodio: Tak jest.

Greg Albrecht: Czyli krótko mówiąc, że jeżeli napiję się dzisiaj wody, potem muszę iść, albo jeżeli dzisiaj podejmę tę decyzję, która dzisiaj wydaje mi się kreować super wartość, to w długim terminie mogę na tym stracić.

Mateusz Bodio: Tak. Bardzo dobrze jest, powiedziałbym, wyjść na chwilę z samego siebie, z tych emocji i bardzo chłodno ocenić tę decyzję. Dlatego też to, co wspominałem na początku, inwestorzy łatwo się zakochują w tych spółkach, nie? I czasami trzeba do tego podejść bardzo chłodno i potraktować kapitał jako taki rewolwer, a nie mieć ten emotional attachment ze spółką. To też jest bardzo istotne.

Greg Albrecht: No to prawda, że wiele historii, w których ktoś zarobił, na przykład w tej kategorii, to są nawet bardziej secondaries niż czekanie na IPO. Więc umiejętność sprzedania w dobrym momencie jest ważniejsza niż próba doczekania na idealny moment, bo statystycznie w pewnym momencie ten balonik zacznie spadać, bo ktoś może nie kopać dalej tej piłki. Więc to jest taka moja obserwacja z moich szczątkowych doświadczeń w takim stricte właśnie obszarze tych super szybko rosnących firm, takim typowym VC, z którego zresztą ja się intencjonalnie wypisałem ze względu właśnie na prawdopodobieństwo.

Ale z drugiej strony super niesamowita gra, tylko żeby w niej grać, trzeba być all in, totalnie. Zupełnie to jest inna gra. Mateusz, o co Cię nie zapytałem, pewnie o wiele rzeczy, ale o co Cię zapytałem i uważasz, że to jest ważne, że sam byś na to odpowiedział. Chciałbyś się czymś może ważnym podzielić dla siebie, dla świata, dla inwestorów, dla kogokolwiek, coś o sobie albo o tym, co robicie?

Mateusz Bodio: Myślę, że po pierwsze śmiało chciałbym powiedzieć, że na pewno śmielej podejść do tych inwestycji, że niestety jesteśmy jeszcze w kraju, który niekoniecznie rozumie, jak działają te inwestycje i procent składany na przykład, prawda? I często jest tak, że jeszcze te pieniądze są na koncie bankowym albo jeszcze, wiesz, pod poduszką czy w tak zwanej skarpecie.

Uważam, że fajnie sobie jest rodzinnie czy tam osobiście poczytać troszkę, jak działają te finanse, żeby podejmować dobre decyzje i budować tę poduszkę na przyszłość. To myślę, że…

Greg Albrecht: Czyli jest jakaś jedna książka, no bo wiadomo, że każdy może zapytać Gemini’a albo wrzucić to w Google albo na YouTubie, wynaleźć film albo coś, ale czy może jest jakaś książka, która historycznie właśnie ciebie zainspirowała do tego, żeby myśleć o tym procencie składanym albo o właśnie inwestowaniu?

Mateusz Bodio: Zresztą, ja jestem, tak jak wspominałem, jestem z profesorskiej rodziny, więc czytam trochę tych książek, ale tak jak to jest, tak well-written, „Psychology of Money” jest bardzo fajną książką. Później mamy Prof. G. „Algebra of Wealth” też dobrą książką, żeby zrozumieć, jak to, wiesz, te dziedziny działają i myślę, że to są takie startery, bo to są krótkie książki, fajne, lekkie, przyjemne, żeby to zrozumieć.

Oczywiście, możemy iść później do buffettowych rozmyślań i jakichś innych, wiesz, filozoficznych rzeczy. Nawal bardzo fajne książki robił, uważam, że to jest najlepszy investor/filozof swojego czy „How to Get Rich”, tak? Ten podcast jeden, tam, co jest tam, wiesz, sklejony z tego Twitterstorm, a to już za trzy czy cztery razy przesłuchałem na rowerze w górach, więc bardzo fajnie opowiada i to też myślę, że bardzo dobrze jest przeczytać.

Greg Albrecht: Bo on z tego książkę wydał i zrozumieć. Tak, czytałem tę książkę, nie pamiętam, jak się nazywa: The Almanac of Naval Ravikant.

Mateusz Bodio: Dokładnie tak, dokładnie tak.

Greg Albrecht: I wiesz,

Mateusz Bodio: I myślę, że to, co jeszcze może zainteresować, to jest to, że nie wspomnieliśmy o tym, ale tam nadmieniłeś tylko o tym secondaries, bo to nie jest wcale takie oczywiste, gdzie na prywatnym rynku de facto istnieje w pewnym sposobie giełda.

[UNKNOWN] Nie?

Mateusz Bodio: I jak my zainwestowaliśmy jako Family Office w dziewiętnastym roku w SpaceX, to powiem Ci, że od dwudziestego drugiego roku średnio raz w tygodniu dostaję ofertę na wykup tego, na wykup naszych udziałów tam w tej spółce.

Więc myślę, że to, co teraz jest taki fenomen, który widzę, że się zadziewa od Stanów Trus, jak idzie jak taka fala do naszej też części Europy, że coraz więcej jest dostępu do takich pre-IPO spółek. Oczywiście, patrząc, co się działo z Antropikiem, gdzie, wiesz, my tam zainwestowaliśmy w Antropik na początku tego roku, gdzie mieliśmy bardzo małą alokację, bardzo małą alokację, to było tam, nie wiem, poniżej dwóch milionów dolarów, aczkolwiek dostałem 30 jakichś innych ofert, gdzie 99% to była ściema. Więc trzeba bardzo ostrożnie uważać. Później wyszła ta cała, wiesz…

Greg Albrecht: Tak, pękła bańka, krótko mówiąc, dla tych, co nie słyszeli, to ogólnie Antropik powiedział, że większość tych secondaries nie jest prawdziwa, nie będą realne i wtedy wycena zredukowała się.

Mateusz Bodio: 50%

Greg Albrecht: Chyba z 50% spadła.

Mateusz Bodio: Nie wiem.

Greg Albrecht: Półtora tryliona

Mateusz Bodio: Do tryliona, czyli tam z ostatniej rundy.

Greg Albrecht: Pierwsze chyba było do 800 milionów, czy nawet, czy do 700 i może potem się… Odbiło. Odbiło, no. Ale w każdym razie redukcja była prawie tam, prawie do 50% w dół tego kursu. Wirtualnego kursu, nazwijmy to.

Mateusz Bodio: Tak, dokładnie, ale z dnia na dzień, prawda? Więc to było absolutnie takie niesamowite, przy czym że inwestorzy pytali się, czy wszystko okej. Tak mówię, guys, jakby od samego wam początku mówiłem, że mamy taką malutką lokację, bo to jest jedyne sprawdzone źródło, które tam zdobyliśmy, nie? I swoją drogą,

Greg Albrecht: anegdotach, że ktoś sprzedał kolumnę Zygmunta, tak? To jest ta sama historia. W zasadzie mogę ci sprzedać.

Mateusz Bodio: Jeżeli chcesz kupić, tak, napisać. Dokładnie, ten counter-party risk, ale później, jak się przyjrzysz, dwie czy trzy pozycje z tego, co na początku napisali, zniknęły, czyli tam Hive, jakieś inne platformy. Natomiast w dalszym ciągu jest to ryzyko, nie mamy dostępu do tego, co się dzieje w spółce, te materiały są bardzo ograniczone, więc to też jest takie, te platformy są takie, no shady, może tak to nazwę, nie? Natomiast ciekawe jest to, że coraz więcej też spółek, spółek, w które my zainwestowaliśmy jakiś czas temu, zgłaszają się do nas różne osobistości i pytają, wiesz, czy nie możemy sprzedać tego, tak?

Więc tych naszych udziałów, więc widzę, że teraz też rośnie opcja, co dla niektórych funduszy, które są bardzo długo w tych spółkach, wiesz, wycofanie się jeszcze przed samym wyrzeczanym IPO albo przed głównym exitem spółki, więc to też jest bardzo ciekawe, w jaki sposób, w którym kierunku to idzie.

Greg Albrecht: No, my nagrywamy ten podcast, możemy to powiedzieć, dzień przed IPO SpaceX. W związku z tym doczekaliście chyba, więc zobaczymy, co się wydarzy. Jestem bardzo ciekaw, jak się zachowa kurs po IPO, bo temat jest super rozgrzany i na pewno ma się różne szczypta.

Mateusz Bodio: Tam jest, nie wiem, czy wiesz, ale tam niektórzy mają pół roku lock-up, niektórzy rok po IPO, więc tak, fajnie, zobaczymy, co dalej. Uważam, że kurs będzie taki bumpy. Może będzie stabilizacja później, ale tak. Natomiast to akurat też ciekawy temat, poruszyliśmy już tak, kończąc.

Teraz, jak byłem w Stanach, już nie pamiętam dokładnie, ale co tam będzie, z 400, 100 milionowych właścicieli, jakby tych posprzedaży akcji, powstanie tam 400, 100 milionowych osób. 400 osób będzie miało po 100 milionów dolarów. Oczywiście, to są głównie inżynierowie ze SpaceX. I słuchaj, te same osoby, które głównie są tam, LA, no bo od tego się zaczynało, ci inżynierowie wracają do domu po tej pracy w SpaceXie i w swoim garażu, w swoim domu konstruują różnego rodzaju rzeczy, czy na przykład jakieś silniki do rakiet, czy jakieś inne bardzo zaawansowane technologicznie rzeczy. I teraz będzie bardzo interesujący czas, gdzie te osoby, ci inżynierowie, którzy zrozumieli taki business acumen od Elona, bo zobaczyli, że z niczego powstała potężna firma, dostaną bardzo duży zastrzyk kasy. Do tego wszystkiego defense, dual use jest bardzo na topie.

W Stanach Zjednoczonych, w porównaniu do Europy czy Polski, masz coś takiego, że przy stole, jak rozmawiasz z różnymi funduszami czy właścicielami spółek, bardzo wysokie prawdopodobieństwo jest, że któryś z tych osób to jest na przykład weteran, że to jest gość, który dwa lata temu wyszedł na przykład z Navy Seals albo z jakichś innych special operations. I te osoby łączą się, czyli mamy, wiesz, business acumen, zrozumienie wojskowego rynku i technologii plus bardzo duży kapitał. Będzie bardzo ciekawa mieszanka teraz w świecie technologii, właśnie głównie, ale nie tylko na ten West Coast, czyli tam, gdzie mamy, wiesz, Dolinę Krzemową, LA. I moja teza też jest taka, że bardzo ciekawe start-upy teraz wyjdą w najbliższych kilku latach właśnie z tego obszaru. No super, no to zobaczymy.

Greg Albrecht: Bardzo fajny koncept. Myślę, że to może być ciekawe do obserwowania. Słuchaj, Mateusz, no nie będę ci chyba drugi raz zadawał pytania. W takim razie, czego jeszcze nie dodałeś? Bo pewnie byłoby tych tematów sporo i moglibyśmy jeszcze długo rozmawiać, ale uwolnię cię. Bardzo ci dziękuję, że znalazłeś czas w tym napiętym grafiku. Gwarantuję, że nie odpisywałeś na żadne wiadomości pomiędzy tym, jak ja w trakcie, jak zadawałem pytanie i pomiędzy łykami wody. Więc dzięki za ten czas, za to skupienie i powodzenia w realizowaniu twojej wizji. Dziękuję, Greg. Wszystkiego dobrego. Dzięki.

Partnerem podcastu jest Albrecht & Partners. Mentoring strategiczny, wsparcie w zarządzaniu i executive coaching.

Udostępnij:
Podcast

Poznaj wiodący podcast dla przedsiębiorców i zarządzających biznesem. Posłuchaj przedsiębiorców, którzy zbudowali biznes od zera. Znajdź odpowiedzi na wyzwania, które trapią liderów – niezależnie od branży.

Newsletter

Zainwestuj 5 minut w tygodniu, by osiągać więcej.

Dołącz bezpłatnie do tysięcy przedsiębiorców i zarządzających biznesem w społeczności Business Unlimited.

Zobacz także